Selfie to coraz popularniejsze... zabezpieczenie biometryczne

Selfie to coraz popularniejsze... zabezpieczenie biometryczne
17.10.2016 16:23
Selfie to coraz popularniejsze... zabezpieczenie biometryczne
Źródło zdjęć: © pixbay.com
Łukasz Skałba
Łukasz Skałba

Większość z nas robi sobie selfie. Moda ta szturmem opanowała cały świat, a producenci smartfonów instalują w swoich urządzeniach coraz lepsze przednie aparaty. A gdyby tak wykorzystać ten proces do stworzenia nowego rodzaju zabezpieczeń biometrycznych?

Kilka lat temu w smartfonach zaczęto umieszczać czytniki linii papilarnych - zabezpieczenie biometryczne, wykorzystujące unikalność naszego odcisku palca. Mają to już praktycznie wszyscy, więc producenci zaczęli kombinować.

Microsoft i Samsung “wymyślili” na przykład skaner tęczówki oka, który obecny jest w Lumiach 950 czy w wycofanym już modelu Galaxy Note 7. Prawdopodobnie podobne rozwiązanie ujrzymy jednak również w nadchodzącym Galaxy S8.

Po co jednak skaner tęczówki oka, skoro można zeskanować rysy całej twarzy. Parę lat temu taka funkcja pojawiła się w Androidzie. Pomysł ten wykorzystał już także między innymi MasterCard. Dzięki aplikacji Identity Check Mobile, możemy zweryfikować płatność internetową… patrząc w przednią kamerkę smartfona. Aplikacja sugeruje aby podczas weryfikacji mrugać oczyma. Dzięki temu smartfon będzie miał pewność, że nie próbujemy oszukać systemu na przykład zdjęciem.

Obecnie zdjęcia przechowywane są na serwerach Master Card, lecz po odszyfrowaniu ich zawartości są one natychmiast usuwane. Firma pracuje jednak nad tym, aby w przyszłym roku wszystkie zdjęcia pozostawały wewnątrz aplikacji na smartfonie.

412166150248989606

Co ważne, nie mówimy tutaj o nowinkach zza oceanu. MasterCard wprowadził wspomnianą wyżej aplikację w Europie. Prawie wszyscy (92 proc.) użytkownicy, którzy przetestowali usługę, są z niej zadowoleni i zadeklarowali chęć do logowania się takim sposobem do mobilnych aplikacji bankowych.

MasterCard nie jest pierwszy!

Podobne rozwiązanie stosuje od jakiegoś czasu Uber. Aplikacja prosi swoich kierowców o zrobienie sobie zdjęcia przed przyjęciem każdej nowej jazdy. Ma to potwierdzać ich tożsamość i zwiększyć przez to bezpieczeństwo pasażerów.

Selfie kierowców trafiają do chmury Microsoftu Cognitive Services, gdzie są analizowane i weryfikowane. Uber chwali się, że mimo niskiej jakości niektórych fotek, algorytm ten sprawdza się w 99 proc. przypadków.

Jak działa rozpoznawanie twarzy?

Rozpoznawanie twarzy działa analogicznie do analizy odcisku palca skanerem linii papilarnych (który opisałem w osobnym artykule). Zdjęcie twarzy jest wyostrzane, a jej kształt jest izolowany od zbędnych obiektów i tła. Następnie mierzone są proporcje między różnymi odległościami, takie jak szerokość nosa, rozstaw oczu czy kształt szczęki. Wszystkie te dane są przekształcane następnie na bardzo długi ciąg cyfr, który jest następnie bardzo dokładnie porównany do ciągu zdjęcia stanowiącego punkt odniesienia.

[photo position="undefined"]96750[/photo]

Technologia nie jest jeszcze w 100 proc. skuteczna. Mimo to, większość osób jej ufa i chce z niej korzystać. A Wy, zabezpieczylibyście swoje środki na koncie bankowym zdjęciem swojej twarzy?

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)