Już w listopadzie powinna pojawić się aktualizacja, dzięki której możliwe będzie pobieranie filmów przez aplikację mobilną YouTube i przechowywanie ich przez krótki czas w pamięci telefonu. Nie wiadomo dokładnie, co Google rozumie przez "krótki czas", ale opcja korzystania z trybu offline zdecydowanie mi się podoba.
Obecnie możliwe jest oglądanie klipów offline, które zostały otworzone w trybie online i zdążyły zapisać się w pamięci. Alternatywnie można skorzystać z jednej z wielu aplikacji, które wbrew zaleceniom Google'a ściągają materiały z serwerów do telefonu. Nie są to jednak wygodne rozwiązania.
Jeśli więc "krótki czas" nie oznacza kilkunastu minut, można będzie przed wyruszeniem w podróż zrobić zapas materiałów ulubionych vlogerów i oglądać je w drodze. Swoją drogą ciekawe, czy w offline będą wyświetlać się reklamy.
Źródło: Techcrunch