To już obsesja. Wynalazca komórki apeluje o rozwagę

Telefon komórkowy w dłoni
Telefon komórkowy w dłoni
Źródło zdjęć: © Pixabay | StockSnap
Wojciech Kulik

30.03.2023 15:17

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Telefony komórkowe są z nami od 50 lat. My jesteśmy z nimi… zdecydowanie za dużo każdego dnia. Tak przynajmniej twierdzi ten, któremu je zawdzięczamy – Martin Cooper zwany "ojcem telefonów komórkowych".

W kwietniu minie dokładnie 50 lat od momentu, który na dobre rozpoczął historię telefonów komórkowych. To właśnie 3 kwietnia 1973 roku Martin Cooper wykorzystał opracowany przez swój zespół telefon Motorola DynaTAC do wykonania pierwszego połączenia komórkowego.

Martin Cooper z Motorolą DynaTAC w dłoniach
Martin Cooper z Motorolą DynaTAC w dłoniach© TechXplore

Zadzwonił do swojego największego rywala, dra Joela Engela z The Bell Systems. – Joel, z tej strony Martin Cooper, rozmawiam z tobą przez ręczny telefon komórkowy: osobisty, przenośny… – powiedział do słuchawki. Odpowiedziała mu cisza. I wcale nie dlatego, że coś się zepsuło (no, może poza humorem pana Engela).

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rozwój telefonów. Jest dobry, ale może mieć złe skutki

Kolejne dekady przyniosły niezwykle dynamiczny rozwój tej technologii, ale sprawy zaszły za daleko. Tak twierdzi jej "ojciec". Cooper podkreśla przy tym, że w żadnym wypadku nie zamierza krytykować komórek jako takich.

Martin Cooper docenia to, że te maleńkie urządzenia otwierają drzwi do nieograniczonej wiedzy. Zgadza się z opinią, że pewnego dnia mogą nam pomóc nawet w walce z chorobami i innymi problemami trawiącymi społeczeństwo. To, co dziś z nimi wyrabiamy, nazywa jednak obsesją.

Martin Cooper twierdzi, że mamy obsesję na punkcie telefonów

– Jestem zdruzgotany, gdy widzę, jak ktoś przechodzi przez ulicę ze wzrokiem wlepionym w telefon komórkowy. Ludzie powariowali – powiedział 94-letni dziś Martin Cooper. I mówi to człowiek, który wcale nie stroni od technologii. Sam korzysta z najnowszego iPhone’a, a na jego nadgarstku da się zauważyć Apple Watcha.

Martin Cooper z pierwszą Motorolą i nowym iPhone'em
Martin Cooper z pierwszą Motorolą i nowym iPhone'em© TechXplore

Patrzenie w ekran zamiast przed siebie to rzeczywiście duży problem. Jeszcze gorzej, gdy korzystamy ze smartfonów podczas jazdy. Tylko w Stanach Zjednoczonych około 400 osób rocznie ginie na drogach właśnie z tego powodu, jak podaje Forbes.

Jesteśmy zahipnotyzowani. Ale to minie

– Naprawdę wiedzieliśmy, że pewnego dnia każdy będzie miał telefon komórkowy. I już prawie tu jesteśmy – powiedział Cooper, cytowany przez serwis TechXplore, po czym przeszedł do sedna…

– Kiedy pojawiła się telewizja, ludzie byli zahipnotyzowani, ale jakoś udało się nam pojąć dobre zasady oglądania TV – powiedział. W przypadku telefonów jest pozostajemy (jego zdaniem) w fazie bezmyślnego wpatrywania się w ich ekrany. Jednak wcale nie musi tak być bez końca.

– Kolejne pokolenia stają się mądrzejsze. Nauczymy się więc też efektywniej wykorzystywać telefony komórkowe. Prędzej czy później ludzie to opanują – skwitował Martin Cooper.

Wojciech Kulik, dziennikarz Komórkomanii

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (3)