Co tam smartwatche. Firma medyczna pokazała inteligentną naklejkę wyglądającą jak tatuaż

Co tam smartwatche. Firma medyczna pokazała inteligentną naklejkę wyglądającą jak tatuaż07.01.2016 08:01
BioStamp
BioStamp
Źródło zdjęć: © M10
Konrad Błaszak

Na rynku wearables - oprócz zwykłych zegarków czy opasek - można znaleźć też ciekawostki jak My UV Patch czy sensor BioStamp.

Targi CES to nie tylko smartfony czy tablety, ale również technologie ubieralne, jak chociażby zegarki. Swoje produkty z tego segmentu pokazało już CASIO oraz FitBit, ale to nie jedyne interesujące gadżety. Kolejnymi są dwa produkty firmy badawczej MC10.

Pierwszym jest widoczny na zdjęciu głównym sensor BioStamp, który można zginać żeby jeszcze lepiej przystosował się do ludzkiego ciała. Jest to gadżet zaprojektowany z myślą o badaczach, którzy zajmują się problemami z motoryką człowieka lub chorobami neurodegeneracyjnymi, czyli związanymi z układem nerwowym. Mimo tego, że wygląda bardziej jak plaster niż pełnoprawny produkt rynku wearables, to ma w sobie akcelerometr oraz żyroskop. Może on również monitorować aktywność elektryczną wywoływaną przez mięśnia oraz działać jak mały elektrokardiogram (EKG).

BioStamp
Źródło zdjęć: © MC10
BioStamp

Jednocześnie na ciele można mieć kilka takich sensorów, które dadzą wtedy pełniejszy obraz aktywności człowieka. Wszystkie dane zbierane są w systemie BioStampRC, dzięki któremu można bezpiecznie dzielić się nimi z innymi badaczami. Kupując to akcesorium dostaje się specjalny tablet do śledzenie wyników oraz dostęp do internetowych aplikacji. Użytkownik nawet nie będzie czuć, że ma na sobie taki sensor, ponieważ jego wymiary to tylko 5,7 x 2,8 x 0,3 cm, a waga wynosi 6 gramów. Jest on dodatkowo wodoszczelny do 1 metra, a bateria starcza na 36 godzin. Oczywiście został on wyposażony w łączność Bluetooth.

Jeszcze ciekawszym gadżetem stworzonym przez tę firmę - przy współpracy z L’Oréal - wydaje się być My UV Patch. Swoim wyglądem przypomina bardziej naklejkę lub tatuaż. Można go założyć podczas wyjścia na plażę, ponieważ jest to sensor UV. Działania jest banalne - z czasem i pod wpływem promieni UV zmienia on kolor, a robiąc mu zdjęcie można w specjalnej aplikacji sprawić jak zniszczona jest skóra. W odpowiedniej aplikacji pojawią się natomiast rady, które pomogą zmniejszyć zagrożenie. Ten gadżet trafi na rynek w tym roku, a aplikacja będzie dostępna na Androidzie oraz systemie iOS.

My UV Patch
Źródło zdjęć: © MC10
My UV Patch

Najciekawszych elementem drugiego gadżetu jest to, że wygląda on jak wytatuowany. Na razie jest to tylko papierowa naklejka, ale bez wątpienie za jakiś czas będzie można wybierać czy chce się smartwatcha, opaskę czy może lepiej będzie zrobić sobie inteligentny tatuaż.

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)