Trzeci dzień bez smartfona. Co irytuje najbardziej?

Strona głównaTrzeci dzień bez smartfona. Co irytuje najbardziej?
26.08.2013 11:41
Trzeci dzień bez smartfona. Co irytuje najbardziej?
Jan Blinstrub
Jan Blinstrub

Bez Facebooka w telefonie można żyć. Brak mobilnego dostępu do redakcyjnej skrzynki e-mail ma wiele zalet, choć mój szef jest innego zdania. Znajomym nieco przeszkadza, że nie mogą się ze mną skontaktować za pomocą Messengera czy przez Hangout, ale w gruncie rzeczy to także nie jest wielki problem. Już chwilę po włączeniu Nokii 1616, z której korzystam w tym tygodniu, byłem jednak mocno sfrustrowany.

Gdzie są moje kontakty!?

Skopiuj do pamięci telefonu lub na kartę SIM. Tylko takie opcje mam standardowo dostępne w książce adresowej. Na SIM-ie mam tylko numery do dziwacznych usług operatora (kto korzysta z "Pocztówek Dźwiękowych" i "Top Utworów MP3"?), więc wszystkie kontakty muszę ręcznie wprowadzać do telefonu. Na liście wkurzających rzeczy jest to mój numer jeden.

Dość niefortunnie się złożyło, że tydzień bez smartfona nałożył się na remont w mieszkaniu, w połowie którego jestem. Miałem więc problem z uzyskaniem odpowiedzi na kilka banalnych pytań, takich jak: gdzie jest najbliższa Castorama, do której otwarte jest OBI lub gdzie kupię najtaniej wybrane panele. W efekcie musiałem pojeździć trochę więcej po mieście i pewnie nieco przepłaciłem za zakupy.

Odczułem także brak nawigacji i informacji o natężeniu ruchu. Jeśli byliście wczoraj na Air Show w Radomiu, a później jechaliście w stronę Warszawy, wiecie, jak przyjemna była to podróż. Gdybym wiedział, co mnie czeka, wybrałbym inną trasę lub wyruszył nieco później. Niestety, w temacie korków Nokia 1616 nie ma zbyt wiele do powiedzenia.

Jedna rzecz sprawia jednak, że darzę Nokię 1616 wielkim sentymentem. Urządzenie odłączyłem od ładowarki w piątek. Stan naładowania baterii po weekendzie widać na zdjęciu.

412058816600343462

Twój smartfon tego nie potrafi.

Podsumowując, powrót do starej komórki - przynajmniej na tę chwilę - nie jest wcale tak straszny, jak mogłoby się wydawać. Oczywiście bardzo odczuwam brak dostępu do Internetu, tym bardziej że z powodu remontu smartfon miał być w weekend moim jednym kontaktem z e-światem, ale nie ma co dramatyzować. Kilka dni bez Sieci to nie jest wielki wyczyn. Bardziej irytuje brak dostępu do danych w chmurze, w szczególności kontaktów.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)