Na ciekawe balistycznie odkrycie natrafili dwa dni temu policjanci na przedmieściach Neapolu. Przy aresztowanym 28 latku znaleźli telefon. Nie byłoby to jeszcze zbrodnią, gdyby nie to że ów telefon, zamiast SMSami i kontaktami wypełniony był...amunicją kalibru .22
Telefon, w momencie zatrzymania podejrzanego, był w pełni naładowany i gotowy do oddania strzału. Zatrzymanie było wynikiem obławy na rodzinę Giontam jedną z mafijnych rodzin działających w Neapolu i okolicach. Towarzysze zatrzymanego uciekli, nie wiadomo więc czy istnieją inne modele śmiercionośnych komórek.
Technologicznie broń jest podobno wykonana wyśmienicie. W magazynku mieszczą się (jak wynika ze zdjęć) 4 naboje, a za lufę służy antena komórki. Aktualnie, włoska policja prowadzi badania balistyczne które mają wykazać, czy z broni były oddane jakiekolwiek strzały.
Tak naprawdę, broń nie jest nowością - po raz pierwszy wzmianki o niej pojawiły się jeszcze w 2001 roku (co może tłumaczyć nieco "archaiczny" wygląd telefonu broni, potem szum zrobił się ponownie, kiedy w kwietniu 2007 roku, opublikowano w Youtube materiał ukazujący sposób działania "komórko -pistoletu". Wtedy również, stacja FOX przygotowała mrożący krew w żyłach materiał, mówiący o licznych zagrożeniach związanych z komórkowym pistoletem. Spekulowano, że produkcja ulokowana jest w Jugosławii bądź Chorwacji. Jak się jednak okazało, nikt strzelającej komórki nie widział na oczy, (poza materiałem z youtube). Aż do przedwczoraj...
fot.:ROBERTO SALOMONE
Źródło: dailymail.co.uk