Xiaomi Mi 6 został zaprezentowany w kwietniu w czterech wersjach kolorystycznych: czarnej, niebieskiej, białej oraz srebrnej. Ta ostatnia dzięki lustrzanemu odbiciu miała być najbardziej błyszcząca. Miała być.
Producent od razu informował, że dostępność srebrnego wariantu będzie ograniczona. Powód? Skomplikowany proces produkcyjny. Najwidoczniej zbyt skomplikowany.
Srebrny Xiaomi Mi 6 może w ogóle nie trafić do sprzedaży
Taką informację podaje Zang Zhiyuan - szef marketingu Xiaomi. Jeden z użytkowników Weibo (chiński odpowiednik Twittera) wystawił srebrną Mi-szóstkę na aukcję, na co Zhiyuan odpowiedział, że tej wersji nie ma, bo firmie wciąż nie udało się okiełznać procesu produkcyjnego.
Przygotowanie srebrnej, lustrzanej obudowy z wypolerowanego na połysk metalu to żmudny proces, który musi być przeprowadzony w sterylnych warunkach. Xiaomi wyjaśnia, że jedna drobinka kurzu wystarczy, by cała partia obudów stała się bezużyteczna.
Czy to szaleństwo się kiedyś skończy?
Połyskujące obudowy wymagają sterylnych warunków nie tylko podczas produkcji, ale i w trakcie użytkowania. Takie telefony może i wyglądają ładnie, ale tylko kilka sekund po dokładnym wypucowaniu ściereczką.
Skoro moda na połyskujące smartfony doprowadziła do tego, że producenci zapowiadają urządzenia, których nie są w stanie wyprodukować, wniosek jest jeden - świat zwariował.