Wyobraźnia użytkowników nie zna granic

Wyobraźnia użytkowników nie zna granic
Krystian Bezdzietny

09.04.2012 10:17, aktual.: 09.04.2012 12:17

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Jako że mamy jeszcze świąteczny czas i wszyscy popuszczają pasa przy rodzinnych stołach, możemy sobie pozwolić na SimBlogu na nutę humoru. Zobaczcie, jak niesamowicie przydatna dla niektórych użytkowników może być aplikacja Shake to Charge Battery dostępna w Google Play.

Jakiś czas temu użytkownicy Androida otrzymali niebywale rewolucyjną możliwość ładowania baterii poprzez potrząsanie urządzenia. I choć temat kinetycznego ładowania akumulatorów nie jest dla nikogo kosmiczny, ponieważ - jak najbardziej - jest to możliwe, trzeba mieć na uwadze, że do takich zabiegów potrzebny jest odpowiedni sprzęt, a dzisiejsze smartfony generalnie nie są w niego zaopatrywane. Różne koncepcje w tej kwestii przedstawiali producenci, a Nokia swojego czasu nawet chciała opatentować system kinetycznego ładowania. Niestety, pomysł do dziś figuruje jako nieosiągalny i na razie nie zapowiada się, abyśmy w najbliższej przyszłości odłączyli się od wtyczek na dłużej niż kilka dni.

Postanowiono jednak wykorzystać naiwność użytkowników i udostępniono w Google Play aplikację Shake to Charge Battery, która - wg zaleceń zamieszczonych w opisie - pomaga ładować baterię poprzez potrząsanie. Po włączeniu aplikacji będzie wyświetlona najwyraźniej imitacja mechanizmu wytrwarzającego energię oraz progress bar, na którym widoczny będzie stan naładowania. Jednak uwaga! Trzeba potrząsać energicznie przynajmniej przez minutę, inaczej efekt będzie niezauważalny.

Mimo że obecność takiej aplikacji jest co najmniej śmieszna, przeglądając komentarze pod nią zamieszczone, natknąłem się na dość interesującą pozycję, która powagą dorównuje samej istocie opisywanej aplikacji. Niejaki Jorge napisał:

Będąc kowbojem, nie zawsze jestem blisko źródła energii, bo banditos ciągle zawracają mi głowę. Dzięki tej aplikacji jestem w stanie przymocować telefon do kopyta mojego konia i ładować baterię szybciej, niż kula wylatuje z lufy rewolweru. Dzięki temu zawsze mam dostęp do Google Maps i mogę wyczaić jaskinie, które służą jako kryjówki.

Cóż, gratuluję pomysłowości. Swoją drogą, jeżeli komuś się nudzi, polecam przyjrzeć się komentarzom zamieszczonym pod Shake to Charge Battery, zarówno w polskim oddziale Play, jak i amerykańskim, gdzie użytkownicy są rozgoryczeni faktem, że potrząsają smartfonami, a te się nie ładują. Naiwność użytkowników jest wręcz zdumiewająca. Ciekawe, czy ktoś próbował ładować swojego tableta.

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)