"Niech Polacy szykują się na świetne smartfony za 1300 zł" - mówi nam wiceprezes vivo

"Niech Polacy szykują się na świetne smartfony za 1300 zł" - mówi nam wiceprezes vivo
29.09.2020 11:24
"Niech Polacy szykują się na świetne smartfony za 1300 zł" - mówi nam wiceprezes vivo
Bolesław Breczko
Bolesław Breczko
  • Nie wciskamy do smartfonów innowacji tylko po to, żeby się tym pochwalić. Każdy element jest dokładnie przemyślany i spełnia określone zadanie - Seon-Il Hwang wiceprezes ds. marki vivo.

vivo jest chińską marką smartfonów, która na tamtejszym rynku jest drugim po Huaweiu największym sprzedawcą. Teraz vivo wchodzi do Europy i do Polski. Rozmawiam z przedstawicielami firmy w naszym regionie.

Bolesław Breczko, Komórkomania: W Europie i w Polsce mamy ogromny wybór producentów smartfonów, zarówno jeśli chodzi o modele flagowe, te ze średniej półki jak i budżetowe. Jaki macie plan, żeby przebić się ze swoimi produktami do świadomości klientów?

Seon-Il Hwang, wiceprezes ds. marki vivo: Po pierwsze, przychodzimy z urządzeniami, których chcą Europejczycy i Polacy. Przed wejściem na rynek porozmawialiśmy z 9 tysiącami osób o tym, czego oczekują od smartfona. Dzięki temu wiemy, na czym mamy się skupić. Po drugie, w projektowaniu nowych urządzeń kierujemy się przede wszystkim ich funkcjonalnością i doświadczeniem użytkownika. Nie wciskamy do nich innowacji tylko po to, żeby się tym pochwalić. Każdy element jest dokładnie przemyślany i spełnia określone zadanie, które ma się przydać użytkownikowi lub sprawić, że korzystanie ze smartfona będzie przyjemniejsze.

Czego w takim razie oczekują od smartfonów Polacy?

Mamy trzy główne punkty zainteresowań: bateria, aparat fotograficzny oraz design w rozumieniu interfejsu użytkownika i użyteczności, nie tyko fizycznego wyglądu smartfona.

I co vivo ma do zaoferowania w tych trzech aspektach?

W kwestii baterii oferujemy duże pojemności, bardzo szybkie ładowanie i długi czas pracy na baterii. Jeśli chodzi o aparat fotograficzny, to jest to jeden z głównych aspektów pracy naszych działów badań i rozwoju (R&D) i zawsze staramy się podnosić poprzeczkę coraz wyżej nie tylko w kwestii samej optyki, ale też aplikacji aparatu. Teraz skupiamy się bardzo mocno na możliwościach robienia zdjęć przy słabym oświetleniu. Jeśli chodzi o design, to słuchamy głosów osób, z którymi rozmawiamy i wiemy, że w Europie użytkownicy smartfonów lubią lekkie, przejrzyste, wręcz minimalistyczne interfejsy i właśnie takie im dostarczymy.

A jakie interfejsy są popularne w Chinach i Azji?

Zupełnie inne. Tamtejsi użytkownicy lubią cięższe interfejsy, wręcz skomplikowane z dużą ilością opcji i funkcji.

Czym jeszcze różnią się Europejczycy od Azjatów w upodobaniach odnośnie smartfonów?

Różnic jest sporo i cały czas się o nich uczymy. Na przykład w Azji bardzo popularne są filtry upiększające w aplikacjach smartfonu. Każde selfie wrzucone do internetu jest poprawione. W Europie jest odwrotnie. Ludzie wolą naturalnie wyglądające zdjęcia. Inny jest też sposób kupowania smartfonów. W Azji większość sprzedaży nowych urządzeń idzie przez sklepy z elektroniką, a w Europie w zależności od kraju około połowa sprzedaży smartfonów odbywa się przez operatorów komórkowych.

vivo jest chińską firmą technologiczną. Te ostatnio nie mają lekko przez zarzuty o potencjalne przekazywanie danych chińskiemu rządowi. Jak zapewnicie klientów w Europie, że ich dane są u Was bezpieczne?

To jest dla nas najwyższy priorytet. Dane klientów będą przechowywane na serwerach w Europie, a jako firma stosujemy się do wszystkich lokalnych i unijnych przepisów. Jest dla nas kluczowe, aby nasze działania były transparentne, a klienci nam ufali.

Ale pomimo takiego nastawienia nie obyło się bez kontrowersji. W lipcu tego roku w Indiach okazało się, że ponad 13 i pół tysiąca smartfonów vivo używało tego samego numeru IMEI, choć powinien być unikalny dla każdego egzemplarza. Co się stało?

vivo India bada sprawę. Niestety ze względu na wrażliwość tej kwestii i trwające oficjalne dochodzenie, nie możemy w tej chwili ujawnić więcej informacji. Dziękujemy za zrozumienie.

vivo należy do grupy BBK, która ma też marki OPPO, realme i OnePlus. Nie boicie się, że będziecie konkurować ze sobą wewnątrz grupy?

Przede wszystkim vivo jest całkowicie niezależną firmą. Mamy własne biura R&D, fabryki, najlepszych dostawców itd. Fakt, że należymy do jednej grupy, co inne marki nic nie zmienia w naszej działalności. Ponadto jeśli mówimy o innych markach, zdrowa konkurencja to najlepsze, co może spotkać klientów, ale też same firmy.

Kiedy smartfony vivo będą dostępne dla Polaków i ile będą musieli za nie zapłacić?

Premiera zaplanowana jest na połowę października. Ponieważ cały świat i branża smartfonów zostały dotknięte pandemią koronawirusa, daliśmy sobie czas, aby się wycofać i dalej ulepszać nasze produkty. Ogólnie rzecz biorąc, jesteśmy pragmatyczni i nie spieszymy się. Dokładnych cen nie możemy jeszcze zdradzić, ale zaoferujemy głównie modele ze średniej półki w cenie do 300 euro (ok. 1350 zł) oraz droższe "półflagowce".

Niedługo muszę wymienić smartfon, dlaczego powinienem wybrać vivo?

Skupiamy się na robieniu właściwych rzeczy we właściwy sposób. Ta sama zasada obowiązuje, gdy produkujemy smartfony - więc zarówno ty, jak i nasi klienci w Polsce możecie być pewni, że wybierając smartfon lub urządzenie vivo, otrzymacie odpowiednie funkcje w dobrej cenie.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (10)