TigerText: zdradzać jak Tiger Woods

Nawet jeśli nie stać nas na utrzymywanie stada kochanek jakim dysponował Tiger Woods, możemy pozwolić sobie na szczyptę luksusu, czyli niewielkie skoki w bok. Dla wszystkich, którzy potrzebują zabezpieczyć swoją prywatność powstała właśnie aplikacja TigerText, pozwalająca nam na skuteczne zarządzanie wiadomościami SMS od kochanki, asystentki lub sekretarki.

TigerText: zdradzać jak Tiger Woods 1Fot. na licencji Creative Commons; Flickr.com/by Tiago R?beiro

Aplikacja tak naprawdę nie wysyła SMSów, wszystkie wiadomości zapisywane są na serwerach TigerText. Nic nie stoi na przeszkodzie, by ustalić kiedy mają stamtąd zniknąć. Co więcej - możemy mieć pewność, że nie zostaną przekazane w ręce rządnych krwi dziennikarzy Pudelka ;).

"Mimo, że nasza aplikacja wygląda jak standardowy klient SMSowy, treści wysłane przez TigerText nigdy nie są przesyłane do telefonu adresata. Każdy użytkownik może samodzielnie ustalić kiedy wiadomość ma być bezpowrotnie usunięta z naszych serwerów", czytamy w opisie aplikacji.

Niestety, korzystanie z TigerText jest płatne. Darmowe jest przeczytanie zaledwie 100 wiadomości. Opłata za 250 SMSów to równowartość 1,5 USD. Za 2,49 dolara dostajemy w ręce nielimitowane narzędzie do planowania potajemnych schadzek. Produkt dostępny jest w Apple AppStore. Już wkrótce pojawią się wersje TigerText dla telefonów BlackBerry oraz tych opartych o Androida. Skorzystacie?

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY