Według dyrektora firmy Mike'a Abbinka celem twórców nowego wizerunku było przygotowanie czegoś nawiązującego do klasycznego logo, co zarazem da silny sygnał nadchodzących zmian. Dlatego postanowiono "uwolnić" Firefoxa.
Lisek został uwolniony ze statycznego wizerunku i zaczął dosłownie hasać niczym baranek. Abbink podkreśla, że nowy Firefox (OS) nie jest tylko produktem do sprzedania, ale jest jak superbohater. Jednak nowy wizerunek ma przede wszystkim duże marketingowe znaczenie.
Marka Firefox jest rozpoznawalna przez około 90% użytkowników na całym świece. Jest znacznie lepiej znana i bardziej popularna niż producenci innych nowy mobilnych systemów - Ubuntu czy Jolla Mobile z Sailfish OS. Dzięki temu łatwiej będzie zapaść w pamięć klientom. Podobnie jak kiedyś Samsung walczył z wizerunkiem producenta lodówek i telewizorów, Mozilla musi pokazać, że Firefox to nie tylko przeglądarka, ale też budowany z fantazją system operacyjny dla telefonów.
Pierwsze smartfony działające pod kontrolą systemu Mozilli mają trafić do Polski już latem tego roku. Ciekawi mnie, czy będzie temu towarzyszyła kampania reklamowa. Oczywiście kluczowe będą niska cena smartfonów i rozpoznawalna marka, ale też nowy, bardziej pogodny wizerunek Firefoxa może pozytywnie wpłynąć na sprzedaż telefonów.
Osobiście bardzo podoba mi się nowa inkarnacja Firefoxa. Barwny, nieco bajkowy design wprowadza pozytywną energię do smarfonów. Oczywiście można mu zarzucić dość dziecinny wygląd, ale ja mam dość ponurych, niby nowoczesnych wzorów, jakie stosują producenci telefonów. Wzorowanie się na Apple'u powoli staje się nudne.
Źródło: underconsideration.com • fastcodesign.com