Znamy specyfikację tabletu Google Nexus 7!

tablet Nexus 7 | fot. gizmodo.com.au
tablet Nexus 7 | fot. gizmodo.com.au
Michał Brzeziński

25.06.2012 12:00, aktual.: 25.06.2012 14:00

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Już za kilka dni rozpocznie się ogromna impreza firmy z Mountain View - Google I/O. Spodziewamy się dwóch nowości: Androida Jelly Bean oraz taniego tabletu Nexusa. O tym drugim wiadomo już prawie wszystko.

Gdy w styczniu Asus zaprezentował tablet z Tegrą 3 za 249 dol., świat był pod wrażeniem. Eee Pad MeMo ME370T miał być 7-calowym urządzeniem z wysokiej klasy specyfikacją, na które czekało wielu. Ale gdy słuch o nim zaginął, pojawiły się pogłoski o przejęciu pomysłu przez Google'a. W międzyczasie były benchmarki, zdjęcia z podejrzanymi danymi EXIF, a także mocno sugestywny projekt Kai.

Do Internetu wyciekły wewnętrzne dane dla pracowników firmy, z których można się dowiedzieć prawie wszystkiego o nadchodzącym tablecie. Ma się on nazywać Nexus 7, a za aktualizacje odpowiedzialny będzie oczywiście sam Google. Producentem został Asus, a specyfikacja tabletu jest następująca:

  • 7-calowy wyświetlacz IPS w rozdzielczości 1280 x 800 i z kątem widzenia do 178 stopni;
  • czterordzeniowy procesor Tegra 3 o taktowaniu 1,3 GHz z 12-rdzeniową grafiką;
  • Android Jelly Bean;
  • 1 GB RAM-u;
  • 8 lub 16 GB pamięci wewnętrznej;
  • przednia kamerka do wideorozmów 1,2 Mpix;
  • Android Beam;
  • Google Wallet (prawdopodobnie dotyczy tylko amerykańskiego rynku);
  • czas pracy baterii oszacowany na około 9 godz.

Jak widać, pod względem technicznym to najwyższa półka. Oczywiście najważniejszym elementem specyfikacji jest nowa wersja Androida, Jelly Bean - praktycznie pewniak podczas Google I/O. Niestety, wciąż nie wiadomo, jakie nowości ona wniesie.

A jakie są ceny? Zgodnie z wcześniejszymi informacjami najtańsza konfiguracja (8 GB) ma kosztować 199 dol., a droższa (16 GB) 249 dol. 8 GB pamięci wewnętrznej to niewiele w urządzeniu służącym choćby do oglądania filmów, ale na czymś trzeba zaoszczędzić. Ważne, że będzie można kupić wersję z większą pojemnością, a być może na rynku pojawią się jeszcze inne konfiguracje.

Ważny jest też długi czas pracy baterii. Na tym elemencie bardzo często oszczędzają producenci stereotypowych chińskich urządzeń. Moim zdaniem zaprzecza to idei tabletu i z dwojga złego już wolę mniejszą pamięć wewnętrzną niż słaby akumulator.

Nexus 7 i Acer A110 to pierwsze owoce projektu Kai. Urządzenie Acera nie grzeszy urodą (brzydka jest zwłaszcza gruba ramka wokół wyświetlacza). Niełatwo oceniać po tytułowym zdjęciu prasowym, ale wydaje się, że tablet Nexusa ma cieńszą ramkę, a także, zgodnie z tradycją, lekko wykrzywiony panel przy krawędziach. Tak czy siak to cena jest kluczowa.

Tanie tablety stają się rzeczywistością, w ciągu najbliższych miesięcy będzie ich o wiele więcej. Urządzenia te wreszcie będą kosztować tyle, na ile cenią je konsumenci. A ja ciągle mam nadzieję, że producenci nie zapomną także o większych rozmiarach. Przy prawie 5-calowych smartfonach 7 cali w tablecie to rozmiar zapewniający niewiele większą wygodę.

Projekt Kai pojawia się w bardzo dobrym okresie. Microsoft dopiero co zaprezentował Surface, udowadniając, że jest godnym konkurentem na rynku zdominowanym przez iPada i tanie tablety. Ale gigant z Redmond na zrealizowanie swojej wizji potrzebuje co najmniej kilku miesięcy, a projekt Kai do tego czasu powinien już się w pełni rozpędzić. Będzie ciekawie i to my, użytkownicy, na tym zyskamy.

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)