Według szefa Lenovo firma Apple nie zdaje sobie sprawy z tego, czego potrzebują klienci w największym kraju świata.
I ma ku temu spore podstawy. Lenovo ma około 30% udziałów w rynku chińskim i cały czas idzie w górę. A Apple? Gigant z Cupertino posiada co prawda duży sklepy w Pekinie i otwiera kolejny w Szanghaju, jednak sprzedaż zabawek Apple w Chinach jest co najmniej niezadowalająca. Problemem będzie również iPhone'4, który - podobnie jak 3GS - zostanie dopuszczony do obrotu bez WiFi.
Jak myślicie, czy Steve faktycznie nie wie co robi, czy w polityce Apple jest jednak jakiś sens?