Z najnowszego raportu firmy IDC wynika, że w pierwszym kwartale 2015 roku Xiaomi dostarczyło ok. 2,8 mln swoich opasek wskakując tym samym na drugą pozycję na rynku inteligentnej galanterii obejmującej nie tylko opaski fitness, ale i smartwatche. Jest to o tyle ciekawe, że wśród liderów jest to jedyna firma, w przypadku której nie dało się ustalić wzrostu sprzedaży rok do roku, gdyż w analogicznym okresie roku ubiegłego Xiaomi na tym rynku jeszcze w ogóle nie było.
Chińskiemu producentowi wystarczyło zatem pół roku i jeden produkt, by zostawić w tyle Garmina, Samsunga i Jawbone'a i inne firmy o bogatym i rozbudowywanym od lat portfolio.
Teraz - jak donosi Xiaomi Today - firma oficjalnie chwali się, że globalnie rozesłała już 6 milionów opasek Mi Band. Nie oznacza to, że jej pozycja na podium się poprawiła, gdyż do w drugim kwartale do sklepów zdążył już trafić Apple Watch, ale liczba sama w sobie robi wrażenie. Zwłaszcza że Mi Band cieszy się sporym zainteresowaniem także w krajach, w których Xiaomi nie jest nawet oficjalnie obecne.
Sam zresztą przyczyniłem się do tego wyniku i nie żałuję, bo jest to produkt warty każdej złotówki. Dlatego też z niecierpliwością czekam na smartwatcha Xiaomi, który - według zapowiedzi przedstawicieli firmy - będzie mógł się poszczycić okrągłą tarczą i "najlepszym doświadczeniem użytkownika". Jeśli jego cena będzie atrakcyjna - a z pewnością będzie - zapowiada się prawdziwy hit.
Źródła: Xiaomi Today; IDC