LG V10
- test i recenzja

Do LG V10 podchodziłem tak, jak podchodzi się do przystawki w restauracji – może być apetyczna i świetnie przygotowana, ale w gruncie rzeczy jest tylko rozgrzewką przed daniem głównym. Szybko jednak okazało się, że V10 jest czymś więcej niż czekajką przed G5.

Ten artykuł ma 3 strony:

Jakość wykonania, wzornictwo i ekrany

Specyfikacja

  • Android 5.1.1 Lollipop;
  • 5,7-calowy ekran główny IPS Quantum Display o rozdzielczości 2560 x 1440 (515 ppi);
  • ekran pomocniczy IPS Quantum Display o rozdzielczości 160 x 1040 (501 ppi);
  • 6-rdzeniowy Snapdragon 808;
  • 4 GB pamięci RAM;
  • 64 GB pamięci wewnętrznej;
  • slot na kartę microSD (do 2 TB);
  • aparat główny 16 Mpix z przysłoną o jasności F/1,8 i elektroniczną i optyczną stabilizacją obrazu IOS 2.0;
  • dwa aparaty przednie 5 Mpix z 80- lub 120-stopniowymi kątami widzenia;
  • czytnik linii papilarnych;
  • LTE-A kat. 6;
  • Wi-Fi 802.11 a, b, g, n, ac;
  • Bluetooth 4.1;
  • NFC;
  • USB 2.0;
  • waga: 192 gramy;
  • wymienna bateria 3000 mAh z szybkim ładowaniem.

Jakość wykonania i wzornictwo

Na rynku smartfonów — zwłaszcza topowych – dominuje minimalizm. V10 jest zdecydowanie poza mainstreamem. Telefon wygląda jak skrzyżowanie czołgu z rolls-roycem. Może się podobać lub nie, ale nie można odmówić mu oryginalności. Jego bryła jest zwarta, solidna i ciężka — telefon waży 192 gramy. W tym wypadku nie jest to jednak wada, chodzi przecież o sprzęt, o podwyższonej odporności, więc użytkownik biorąc go do ręki musi mieć poczucie, że smartfon wytrzyma dużo.

Zdejmowana pokrywa baterii oraz wstawki na przednim panelu są wykończone termoplastycznym silikonem. To miły w dotyku i odporny materiał. Tył ma chropowatą powierzchnię, dzięki której V10 pewnie leży w dłoni. Na bokach urządzenia umieszczono zrobione z nierdzewnej stali listwy, które z jednej strony wzmacniają i usztywniają bryłę telefonu, a z drugiej pełnią funkcję ozdobną. Z metalu zrobiony jest także pierścień wokół obiektywu aparatu głównego.

V10 – chociażby ze względu na rozmiar – nie jest telefonem dla każdego. Również nietypowe wzornictwo i masywna bryła sprawią zapewne, że lwia część mainstreamu wybierze inny produkt. Oryginalność, która może zniechęcać masy, zapewne będzie jednak działać jak magnes na geeków. Tym bardziej, że V10 ma kilka nietypowych rozwiązań w specyfikacji.

Ekran(y)

Ekran V10 ma 5,7-calową przekątną, rozdzielczość 1440 x 2560 i został wykonany w technologii IPS. To panel tej samej klasy, co w LG G4. Ma bardzo dobre kontrast i odwzorowanie kolorów i niezłą maksymalną jasność. LG w moim przekonaniu robi obecnie jedne z najlepszych paneli IPS na rynku i nabywcy V10 nie będą mieć powodów do narzekania. Szkło chroniące ekran jest też podobno ponadprzeciętnie odporne na uszkodzenia. Z oczywistych względów nie mogłem tego jednak sprawdzić.

To urządzenie wyróżnia jednak nie ekran główny, a znajdujący się nad nim malutki wyświetlacz dodatkowy o rozdzielczości 160 x 1040. Pełni on kilka funkcji:

  • gdy telefon jest wygaszony wyświetlają się na nim: data, godzina i informacje o powiadomieniach. To sprytny patent, by pokazywać użytkownikowi podstawowe informacje i nie podświetlać ekranu głównego. Niestety, ekran pomocniczy w trybie czuwania świeci bardzo słabo, więc w większości wypadków i tak trzeba wybudzić telefon, by sprawdzić godzinę. Do wyświetlania informacji w trybie czuwania zdecydowanie lepiej sprawdzają się panele organiczne;
  • umożliwia przełączanie się między aplikacjami. Ostatnio otwarte programy są wyświetlane jako ikony, nie trzeba więc wchodzić do menadżera programów, by poruszać się między nimi. Pomysł całkiem sprytny, jednak V10 jest bardzo dużym urządzeniem, więc do ekranu dodatkowego nie da się sięgnąć tą samą ręką, którą trzyma się telefon;
  • wyświetla dowolne napisy. Można nawet wybrać font. To jednak nic, czemu warto poświęcać dużo uwagi;
  • wyświetla priorytetowe powiadomienia – przypomnienia z kalendarza, linki do pobranych materiałów i inne. Ta funkcja sprawdza się całkiem dobrze i korzystnie wpływa na komfort korzystania z urządzenia;
  • wyświetla skróty do ulubionych aplikacji;
  • uzupełnia nawigację niektórych programów. Część skrótów i ikon w aplikacjach firmowych jest przenoszona na dodatkowy wyświetlacz, dzięki czemu obszar roboczy jest większy.

Dodatkowy ekran to bajer. Dodano go po to, by V10 wyróżniało się na tle konkurencyjnych modeli. Od czasu do czasu się przydaje, ale w gruncie rzeczy telefon nie straciłoby wiele, gdyby go nie było.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Przeczytaj także: