Zaparowany ekran wart 100.000$

Zaparowany ekran wart 100.000$
Kira Czarczyńska

20.01.2009 08:15, aktual.: 20.01.2009 09:15

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Na rynku pojawia się coraz więcej aplikacji mobilnych, które nie udają nawet przydatnych czy użytecznych. Przed Świętami Bożego Narodzenia pisałam o symulatorze jemioły na iPhone, i już ten pomysł był... powiedzmy oryginalny. Choć faktycznie mógł pomagać przełamać pierwsze lody, więc jakąś tam potencjalną użyteczność jednak miał...

Takie zabawki cieszą się jednak sporym powodzeniem, więc co chwilę wychodzi coś nieprzydatnego, ale za to zabawnego. Tym razem trafiłam na aplikację, która symuluje coś, co normalnie by nas wkurzyło.

Na rynku pojawia się coraz więcej aplikacji mobilnych, które nie udają nawet przydatnych czy użytecznych. Przed Świętami Bożego Narodzenia pisałam o symulatorze jemioły na iPhone, i już ten pomysł był... powiedzmy oryginalny. Choć faktycznie mógł pomagać przełamać pierwsze lody, więc jakąś tam potencjalną użyteczność jednak miał...

Takie zabawki cieszą się jednak sporym powodzeniem, więc co chwilę wychodzi coś nieprzydatnego, ale za to zabawnego. Tym razem trafiłam na aplikację, która symuluje coś, co normalnie by nas wkurzyło.

iSteam jest prostą aplikacją działającą na iPhone i odtwarzaczach iPod Touch. W ciągu pierwszego zaledwie miesiąca po jej umieszczeniu w AppStore zarobiła jednak 100.000 dolarów, a w samych dwóch pierwszych tygodniach ściągnięto ją milion razy.

Te 100.000$ ludzie wydali po to, żeby... mieć zaparowane ekrany w swoich urządzeniach. iSteam jest bowiem po prostu symulatorem pary wodnej: po uruchomieniu tworzy wizualizację przypominającą irytujące zazwyczaj zjawisko zaparowania wyświetlacza urządzenia. "Parę wodną" można potem zetrzeć palcem lub strząsnąć.

Po co to komu? Pojęcia nie mam. Najwyraźniej jednak iSteam okazał się na tyle ciekawym bajerem, że mnóstwo ludzi postanowiło go sobie ściągnąć. Kiedy wyjdzie symulator muszki na wyświetlaczu, pęknięcia ekranu czy zawieszenia się telefonu...?

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)