Telefony komórkowe, które zmieniły rynek cz.1 [TOP 10]

Telefony komórkowe, które zmieniły rynek cz.1 [TOP 10]
24.07.2011 10:00
Motorola DynaTac
Motorola DynaTac
Paweł Żmuda
Paweł Żmuda

Praktycznie codziennie słyszymy o kolejnej premierze komórki któregoś z wiodących producentów. Nowych telefonów pojawia się wiele, ale tylko nieliczne przechodzą do historii jako te, które zrewolucjonizowały rynek. Oto przykłady urządzeń, bez których komórkowy świat nie byłby taki jak dziś.

Motorola DynaTAC

Motorola DynaTac
Motorola DynaTac

Ponad 38 lat temu, 3 kwietnia 1973 roku, Martin Cooper (Motorola) i Joel Engel (Bell Labs) po raz pierwszy przeprowadzili udaną rozmowę przez telefon komórkowy. Telefonem tym była Motorola DynaTAC. Podczas połączenia obecni byli przedstawiciele komisji FCC oraz spora grupa dziennikarzy. Udało się.

Zanim ważąca prawie 2 kilogramy komórka Motoroli odniosła sukces, połączenia z mobilnych urządzeń były zarezerwowane wyłącznie dla bogaczy, którzy mogli pozwolić sobie na aparaty w swoich samochodach. Cegła Motoroli okazała się dużym sukcesem. Kosztujący około 4 tysięcy dolarów sprzęt kupiło w ciągu 12 miesięcy blisko 12 tysięcy osób. Kto wie, jak wyglądałby dziś rynek, gdyby nie Motorola DynaTAC.

Nokia 9000 Communicator

Nokia 9000 i Nokia E7 (fot. WikiCommons)
Nokia 9000 i Nokia E7 (fot. WikiCommons)

Telefony z serii Nokia Communicator, których następcą jest Nokia E7 oparta na nowym Symbianie, przez lata były uważane za synonim biznesowej komórki dla wymagających klientów. Pierwszy Communicator - Nokia 9000 - pojawił się na rynku w 1996 roku. Spory sprzęt miał procesor o taktowaniu 24 MHz i zawrotne 8 MB pamięci. Komórka o wymiarach 173 x 64 x 38 ważyła prawie 400 gramów. Podobnie jak zaprezentowana w 1998 roku Nokia 9110, pracowała pod kontrolą systemu GEOS V3.0.

Po kilku latach nadszedł czas na smartfony z Symbianem. Później fiński producent prezentował sprzęty takie jak popularne 9500 czy E90. Communicatory, ze względu na dwa ekrany i pełną klawiaturę QWERTY, zdecydowanie nie należały do najporęczniejszych urządzeń na rynku. Mimo to dziś są już kultowe. Serię Communicator zapamiętamy na bardzo długo.

Nokia 3310

Fot. na lic. CC; Flickr.com/by whatleydude
Fot. na lic. CC; Flickr.com/by whatleydude

Zaprezentowana w 2000 roku Nokia 3310 zdecydowanie nie jest najlepszym telefonem świata, jednak zasługuje, aby trafić do niniejszego zestawienia. Dlaczego? Dla wielu z nas to właśnie sprzęt fińskiego koncernu był pierwszym telefonem komórkowym. Dzięki agresywnemu marketingowi Nokia 3310 stała się synonimem komórki w Polsce. Miała ona na pokładzie monochromatyczny wyświetlacz, słownik T9, kompozytor dzwonków oraz wciągające gry (w tym kultowego Snake'a). Dziś luksusową dawniej komórkę można kupić na internetowych aukcjach za około 50 zł.

Pamiętacie jeszcze czasy, kiedy takie luksusy, jak MMS-y, naliczanie sekundowe czy WiFi w telefonie, nikomu się nie śniły?

Samsung SGH-M100

Samsung SGH-M100
Samsung SGH-M100

Zanim w reklamach producentów i operatorów pojawiły się atrakcyjne kobiety i uwodzicielscy mężczyźni z wszystkomającymi telefonami w rękach, trzeba było nosić ze sobą przynajmniej dwa urządzenia. Telefon - do wysyłania SMS-ów i prowadzenia rozmów głosowych - oraz, dla rozrywki, odtwarzacz MP3. Na ratunek melomanom przyszedł Samsung z modelem SGH-M100, wyposażonym w rewolucyjny na owe czasy odtwarzacz i pamięć 32 MB.

Komórka o wymiarach około 106 x 44 x 19 mm ważyła nieco poniżej 100 gramów. W obudowie zamknięto baterię o pojemności 750 mAh. Poza odtwarzaczem sprzęt miał takie dodatki, jak kalkulator, budzik czy kalendarz. Wkrótce po Samsungu do fanów MP3 puścił oko niemiecki Siemens, wprowadzając na rynek model SL45 z odtwarzaczem MP3, przeglądarką WAP i obsługą kart pamięci. Wyobrażacie sobie dziś komórkę, która nie pozwalałaby na słuchanie muzyki?

Nokia 6310i

Fot. na lic. CC; flickr.com/by Thox
Fot. na lic. CC; flickr.com/by Thox

Po dwóch latach od premiery modelu 3310 Nokia zaprezentowała kolejny model, który zapisał się na kartach komórkowej historii. W 2002 roku pojawiła się Nokia 6310i. Nie miała kolorowego wyświetlacza, odtwarzacza MP3 czy aparatu. W czasach gdy od sprzętu wymagało się przede wszystkim niezawodności, a nie dwóch rdzeni procesora, 6310i okazała się ogromnym hitem.

Sukces zapewniły bardzo dobre wykonanie i spora bateria o pojemności 1100 mAh, która - według producenta - pozwalała nawet na 17 dni w stanie czuwania. Dziś, gdy zaawansowane smartfony pożerają energię niczym wygłodniałe stado szarańczy, Nokia 6310i jest niedoścignionym wzorem. Ładowanie komórki wyłącznie kilka razy w miesiącu to dziś marzenie wielu z nas.

Egzemplarze kultowej dziś Nokii osiągają zawrotne ceny na aukcjach internetowych. Najodważniejsi sprzedawcy wyceniają swoje urządzenia na kwoty oscylujące wokół 1000 zł. Co najdziwniejsze, wciąż są osoby, które zamiast używanego smartfona z Androidem wybierają Nokię 6310i. Ciekawe, czy za kilka lat z podobną nostalgią będziemy wspominać Samsunga Galaxy S czy iPhone'a 4...

Motorola RAZR V3

Fot. WikiCommons
Fot. WikiCommons

W czwartym kwartale 2004 roku świat usłyszał o Motoroli RAZR. Urządzenie, które niedługo później wprowadziła na rynek amerykańska firma, osiągnęło ogromny sukces. Sprzęt szokował oryginalnym wyglądem i niezwykle cienkim profilem. Wyposażono go m.in. w baterię o pojemności 680 MAh, obsługę plików MP3, mini USB, a także aparat z matrycą VGA. Wymiary kultowej klapki RAZR V3 to tylko 53 x 98 x 13 mm - był to najcieńszy telefon w swoich czasach.

Sukcesu RAZR nie można kwestionować. W lipcu 2006 roku Motorola mogła pochwalić się 50 milionami sprzedanych egzemplarzy RAZR. Prestiżowy magazyn PC World umieścił telefon na 12. miejscu listy 50 najlepszych gadżetów minionych 50 lat. Niestety, amerykański producent nie poszedł za ciosem. Premiera iPhone'a sprawiła, że wielu dotychczasowych użytkowników przesiadło się na sprzęt Apple'a. Mimo to klapka RAZR na zawsze pozostanie kultowa.

iPhone New York Launch

Produkty firmy Steve'a Jobsa można lubić lub nie, jednak spółce Apple nie można odmówić tego, że 29 czerwca 2007 jej sprzęt odmienił postrzeganie telefonu komórkowego. Właśnie wtedy do sprzedaży trafił smartfon Apple iPhone, który przez długi czas pozostał synonimem luksusu i szpanu.

Komórkę wyposażono w procesor Samsunga i dotykowy ekran o przekątnej 3,5 cala. Dostępna była w wersjach o pojemności 4, 8 i 16 GB - ta pierwsza została jednak dość szybko wycofana z rynku ze względu na niewielką popularność. Telefony miały 128 MB RAM-u, WiFi w standardzie b/g i moduł Bluetooth 2.0. Specyfikacja może nie zachwycała, ale nie przeszkodziło to w osiągnięciu rynkowego sukcesu. Pierwszy nabywca, który ustawił się w kolejce przed nowojorskim sklepem Apple'a, spędził prawie 100 godzin w oczekiwaniu na upragnionego smartfona. Atmosferę tamtych dni oddaje wideo zamieszczone powyżej.

74 dni obecności na sklepowych półkach wystarczyło, aby sprzedać milion urządzeń. Ostatecznie pierwszy model iPhone'a, który wywołał dotykową rewolucję na mobilnym rynku i stał się wzorem dla pozostałych producentów, sprzedał się w liczbie 6 milionów 124 tysięcy egzemplarzy.

Motorola Droid

Motorola Droid/Milestone (fot. WikiCommons)
Motorola Droid/Milestone (fot. WikiCommons)

Fani systemu Android zastanawiają się pewnie, dlaczego na liście nie pojawił się jeszcze smartfon znany w naszym kraju jako Era G1. Pierwsza komórka oparta na systemie Google'a długo pozostanie w pamięci, ale w zasadzie w chwili debiutu stanowiła ona tylko ciekawostkę dla geeków.

Prawdziwie przełomowa dla systemu Android była Motorola Droid, znana w naszym kraju pod nazwą Milestone. Dlaczego?

Droid Does
Droid Does

Niekonwencjonalna, uderzająca w iPhone'a kampania marketingowa "Droid Does" sieci Verizon rozpoczęła prawdziwą burzę. Komórka wyposażona w 3,7-calowy ekran, aparat 5 Mpix, klawiaturę QWERTY i procesor TI OMAP 3430, była ciosem dla koncernu Steve'a Jobsa.

Według analityków firmy Flurry w ciągu pierwszych 74 dni sprzedaży w ręce amerykańskich klientów trafił ponad milion egzemplarzy Droida. Droid nie sprzedawał się oczywiście tak wyśmienicie jak chociażby iPhone 3GS (ponad 1,6 miliona sprzedanych urządzeń w ciągu tygodnia od premiery). Warto jednak pamiętać, że przed Droidem rynek w Stanach Zjednoczonych nie był przekonany do Androida tak jak dziś. To właśnie sprzęt Motoroli utorował drogę do dalszych sukcesów zielonego robocika.

LG Optimus 2X

LG Optimus 2X
LG Optimus 2X

Podróż po świecie telefonów komórkowych powoli się kończy. Kolejny na liście jest zaprezentowany pod koniec ubiegłego roku smartfon LG Optimus 2G. To właśnie firmie LG udało się wyprzedzić konkurencję - jako pierwsza przedstawiła dwurdzeniowego potwora.

LG Optimus 2X wyposażony jest m.in. w ekran o przekątnej 4 cali, 8 GB pamięci wewnętrznej, aparat 8 Mpix, baterię o pojemności 1500 mAh, system Android oraz oczyścicie dwurdzeniowy układ Nvidia Tegra 2 o taktowaniu 1 GHz.

Tak jak w przypadku Optimusa 3D, bycie pierwszym wcale nie oznacza rynkowego sukcesu. Gdy za kilkadziesiąt lat nasze dzieci będą zastanawiać się, jak archaicznymi komórkami bawiliśmy się, gdy one jeszcze nie były w planach, zapewne przypomną sobie Optimusa 2X.

LG Optimus 3D

LG Optumus 3D
LG Optumus 3D

Po wycieczce w przeszłość pora na powrót do teraźniejszości. W lutym tego roku na barcelońskich targach MWC zaprezentowano smartfona LG Optimus 3D. Sprzęt wyposażony jest w dwurdzeniowy układ TI OMAP4 o taktowaniu 1 GHz, dwuobiektywowy aparat 5 Mpix z nagrywaniem klipów w 3D i ekran o przekątnej 4,3 cala. Nie jest to jednak zwykły wyświetlacz. LG Optimus 3D, jak sama nazwa wskazuje, ma na pokładzie ekran 3D. Aby zobaczyć trójwymiarowy obraz, nie trzeba zakładać specjalnych okularów.

Nowy smartfon LG nie jest promowany tak intensywnie jak zaprezentowane niedawno modele Xperia Play czy Samsung Galaxy S II, jednak z pewnością wyznacza nowy trend. Boom na 3D trwa już od dłuższego czasu. Zanim użytkownicy znudzą się trójwymiarem, powstanie pewnie jeszcze sporo komórek z ekranami 3D. Należyte miejsce w historii będzie miał Optimus 3D.

Które telefony odmieniły Wasze spojrzenie na komórki?

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)