Ubuntu dla Androida będzie przyszłością?

Ubuntu dla Androida będzie przyszłością?30.12.2012 11:00
Ubuntu i Android
Ubuntu i Android
Tomasz Nowak

Jakiś czas temu, Mateusz pisał o zaletach układów ARM. Przy okazji wspomniał o dedykowanych stacjach dokujących, które zamieniają telefon w laptopa. Co ciekawe, duża wydajność procesorów ARM sprawia, że korzystanie ze smartfonów zamiast komputera już teraz jest poniekąd możliwa. Doskonałym tego przykładem jest Ubuntu dla Androida.

Jakiś czas temu, Mateusz pisał o zaletach układów ARM. Przy okazji wspomniał o dedykowanych stacjach dokujących, które zamieniają telefon w laptopa. Co ciekawe, duża wydajność procesorów ARM sprawia, że korzystanie ze smartfonów zamiast komputera już teraz jest poniekąd możliwa. Doskonałym tego przykładem jest Ubuntu dla Androida.

Czym jest Ubuntu dla Androida?

O Ubuntu dla Androida Paweł wspominał już kilka razy. Jest to nadzwyczaj interesujący projekt, który według mnie ma duży potencjał. Twórcy Ubuntu dla Androida uznali, że skoro de facto w naszych rękach znajduje się komputer, to czemu go tak nie używać? Podłączyć monitor, klawiaturę, myszkę i korzystać tak, jak z jednostki stacjonarnej. W dodatku z wygodnym systemem Ubuntu.

Do zmiany smartfona w komputer wystarczy jedynie stacja dokująca. Co ciekawe jest ona potrzebna tylko i wyłącznie do doprowadzenia sygnałów do monitora, klawiatury i myszki. Cała magia związana z uruchomieniem systemu dzieje się w smartfonie.

Motorola Atrix
Motorola Atrix

Android i Ubuntu dzielą ten sam kernel, dzięki czemu możliwe jest ich jednoczesne uruchomienie. Prezentacja poniżej pokazuje jak sprawnie wygląda przełączanie się między systemami. Korzystając z Ubuntu nie musimy rezygnować z funkcji telefonu. Można przeglądać jego zawartość, wysyłać i odbierać wiadomości, edytować kontakty itd.

Dlaczego Ubuntu dla Androida może być przełomem?

Bardzo ważna jest tutaj integracja między systemami. Korzystając z telefonu nie da się zauważyć różnicy pomiędzy „zwykłym” smartfonem. Dopiero po podłączeniu do stacji dokującej uruchamia się Ubuntu, które jest zintegrowane z Androidem. Dzięki temu bez problemu będzie można przeglądać zawartość smartfona, uruchamiać androidowe aplikacje (w tym gry) oraz otrzymywać powiadomienia o połączeniach czy wiadomościach. Wszystko to z wykorzystaniem wygodnego interfejsu Unity.

Powiadomienia na panelu Unity (fot. wł)
Powiadomienia na panelu Unity (fot. wł)

Jeden rzut oka i widać ile maili zostało do przeczytania. Liczba nieodebranych połączeń, nieprzeczytanych wiadomości, wszystko to będzie dostępne w jednym, widocznym i łatwo dostępnym miejscu. Prostota i wygoda. Interfejs Unity oferuje również zaawansowane opcje wyszukiwania za pomocą tzw. soczewek (Unity lenses). Dzięki nim można w prosty sposób wyszukać wideo w serwisie YouTube, wpis na Wikipedii czy przeszukać dokumenty zapisane na koncie w Google Docs.

Ubuntu for Android

Tych ostatnich - jak podejrzewam - nie będzie tak łatwo znaleźć. Najwięksi producenci raczej nie będą zainteresowani Ubuntu dla Androida, gdyż nie wiadomo jak wyglądałaby kwestia nakładek bądź ewentualnych opłat licencyjnych. Ratunkiem mogą okazać się mniej znane firmy i projekty takie jak NexPhone. Zainteresowanie może być też zdobyte dzięki... Nexusowi 7. Na nim też można uruchomić Ubuntu, co powinno pomóc w promocji samego systemu. Obiektywnie jednak patrząc, projekt Canonical nadal jest w powijakach i bez współpracy z kimkolwiek nie zwróci na siebie uwagi.

Mimo tego bardzo chciałbym, żeby firmie Canonical się udało. Obecne smartfony są wydajne i bez problemów powinny pozwolić na na uruchomienie większości aplikacji desktopowych. Wizja o której pisał Mateusz wydaje się realna, a dzięki Ubuntu dla Androida może ziścić się szybciej niż większość może przypuszczać. Tylko czy podobnie myślą czołowi producenci i czy komukolwiek rzeczywiście na rękę, aby smartfony łączyły funkcje telefonów, konsol i komputerów?

Źródło: OMG UbuntuOMG Ubuntu

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)