GelaSkins, czyli folie ochronne z artystyczną duszą - test

GelaSkins, czyli folie ochronne z artystyczną duszą - test08.04.2010 15:01
GelaSkins, czyli folie ochronne z artystyczną duszą - test
Zbigniew Kowal

Z pewnością nie raz i nie dwa słyszeliście o GelaSkins. Coś tam niby wiecie, ale do końca nie jesteście pewni czy na pewno o to chodzi. Dzisiaj rozwiewamy wszelkie wątpliwości na temat folii ochronnych tej marki. Wyglądają cudnie, ale czy rzeczywiście warto je kupić?

Z pewnością nie raz i nie dwa słyszeliście o GelaSkins. Coś tam niby wiecie, ale do końca nie jesteście pewni czy na pewno o to chodzi. Dzisiaj rozwiewamy wszelkie wątpliwości na temat folii ochronnych tej marki. Wyglądają cudnie, ale czy rzeczywiście warto je kupić?

Przyznam się, że sam wielokrotnie zastanawiałem się nad zakupem takiej foli ochronnej na swojego iPhone’a. Mam go już ponad rok. Przeżyliśmy ze sobą bardzo dużo wzlotów i upadków. Gdzieniegdzie ma już ryski na obudowie. Pomyślałem więc, że czas najwyższy aby ładnie go obkleić. Mój wzrok padł na firmę GelaSkins.

411647979339383718

Trudno w zasadzie zdefiniować to czym jest GelaSkin. Zasadniczo jest to folia ochronna na obudowę twojego iPhone’a. Nie jest to jednak typowa przezroczysta naklejka. Mamy tutaj do czynienia z artystycznym projektem wykonanym w technologii 3M. Folia bardzo łatwo się nakleja i równie łatwo się zdejmuje nie pozostawiając śladów na obudowie, zdobiąc nasz telefon przeróżnym wzorkami lub obrazkami.

W komplecie  otrzymujemy folię na obudowę, kartonową podkładkę pod drinka lub piwo (całkiem niezły design) oraz instrukcję obsługi. Całość uzupełniona jest darmową aplikacją z tapetami, która dopełnia niecodziennego wyglądu naszego telefonu.

411647979339580326

Po wyjęciu folii ochronnej z celofanu, możemy bezpośrednio przystąpić do naklejenia Gelaskina na obudowę iPhone’a. Rozsadek podpowiada, aby uprzednio oczyścić całą powierzchnię, ale Ja specjalnie nie przywiązywałem do tego wagi. Po prostu wyciągnąłem telefon z kieszeni, przetarłem o koszulkę, nakleiłem GelaSkina i gotowe. Cała operacja potrwała niecałą minutę. Zupełny banał z którym każdy z Was sobie poradzi.

W skrócie wygląda to tak, że GelaSkin posiada wycięte „oczko” na iPhonowy aparat. Wystarczy je dopasować, a reszta będzie leżeć  jak ulał. Oczywiście, jak we wszystkim trzeba zachować minimum ostrożności, ale jak już wspomniałem nie jest to zadanie arcytrudne. Tym bardziej, że folia lepi się błyskawicznie do iPhone’a idealnie przylegając, poddając się naszym paluszkom. Możliwe są wielokrotne korekty. Można odklejać i przyklejać jeszcze raz, aż do skutku.

411647979339776934

Jak zobaczycie na dołączonym do wpisu filmiku, Gelaskin nie pokrywa całej obudowy. Jest odpowiednio wycięty, aby pozostawić rogi oraz miejsca z przodu i z tyłu nieruszone. Nie ma obaw, że nie uda się nam przykleić rogów, jak również zakleić portu do ładowania. Odpowiednie wycięcia i rozmiar foli, skutecznie temu przeciwdziałają. To właśnie dlatego tak łatwo go nakleić.

Nie ma jednak róży bez kolców. Trzeba zwracać uwagę na to, jaki design i kolor się zamawia. Naiwnie sądząc, że GelaSkin pokrywa całą obudowę wybrałem kolor ciemny, przy białym kolorze obudowy. Planowałem zamienić biały na ciemny. Teraz mam ciemny z białymi paskami po bokach. Nie wygląda to najgorzej, ale dużo lepiej wyglądałby, gdybym wybrał coś na białym tle. Weźcie zatem na to poprawkę w chwili, gdy sami będziecie zakupywać folię od GelaSkin.

411647979339973542

Firma proponuje naprawdę duży wybór designów od niezliczonej przeze mnie liczby artystów. Ja postawiłem na pracę Rusty Of Unusual Circumstance autorstwa Travisa Louie. Pełną listę wzorów i obrazów możecie przejrzeć pod tym adresem.

Po obklejeniu telefonu folią, powinniśmy udać się do App Store i pobrać darmową aplikacje z tapetami od firmy Gelaskins. Każda folia posiada przypisaną do siebie tapetę, po to aby ładnie prezentować się jako całość. Naturalnie, nawet bez zakupu foli możecie pobrać aplikacje i cieszyć się darmowymi tapetami. Wystarczy kliknąć w ten oto bezpośredni link do App Store.

Gelaskins - Test (Applemania.pl)

Gelaskin kosztuje 49 złotych. Nie jest to zbyt wygórowana cena za zmianę wygładu iPhone’a. Jeśli doszedłeś do wniosku, że czas najwyższy „przystroić” swój telefon w nowe piórka, to folie ochronne tej marki są dobrym wyborem. Idealnie przylegają do powierzchni, nie przeszkadzają w trzymaniu telefonu w dłoni. Po kilku chwilach zapominamy, że coś przykleiliśmy z tyłu iPhone’a. Niecodzienny design naszej obudowy nęci za to inne osoby. Wszyscy koniecznie chcą zobaczyć co to takiego. Ubaw po pachy!

______


Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)