Ta drobna aplikacja ma za zadanie zarejestrować krótki materiał (audio i wideo), przesłać go na swoje serwery, zbadać i wyświetlić ewentualną nazwę filmu, programu telewizyjnego czy nawet popularnego materiału wideo z Sieci.
Niestety, jest pewien haczyk. Aplikacja VideoSurf póki co dostępna jest wyłącznie dla klientów amerykańskiej sieci Verizon. Trudno powiedzieć, czy to narzędzie kiedykolwiek będzie rozpowszechniane jak Shazam czy Midomi. Niektóre smartfony z Androidem będą sprzedawane już z zainstalowaną aplikacją VideoSurf. Dla hakerów złamanie zabezpieczenia aplikacji i umożliwienie jej działania na "czystych" Androidach z pewnością nie będzie stanowiło problemu.
Wyobraźcie sobie, co by było, gdyby baza takiej aplikacji jak VideoSurf współpracowała ze wszystkimi materiałami z YouTube oraz innymi popularnymi serwisami hostującymi materiały wideo.
Źródło: PocketNow