Znokautuj przyjaciela z Face Fighterem [wideo]

Strona głównaZnokautuj przyjaciela z Face Fighterem [wideo]
17.03.2011 11:00
Znokautuj przyjaciela z Face Fighterem [wideo]
Zbyszek Kowal
Zbyszek Kowal

Irlandia obchodzi dzisiaj swoje święto, a wraz z nią tysiące ludzi na całym świecie zgłębiają wiedzę o życiu św. Patryka. W jaki sposób? Piją whisky, tańczą i grają w gry z App Store. Tak przynajmniej zamierza zrobić producent gry Face Fighter!

Oficjalna informacja prasowa Appy Entertainment głosi, że producent Face Fightera właśnie w taki sposób zamierza obchodzić Dzień Świętego Patryka. Przy okazji udostępnia szerszemu gronu swoją flagową produkcję za darmo.

Face Fighter jest dostępny bezpłatnie od kilku dni. Dziś jest ostatni dzień na pobranie gry za darmo z App Store - poinformował deweloper. Oto bezpośredni link do iTunesa.

411935800465621926

Face Fighter to mordobicie - i to dosłownie. Gracz staje do walki na ringu z przeciwnikiem, którego charakterystyczną cechą jest ogromna głowa - ona stanowi główny cel ciosów. Nie ma uderzeń w korpus ani poniżej pasa - ataki koncentrują się na głowie. Takie natężenie ciosów powoduje, że przeciwnik odnosi różne obrażenia: wielkie guzy, podbite oko, napuchnięte wargi, wybite zęby czy śmiesznie naklejone plastry.

Aplikację trzeba traktować z przymrużeniem oka. Nie chodzi tutaj o pojedynki na serio: nie ma specjalnych treningów, nie musowo wybierać taktyki do walki. Face Figther to taka lekka bijatyka z dużą dawką humoru. Sterowanie również nie jest wyzwaniem. Gracz ma do dyspozycji 4 przyciski, w które najlepiej na przemian stukać. Cios lewą ręką (lżejszy, ale szybszy), cios prawą ręką (mocny, ale wolniejszy), blok oraz kopniak. Taki sam arsenał ciosów ma przeciwnik. Kto pierwszy padnie na deski trzy razy, ten przegrywa.

Face Fighter to przezabawna gra, którą oczarujecie wszystkich znajomych. Idealnie nadaje się do pokazania na różnego rodzaju imprezach. Jeden pojedynek zajmuje nie więcej niż 2 minuty. Myślę, że to doskonały sposób na rozładowanie stresu. Zrób zdjęcie znienawidzonemu nauczycielowi, a potem okładaj go, ile wlezie! Z drugiej strony szkoda, że nie pomyślano o jakimś szerszym trybie rozgrywki. Przydałaby się kampania, wspinaczka na szczyt rankingu lub tajny turniej do wygrania.

Czyje zdjęcie najchętniej wgralibyście do aplikacji? Czy jest ktoś, kto zalazł Wam za skórę?

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)