Nokia za pośrednictwem jednego ze swoich profili na Instagramie promuje przełomowe funkcje, które - jak sugeruje hashtag #BetterWithNokiamobile - zostawiają konkurencję w tyle.
O jakich funkcjach mowa? Cóż, jest tego masa. Z instagramowych filmów dowiecie się przykładowo, że na smartfonach Nokii można włączyć Asystenta Google. Albo zrobić "magiczną sztuczkę" - zaktualizować oprogramowanie telefonu za darmo. Da się? Da się. Szach-mat, konkurencjo.
Ale na tym nie koniec, bo należąca do HMD Global marka ma jeszcze jednego potężnego asa w rękawie.
Nokia chwali się automatycznym dostosowywaniem jasności ekranu
"Złap każdy detal z jasnością, która dopasowuje się do twojego otoczenia dla komfortu twoich oczu" - tymi słowami Nokia postanowiła zareklamować funkcję automatycznej jasności, co zauważył użytkownik reddita o nicku estekwellek.
Niezły bajer, nie? Wyświetlacz przyciemnia się i rozjaśnia w zależności od otoczenia. Magia. Nie ma opcji, że wasze smartfony coś takiego mają. No, chyba że jakimś cudem ostatniej dekady nie spędziliście odcięci od świata na bezludnej wyspie i w tym czasie zdarzyło wam się choć raz wymienić telefon.
Mam nadzieję, że Nokia nie spocznie na laurach, bo byłoby super, gdyby wymyśliła i wypromowała jeszcze inne równie innowacyjne rozwiązania. Np. funkcję, która pozwalałaby wpisać na klawiaturze telefonu jakiś numer i nawiązać zdalne połączenie głosowe z inną osobą.
Ach, byłbym zapomniał. Na reklamie ta funkcja działa dokładnie odwrotnie niż powinna
A teraz już całkiem na poważnie. Idea automatycznej jasności jest taka, że ekran powinien się przyciemniać, gdy jest ciemno i rozjaśniać, gdy jest jasno. Mając to na uwadze, przewińcie tekst do góry i przyjrzyjcie się jeszcze raz reklamie Nokii.
Tak, na reklamie Nokii wyświetlacz oślepia po ciemku i staje się niewidoczny przy zapalonym świetle. Genialne.
Ale nie wymagajmy od Nokii zbyt wiele. Firma dopiero odkryła funkcję automatycznej jasności, więc dajmy jej chwilę na zrozumienie zasady jej działania.