Moment - smartwatch bez ekranu, który sprawi, że poczujesz upływ czasu. Przyszłość wearables czy powrót do przeszłości?

Moment to smartwatch pozbawiony ekranu. Nie, nie ma również tradycyjnego cyferblatu. Tak w sumie to nie ma on praktycznie nic. Są za to wibracje, które mają zmienić sposób, w jaki postrzegamy czas.

Moment - smartwatch bez ekranu, który sprawi, że poczujesz upływ czasu. Przyszłość wearables czy powrót do przeszłości? 1

Czas w dawnych czasach

Dawno dawno temu, ludzie żyli w zgodzie z naturą. Rytm dobowy wskazywało słońce, a tryb życia pola uprawne. Rewolucja zaczęła się w VI wieku, kiedy to chrześcijańscy mnisi zaczęli odprawiać msze święte o ściśle sprecyzowanych porach. Ludzie, którzy stopniowo migrowali ze wsi do miast, mieli więc nowy punkt odniesienia - rzecz, która wyznaczała pory znacznie precyzyjniej - dzwony kościelne.

Biły one siedem razy dziennie, a ich wpływ na zmiany społeczne i mentalność ludzi był przeogromny. Ludność zaczęła traktować swoje życie jako szereg dających się dzielić i mierzyć jednostek o jednakowej długości.

Pozornie prosty wynalazek, jakim są wszelakie zegary i zegarki, zmieniły w ogromnym stopniu nie tylko styl życia nowego społeczeństwa, ale również - jak wskazują liczne badania - “okablowanie” mózgu. Mówiąc wprost, nasz najważniejszy organ po upowszechnieniu się czasomierzy, musiał zmodyfikować swoją wewnętrzną strukturę neuronalnych szlaków.

Dzisiaj nie wyobrażamy sobie życia nawet bez telefonu, nie mówiąc już o przedmiocie wskazującym obecną godzinę. Powstał jednak start-up, który chce wrócić niejako do źródeł.

Czas na zmianę

Smartwatch o jakże intrygującej nazwie “Moment” nie ma ani ekranu, ani cyferblatu. Nie da się z niego odczytać godziny. Da się za to poczuć upływ czasu na nadgarstku. Wszystko to dzięki systemowi haptycznemu złożonemu z kilku silniczków wibracyjnych.

Moment - smartwatch bez ekranu, który sprawi, że poczujesz upływ czasu. Przyszłość wearables czy powrót do przeszłości? 2

Poprzez wibrowanie w odpowiednim tempie i kolejności mają one sprawiać, że użytkownik zwiększy swoją produktywność i koncentrację na zadaniu. Poprzez zmysł dotyku zegarek będzie dawał znać o upływie czasu.

Moment - smartwatch bez ekranu, który sprawi, że poczujesz upływ czasu. Przyszłość wearables czy powrót do przeszłości? 3

Mimo że zegarek nie ma ekranu można go używać jako nawigacji

Poprzez precyzyjne impulsy wibracyjne, będziemy wiedzieli, że na przykład mamy skręcić na najbliższym skrzyżowaniu w prawo. Urządzenie niejako “rysuje” trasę na nadgarstku użytkownika.

Jest również funkcja personalizowanego metronomu, którą można wykorzystać podczas gry na jakimś instrumencie lub podczas tańca. Nie zabrakło również powiadamiania użytkownika o przychodzących połączeniach i wiadomościach. Oczywiście również za pomocą systemu haptycznego. Dla każdego kontaktu można ustawić unikalny wzór wibracji.

Moment - smartwatch bez ekranu, który sprawi, że poczujesz upływ czasu. Przyszłość wearables czy powrót do przeszłości? 4

Twórcy zegarka sugerują, że po pewnym czasie mózg przyzwyczai się do nowego rozwiązania do tego stopnia, że stanie się ono niezauważalne. Intuicyjnie użytkownik będzie świadomy tego, jak szybko płynie czas - bez żadnego wysiłku, ani spoglądania na wskazówki jak w tradycyjnych zegarkach.

Dziwny pomysł

Zegarek trafi do pierwszych klientów w marcu. Już teraz można go jednak zamówić w cenie 179 dolarów (ok. 750 zł). Wątpię, żeby znalazło się dużo chętnych.

Producent chce tutaj wrócić do czasów, gdy upływ czasu wyznaczały kościelne dzwony. Nikt nie znał dokładnej godziny i ciężko było umówić się z kimś o konkretnej porze. W dzisiejszym społeczeństwie, które pędzi z zawrotną prędkością, nie dałoby się oczywiście tak żyć. Gadżet ten należy więc traktować jako dodatek do tradycyjnych czasomierzy. W sumie chętnie sprawdziłbym, czy rzeczywiście zwiększyłby moją produktywność...

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY