Walka o serca konsumentów: Smartfon vs Phablet

Walka o serca konsumentów: Smartfon vs Phablet22.11.2013 15:13
Sony Xperia Z1 obok Samsunga Galaxy Note 3
Sony Xperia Z1 obok Samsunga Galaxy Note 3
Źródło zdjęć: © phonearena.com
Marcin Opierowiec

Do niedawna jedyne phablety na rynku, to urządzenia z serii Samsunga: Galaxy Note. Dziś prawie każdy szanujący się producent posiada w swojej ofercie tego typu urządzenie. Czy warto ulec i przesiąść się ze smartfona na phablet?

Prawdziwa lawina phabletów spadła na nas w 2013 roku. Większość z nich ma topowe (w chwili wejścia na rynek) specyfikcje. Kuszą one także wsparciem dla specjalnych rysików z różnymi ciekawymi funkcjami jak np. S Pen Samsunga. Interesującym rozwiązaniem w tej kwestii zabłysnęło też Sony, gdyż ich flagową Xperię Z Ultra można obsługiwać m.in. za pomocą zwykłego ołówka. Są to niewątpliwie przydatne cechy, natomiast czy korzystamy z nich aż tak często? Ja osobiście jako użytkownik Samsunga Galaxy Note II; mogę z czystym sumieniem przyznać, iż nie sięgam zbytnio często po ten rysik. Jest to w zasadzie przedmiot, po który sięgamy głównie siedząc w domu na kanapie i przeglądając internet, ewentualnie gdy trzeba coś na szybko zapisać w trakcie połączenia telefonicznego. Poza domem zwłaszcza idąc jest to niepraktyczne i niezbyt wygodne.

Kolejnym i w zasadzie głównym argumentem za phabletami jest rozmiar ekranu. Niewątpliwie jest to ich największa zaleta, gdyż w jednym (stosunkowo niewielkim) urządzeniu możemy mieć smartfona i mały tablet. Polecam to rozwiązanie przede wszystkim osobom mobilnym, które często przebywają poza domem, a jednak chcą być w kontakcie ze światem i regularnie przeglądać sieć. Surfowanie na phablecie jest na tyle wygodne, że śmiało można zapomieć o swoim tablecie (bądź poprostu go nie kupować).

Jednak nie wszystko jest, aż takie kolorowe na jakie wygląda. Dużym minusem phabletu jest noszenie go w kieszeni. Oczywiście - można. Ale do przyjemności to nie należy ze względu na spore rozmiary całego urządzenia. Kolejną rzeczą na jaką należy zwrócić uwagę jest korzystanie z phabletu za pomocą jednej ręki. A nie należy to do przyjemności. Dlatego pamiętajmy przy wyborze urządzenia, że jeśli wybór padnie na phablet to dobrze jest mieć dwie wolne ręce, aby bezpiecznie np. pisać sms-a w między czasie idąc.

Skupmy się teraz przez chwilę na smartfonach. Ich przekątna ekranu rośnie z roku na rok (Czego bynajmniej nie można powiedzieć o naszych dłoniach). Jednak są to konstrukcje mocno przemyślane pod kątem wygodny użytkowania. Ich ramki są redukowane do minimum i w ten oto sposób otrzymujemy urządzenie z ekranem około 5-5,2" które wielkością nie odbiega od zeszłorocznych flagowców. Jedynie w tej kwestii wyróżnia się Sony, który skupił się bardzo na smukłości i jakości wykonania telefonu, natomiast nie przywiązał zbytnio uwagi do tego, aby ramki dookoła ekranu były możliwie jak najmniejsze . I w ten oto sposób (jak widać na zdjęciu) jest on wielkością bardzo zbliżony do Galaxy Note 3, z tą "drobną" różnicą, że posiada o 0,7 cala mniejszy ekran.

Co do specyfikacji to wszystkie high-endowe smartfony posiadają ją odpowiednio wyśrubowaną. Tak więc, nie trzeba sięgać po sporo większe urządzenia aby mieć szybki procesor, dobry aparat czy ekran wysokiej rozdzielczości.

Podsumowując: Phablety to urządzenia bez wątpienia nie dla każdego, ze względu na swoją wielkość. Dlatego przed zakupem polecam każdemu zainteresowanemu wzięcie do ręki owego sprzętu i sprawdzenie czy mu taka wielkość odpowiada. Sprawdzą się one przede wszystkim w rękach osób często będących poza domem. Jest to idealny kompromis pomiędzy tabletem a sporo mniejszym smartfonem. Natomiast wszystkim pozostałym użytkownikom, którzy nie spędzają połowy życia w podróży rekomenduję poprostu flagowego smartfona, który ma również spory i wygodny ekran, ale jednak sama wielkość urządzenia, a co za tym idzie - znacznie wygodniejsza obsługa, dużo bardziej się sprawdzi u tych osób.

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)