Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: spersonalizowany launcher, świetna przeglądarka i wciągająca przygodówka
Zapraszam na kolejne wydanie Weekendowego Zestawu Gier i Aplikacji. W tym tygodniu mam dla Was launcher z wieloma darmowymi motywami graficznymi, aplikację przygotowaną przez jednego z naszych czytelników oraz - jak zawsze - garść wciągających gier.
PersonalizacjaMine Cart Live Wallpaper Game - darmowa
Żywa tapeta (Google Now Live Wallpaper)
Mine Cart Live Wallpaper Game
Mine Cart Live Wallpaper Game to animowana tapeta, która jest jednocześnie prostą minigierką.
Pamiętacie kultową już grę "Ruskie jajka", w której zadaniem gracza było zbieranie do koszyka spadających z nieba jaj? Tutaj zasada jest ta sama, z tą różnicą, że z nieba spadają skrzynie. Sterowanie odbywa się za pomocą akcelerometru. W rogach ekranu widoczne są dwie liczby: pierwsza wyświetla ilość skrzyń, które udało nam się złapać w danej "rundzie", a druga wyświetla nasz rekord. Twórcy aplikacji informują, że im udało się złapać najwięcej 37 skrzyń.
Mine Cart Live Wallpaper Game
Oczywiście w dalszym ciągu jest to jedynie tapeta, więc próżno szukać jakiejś rozbudowanej fabuły, ustawień, czy innych urozmaiceń. Rozgrywkę należy traktować raczej jako maksymalnie uproszczony zabijacz czasu. I trzeba przyznać, że do tego nadaje się bardzo dobrze. W moim przypadku aż za dobrze, bo średnio odpowiada mi trzymanie na pulpicie zajmującej tapety.
Od strony wizualnej całość wygląda nie najgorzej, a kolorystyka jest na tyle rozsądnie dobrana, że nie wpływa negatywnie na czytelność wyświetlanych ikon i widgetów.
Mine Cart Live Wallpaper Game
Warto zaznaczać, że tło tapety zmienia się w zależności od pory dnia.
Dodol to launcher, którego największym atutem jest to, że daje on spore pole do popisu w kwestii spersonalizowania jego wyglądu. Podkreślają to zresztą sami twórcy aplikacji.
Personalizacja odbywa się za pomocą motywów graficznych, których jest tutaj naprawdę sporo. Wszystkie można pobrać ze sklepu Google Play, jednak w ustawieniach launchera znajdziemy specjalną zakładkę, w której odnośniki do motywów prezentowane są w formie grafik podglądowych.
Dodol Launcher
Co istotne, wśród dodatków, nawet tych polecanych, nie udało mi się znaleźć ani jednej pozycji płatnej. Wygląda na to, że wszystkie - albo przynajmniej większość - motywów można pobrać za darmo. Jest to naprawdę rzadko spotykane zjawisko, za co aplikacji Dodol Laucher należy się plus.
Dodol Launcher
Wszystkie motywy ingerują w interfejs dość głęboko, gdyż każdy motyw graficzny obejmuje m.in. czcionki, ikony, widgety producenta, okno ustawień itp.
Dodol Launcher
Od strony funkcjonalnej launcher prezentuje się raczej standardowo. Ot kilka pulpitów głównych, siatka aplikacji, możliwość tworzenia folderów, kilkanaście animacji do wyboru itp. Nie ma tutaj niczego, co wybijałoby tę aplikację ponad konkurencję, ale też w zasadzie niczego jej nie brakuje.
[plus] mnóstwo darmowych i dopracowanych motywów graficznych
[plus] płynność i stabilność
[plus] wygodna i przemyślana obsługa
[minus] brak funkcji, których nie miałaby konkurencja
Aplikacja stworzona przez jednego z naszych czytelników. Podziękowania dla Piotrka za jej podesłanie ;)
Robota24 to tak naprawdę stworzony z myślą o urządzeniach mobilnych serwis, którego zadaniem jest pomoc w znalezieniu/zaoferowaniu drobnej lub stałej pracy.
Po uruchomieniu aplikacji konieczne będzie wybranie interesującego nas miasta. Na ich liście znalazł się Białystok, Katowice, Kielce, Kraków, Lublin, Łódź, Poznań, Rzeszów, Szczecin, Tarnów, Trójmiasto, Warszawa oraz Wrocław. Zabrakło tutaj mojego miasta, więc wybrałem to, które znajduje się najbliżej - Poznań.
Robota24
W kolejnym oknie decydujemy, czy chcemy przejrzeć oferty pracy, czy też dodać nową. W pierwszym przypadku okno dodawania ogłoszenia wygląda następująco:
Robota24
Poszczególne oferty posegregowane są według kategorii, takich jak transport, sprzątanie itp. Możemy też przejrzeć po prostu wszystkie.
Robota24
Dalej przechodzimy do przeglądania ofert i okazuje się, że... w ogóle ich nie ma. Serwis dopiero wystartował, dlatego też potrzeba będzie czasu, zanim zapełni się ofertami. Mam jednak nadzieję, że uda nam się w jakimś stopniu do tego przyczynić ;)
Robota24
Sama idea aplikacji przypadła mi do gustu: potrzebuję kogoś, kto pomoże mi znieść lodówkę ze schodów => wyciągam telefon => dodaję ofertę => po chwili przyjeżdża pomocnik, któremu daję kilka groszy na flaszkę. To ma sens, dlatego też trzymam kciuki za rozwój projektu.
Yandex jest koncernem IT, który jest rosyjskim odpowiednikiem Google'a. W ostatnim czasie podbija on Sklep Play swoimi, skądinąd świetnym, aplikacjami. Kilka tygodni temu pisałem Wam już o launcherze Yandex.Shell, a dziś przyszła pora na mobilną przeglądarkę.
Po jej uruchomieniu wita nas okno ze skrótami do naszych ulubionych stron. Jest to rozwiązanie podobne do tego, które znajdziemy w Operze.
Yandex.Browser
Najbardziej do gustu przypadł mi rewelacyjnie ulokowany pasek adresu, który znalazł się u dołu ekranu. Kilka lat temu pomysł ten uskutecznił Microsoft ze swoim Internet Explorerem w systemie Windows Phone i do dziś dziwię się, że producenci konkurencyjnych przeglądarek jeszcze tego nie podłapali. W dobie coraz większych wyświetlaczy sięgnięcie górnej krawędzi ekranu jest coraz trudniejsze, a takie rozwiązanie niesamowicie ułatwia życie. W Yandex.Browserze pasek zajmuje ponadto wyjątkowo mało miejsca, co pozwala skupić się na tym, co najważniejsze, czyli na treści.
Przełączanie między kartami odbywa się za pomocą gestów, podobnie jak ma to miejsce w Chromie. Wystarczy zatem przeciągnąć palec od krawędzi ekranu.
Yandex.Browser
Z Chrome'a zaczerpnięto także pomysł na wirtualną lupę, która pojawia się, gdy nieprecyzyjnie wskażemy jakiś link.
Yandex.Browser
Znalazł się tutaj również tryb turbo, który odpowiada za kompresowanie pobieranych stron, co przyspiesza ich wczytywanie, a także pozwala zaoszczędzić nieco danych z pakietu. To rozwiązanie znamy z kolei z Opery Mini.
Yandex.Browser
Ustawienia są dość rozbudowane i zawierają m.in kwestie związane z prywatnością a także możliwość zmiany domyślnej wyszukiwarki. O dziwo Yandex nie wpycha nam na siłę własnej wyszukiwarki, gdyż domyślnie ustawiony jest Google.
Yandex.Browser
Przeglądarkę Yandex.Browser można krytykować za to, że w zasadzie nie wnosi niczego nowego, gdyż jedynie kopiuje rozwiązania konkurencji. Z drugiej zaś strony użytkownik otrzymuje po prostu produkt, który łączy w sobie zalety najlepszych przeglądarek dostępnych na rynku. Dla mnie jest to wystarczający powód, by uznać tę aplikację za godną uwagi.
Dobrych przygodówek w sklepie Google Play można ze świecą szukać, dlatego też każda jest na wagę złota. Na szczęście od czasu do czasu pojawia się taka perełka jak The Silent Age.
W grze wcielamy się w postać Jana Kowalskiego (Joe Average), który pracuje jako woźny w pewnym biurowcu. Pewnego dnia spotyka on umierającego mężczyznę, który ostrzega go przed apokalipsą. Tuż przed śmiercią wręcza mu wehikuł czasu i nakazuje uratować ludzkość przed zagładą. W tym momencie do akcji wkraczamy my.
The Silent Age
Nasze zadanie, jak w każdej przygodówce, polega na przemierzaniu rozmaitych lokacji, zbieraniu i wykorzystywaniu różnych przedmiotów oraz rozwiązywaniu zagadek.
Oprawa graficzna nasuwa skojarzenia z produkcjami tego typu sprzed kilkunastu lat. Nie wiem, czy było to celowe zagranie twórców, czy też powodem takiego stanu rzeczy jest ograniczony budżet, ale trzeba przyznać, że ma to swój urok. Ponadto uproszona grafika przekłada się na niskie wymagania sprzętowe.
The Silent Age
The Silent Age to produkcja z niezwykle mrocznym klimatem i cieszy fakt, że można ją pobrać za darmo. Należy jednak wziąć poprawkę na to, że cała rozgrywka została podzielona na kilka rozdziałów, a na razie ukazał się tylko pierwszy. Można się domyślać, że kolejne będą już płatne.
[plus] mroczny klimat
[plus] wygodne sterowanie
[plus] w końcu porządna przygodówka na Androida
[minus] wymaga przynajmniej podstawowej znajomości języka angielskiego
Redline Rush to gra, która do złudzenia przypomina klasyczne wyścigi samochodowe, jednak tak naprawdę jest to zwykły runner, w którym uciekamy przed policją i musimy po prostu zajechać jak najdalej, nie wpadając po drodze na żadną przeszkodę.
Redline Rush
Nasz samochód cały czas pędzi przed siebie, a naszym zadaniem jest jedynie skręcanie w lewo i w prawo za pomocą wirtualnych przycisków. Po drodze zbieramy monety, a dodatkowe punkty dostajemy za spychanie innych pojazdów na pobocze. Ważne jednak, by uderzyć w nie z boku. W przeciwnym razie zakończymy rozgrywkę.
Redline Rush
W grze występuje także wirtualny sklep, w którym możemy kupować nowe auta za monety zebrane w czasie jazdy. Jeśli mamy ich za mało, z pomocą przychodzą mikropłatności. Cała rozgrywka polega jednak tylko i wyłącznie na biciu kolejnych rekordów, więc można się obejść bez nich.
[plus] wygodne sterowanie
[plus] oprawa graficzna
[plus] darmowa, a dokonywanie mikropłatności nie jest konieczne
Gra Jany Wilde to strzelanka, w której pomożemy tytułowej bohaterce ocalić Dziki Zachód.
W produkcji studia Level Bit przyjdzie nam się zmierzyć z zombie, wampirami i innymi stworzeniami, a wszystko to oprawione dwuwymiarową, kreskówkową grafiką, która naprawdę cieszy oko.
Jane Wilde
Postacią sterujemy za pomocą widocznych na ekranie wirtualnych przycisków. Ogranicza się ono jednak do wykonywania najbardziej podstawowych czynności, takich jak chodzenie, strzelanie i kopanie wrogów.
Jane Wilde
W grze najbardziej przypadł mi do gustu dość specyficzny humor. Przezabawnie wyglądają wampiry, które wychodzą z ziemi razem z trumnami.
Jane Wilde
[plus] dobry zabijacz czasu
[plus] przyjemna, kreskówkowa grafika
[minus] zdarzało mi się, że wirtualne przyciski nieprecyzyjnie reagowały na dotyk
Tap Rocket to rewelacyjne połączenie runnera i platformówki.
Wcielamy tutaj w sympatycznego kosmonautę, który przemierza kosmos na swoim tęczowym plecaku odrzutowym. Sterowanie zostało maksymalnie uproszczone - tapnięcie ekranu powoduje oddanie skoku, a jeśli chcemy polecieć, wystarczy przytrzymać palec na ekranie.
Tap Rocket
Po drodze skaczemy po platformach oraz oczywiście zbieramy monety i inne bonusy. Naszym celem głównym jest jednak dotarcie jak najdalej.
Oprawa graficzna jest naprawdę oryginalna. Tęcza wydobywająca się z odrzutowego plecaka bohatera świetnie kontrastuje z czarno-białym tłem.
Tap Rocket
Tap Racket, choć pod względem pomysłu na rozgrywkę nie wnosi do świata gier niczego innowacyjnego, jest jednym z najbardziej wciągających runnerów.
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.