Standard jest już nam dobrze znany. Unia, jak wiemy, tym razem nie próbowała "wymyślać" czegoś zupełnie nowego. Ładowarki, które niedługo staną się obowiązującym standardem, już teraz wielu z Was ma w domu. Rozwiązanie oparto na modelu mającym złącze micro-USB (stosowane już od kilku lat). Wybór padł właśnie na to rozwiązanie, ponieważ sami producenci już teraz coraz częściej z niego korzystają.
Antonio Tajani, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, optymistycznie ocenia przyszłość wprowadzanego właśnie standardu ładowarki:
To naprawdę dobra wiadomość dla europejskich konsumentów. Teraz oczekujemy pojawienia się nowej ładowarki i kompatybilnych z nią telefonów komórkowych na półkach sklepowych. Wzywam sektor do jak najszybszego wprowadzenia ich na rynek, by umożliwić obywatelom w całej UE korzystanie z zalet uniwersalnej ładowarki tak szybko, jak to możliwe.
Komisja Europejska od dwóch lat współpracuje już z producentami telefonów i podzespołów. Przewiduje się między innymi wparcie dla adapterów, dzięki którym można będzie korzystać z micro-USB nawet, jeżeli mamy jeszcze aparat ze starym typem złącza.
Im szybciej, tym lepiej
Wszyscy wskazują, że kiedy micro-USB stanie się standardem, skorzystają na tym przede wszystkim klienci. I rzeczywiście będzie to duża wygoda: zamiast kilku ładowarek w domu wystarczy jedna lub dwie, a problemy z pożyczeniem odpowiedniego jej typu od znajomego czy w pracy odejdą w końcu w zapomnienie.