Zanco tiny t1 - najmniejszy telefon na świecie. Przydatny gadżet czy sztuka dla sztuki?

Zanco tiny t1 - najmniejszy telefon na świecie. Przydatny gadżet czy sztuka dla sztuki?
Miron Nurski

27.12.2017 12:22, aktual.: 27.12.2017 13:22

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Połasiłeś się na smartfon z 6-calowym ekranem i czujesz irytację za każdym razem, gdy trzymając go w kieszeni próbujesz zawiązać buta? Wkurza cię, że coraz trudniej jest kupić telefon, który da się wygodnie obsłużyć jedną ręką? A może po prostu jesteś krasnoludkiem? Bez względu na powód twojej niechęci do dużych komórek, mam dobre wieści. Oto Zanco tiny t1 - telefon mniejszy od paczki zapałek.

46,7 x 21 x 12 mm

Oto wymiary tego maleństwa. Waga? 13 gramów. Suche liczby mogą nie działać na wyobraźnię, dlatego wspomnę tylko, że standardowe pudełko od zapałek mierzy 53 x 35 x 16 mm. Zanco tiny t1 spokojnie zmieściłby się w środku razem z kilkunastoma zapałkami.

Obraz

Twórcy twierdzą, że jest to "oficjalnie najmniejszy na świecie telefon komórkowy". Dodają przy tym, że jest w pełni funkcjonalny. Swego czasu nie brakowało firm, które tworzyły "najmniejsze telefony" będące tak naprawdę akcesoriami Bluetooth do smartfonów. Zanco tiny t1 jest autonomiczny.

Możliwości? Skromne

Producent skupił się na wymiarach, zaś funkcjonalność została zepchnięta na dalszy plan. Zanco tiny t1 może się poszczycić:

  • obsługą sieci 2G;
  • modułem Bluetooth;
  • slotem na kartę nano SIM;
  • mikroskopijnym ekranem OLED o rozdzielczości 64 x 32;
  • pamięcią na 300 numerów telefonów, 50 SMS-ów i 50 ostatnich połączeń;
  • obsługą dzwonków polifonicznych;
  • baterią 200 mAh (ok. 3 dni w trybie czuwania i 3 godziny rozmów).

Jest to więc urządzenie do najbardziej podstawowych zastosowań (rozmowy głosowe i SMS-y), przy czym nawet je - biorąc pod uwagę wymiary klawiatury - wykonywać będzie trudno. Jeśli komuś nie było dane urodzić się krasnoludkiem lub smerfem, raczej nie obejdzie się bez szpilki czy wykałaczki do wciskania klawiszy.

Na finalny produkt jeszcze trochę poczekamy

Póki co wystartowała jedynie kampania na Kickstarterze; do ruszenia z masową produkcją twórcy potrzebowali 25 000 funtów (ok. 120 000 zł). W chwili pisania tego tekstu do końca zbiórki zostały jeszcze ponad 22 dni, a licznik przekroczył już 300 proc. wymaganej wartości.

Obraz

Aby załapać się na własny egzemplarz, należy przelać na konto projektu przynajmniej 35 funtów (ok. 170 zł). Wysyłka ma ruszyć w maju 2018 roku.

Tego typu kampanie mogą wzbudzać nieufność, ale za prace nad urządzeniem odpowiada firma Zanco, która produkcją telefonów (w tym miniaturowych) zajmuje się od 2007 roku. Podejrzewam zresztą, że zbiórka jest bardziej elementem kampanii marketingowej niż zabiegiem mającym na celu zebranie niezbędnych funduszy, bo - umówmy się - w tym biznesie kwota 25 000 funtów jest symboliczna.

Przydatny gadżet czy sztuka dla sztuki?

Czy istnieje grupa ludzi, która faktycznie potrzebuje tak małego telefonu? Patrząc na opis producenta - śmiem wątpić.

Na liście powodów, dla których warto kupić Zanco tiny t1, producent przytacza takie argumenty jak "jest cholernie uroczy", "jeśli jesteś geekiem, musisz to mieć" czy "to idealny prezent dla kogoś, kto ma już wszystko".

Padają też nieco bardziej racjonalne argumenty. Po części przekonuje mnie ten, że Zanco tiny t1 zmieści się wszędzie, więc sprawdzi się jako awaryjny telefon podczas wyjazdów. Firma nie kryje się jednak specjalnie z tym, że stworzenie najmniejszego telefonu było celem samym w sobie.

The World's Smallest Phone Introducing the Zanco tiny t1

Oczywiście nie twierdzę, że to źle. Już geekowość tego maleństwa sprawia, że sam ucieszyłbym się z takiego prezentu.

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)