Gear Fit2 udowadnia, że Samsung umie uczyć się na własnych błędach [test]

Ten artykuł ma 2 strony:

Gear Fit2 nie wymaga do działania ciągłego połączenia z telefonem

Wbudowany S Health działa bezpośrednio na urządzeniu, więc smartfon jest mu potrzebny tylko do późniejszej synchronizacji danych.

Preinstalowany jest także odtwarzacz muzyki, więc na opaskę (4 GB pamięci) można przerzucić ulubioną muzykę, sparować ją z bezprzewodowymi słuchawkami i wybrać się na trening zostawiając smartfona w domu. Z oczywistych względów powiadomienia nie będą jednak wtedy dopływać.

Opaska jest nafaszerowana czujnikami i jako akcesorium fitnessowe sprawdza się bardzo dobrze

Fitnessowe aspiracje pierwszej generacji kończyły się na wbudowanym krokomierzu i pulsometrze. W Ficie 2 doszły do tego dwa istotne komponenty.

  • GPS - must-have, gdy ktoś myśli o poważnym monitorowaniu aktywności. Moduł GPS można aktywować w trybie treningu i zapisywać trasy nawet bez połączenia z telefonem.
  • Barometr - nieustannie analizuje on ciśnienie, a najdelikatniejsze zmiany interpretowane są jako zmiana wysokości. Gear Fit2 jest dzięki temu w stanie liczyć pokonane piętra. W moim bloku działa to ze 100-procentową dokładnością, choć skuteczność zależeć będzie oczywiście od budowy konkretnego budynku i wysokości pięter.

Pulsometr oczywiście pozostał na swoim miejscu. W trybie spoczynku mierzy on puls w kilkunastominutowych odstępach czasu, a w trybie treningu nieustannie.

Oprócz tego opaska liczy także pokonane kroki oraz i szacuje na tej podstawie liczbę spalonych kalorii oraz pokonanych kilometrów. Przy wyłączonym GPS-ie przebyta odległość szacowana była w moim przypadku z ok. 95-procentową dokładnością.

Jakie treningi można monitorować?

Opaska domyślnie obsługuje takie aktywności jak bieganie, chód, piesze wycieczki, kolarstwo, stepper, rower treningowy, orbitrek, bieżna, wykroki, brzuszki, przysiady, pilates, joga czy ergometr.

Zobacz również: Appshaker 2 #5 - gry i aplikacje na Androida

Do każdej z nich można przypisać cele związane m.in. z czasem trwania treningu, pokonaną odległością czy liczbą spalonych kalorii. Podczas ćwiczeń na ekranie wyświetlane są wszystkie niezbędne dane i wskazówki.

Wiele rodzajów aktywności opaska potrafi wykryć sama

Gdy rozpoczynałem spacer, jazdę na rowerze czy bieg, opaska sama wykrywała moment rozpoczęcia treningu. Wbrew moim obawom, jazda samochodem czy autobusem nigdy nie była interpretowana jako przejażdżka rowerem.

Gear Fit2 sam wykrywa także moment zaśnięcia i wybudzenia oraz analizuje jakość snu, co jest świetne. Jedyny minus jest taki, że wyniki były u mnie nieco zaniżane; pierwsze przebudzenie interpretowane jest jako pobudka, nawet jeśli później drzemię jeszcze przez pół godziny. Niemniej dane są na tyle dokładne, że do prostych analiz wystarczą. Można np. łatwo sprawdzić, jak zmiana pracy czy trybu życia wpłynęła w dłuższej perspektywie na długość i jakość snu.

Bateria sprawuje się przyzwoicie

Gear Fit2 wykorzystywany był przeze mnie głównie do zarządzania powiadomieniami, liczenia kroków, automatycznego mierzenia pulsu i monitorowania snu. Przy takim użyciu opaska działa przez dwie doby z kilkunastoprocentowym zapasem energii.

Jak to wygląda podczas treningów? Z włączonym GPS-em czas pracy spada do ok. 5 godzin.

W oprogramowaniu znalazł się także tryb oszczędzania energii. Jego aktywacja sprawia, że ekran wyświetla obraz w skali szarości, powiadomienia i moduł Wi-Fi są dezaktywowane, a wydajność spada.

Niespecjalnie przekonuje mnie jedynie sposób ładowania

Do zestawu producent dokłada ładowarkę ze złączem magnetycznym. Do jej działania nie mam zastrzeżen, ale fakt, że Gear Fit2 potrzebuje specjalnego akcesorium sam w sobie jest dość problematyczny.

Jeśli wyjedziesz na kilka dni i zapomnisz ładowarki lub ją zgubisz, możesz mieć problemy ze zdobyciem nowego egzemplarza; nie jest to coś, co można znaleźć w każdym markecie. Jakieś bardziej uniwersalne rozwiązanie (choćby zwykłe złącze micro USB) sprawdziłoby się lepiej.

Dziwne jest również to, że ładowarka jest na stałe zintegrowana z 90-centymetrowym kablem USB. Nie da się go łatwo wymienić na kabel dłuższy lub taki z coraz częściej spotykaną końcówką USB typu C. Ogranicza to też mobilność ładowarki — łatwiej jest wcisnąć do kieszeni samą podstawkę.

Podsumowując — Gear Fit2 to udany produkt

Lubiłem już pierwszego Geara Fit, choć nie był wolny od słabych stron. Widać jednak, że ostatnie dwa lata Samsung wykorzystał do wsłuchania się w głosy użytkowników i wyciągnięcia wniosków. Fit2 pozbawiony jest większości wad poprzednika takich jak kompatybilność tylko z samsungami, prymitywny system operacyjny czy niewielka liczba fitnessowych funkcji. Efekt? Do niewielu rzeczy można się przyczepić.

Trzeba tylko pamiętać jedną rzecz. Jeśli jesteś zaawansowanym sportowcem, bez problemu znajdziesz bardziej zaawansowany zegarek sportowy. Jeśli jesteś geekiem szukającym centrum zarządzenia wszechświatem, bez problemu znajdziesz bardziej funkcjonalnego smartwatcha.

Gear Fit2 jest czymś pomiędzy. W żadnej kategorii nie jest najlepszy, ale jako inteligentny zegarek sprawdza się lepiej niż większość opasek fitness, a jako opaska fitness sprawdza się lepiej niż większość smartwatchy. Jeśli tyle ci wystarczy, będziesz zadowolony z zakupu.

Ogólna ocena8z 10

Plusy:

  • Design, jakość wykonania i lekkość
  • Oprogramowanie i interfejs
  • Dobry, czytelny wyświetlacz
  • Liczba sensorów i bogate możliwości fitness
  • Intuicyjna i funkcjonalna aplikacja S Health

Minusy:

  • Brak czujnika natężenia światła i automatycznej regulacji ostrości
  • Niestandardowa ładowarka
  • Brak kompatybilności z systemami innymi niż Android

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Samsung Galaxy Note7 w naszych rękach. Wszystko, co musisz o nim wiedzieć Alcatel Idol 4 i Idol 4S - test i recenzja HTC 10 to najlepszy smartfon HTC od lat [TEST] LG G5 - test i recenzja Huawei Mate 8 - test i recenzja Wiko FEVER - test i recenzja Huawei Mate 8 - pierwsze wrażenia Samsung Galaxy S7 edge - test i recenzja Asus ZenFone Max vs iPhone 6s vs Galaxy S6 edge+ - test baterii [wideo] Asus ZenFone Max z baterią 5000 mAh - pierwsze wrażenia LG V10 - test i recenzja Microsoft Lumia 950 - test i recenzja Withings Aktivite Steel - nie lubię smartwatchy, ale znalazłem model dla siebie Samsung Galaxy A5 (2016) - test i recenzja Lumia 950 XL - test i recenzja Galaxy A5 (2016) vs Galaxy S6 (edge+) - porównanie aparatów [galeria] Alcatel OneTouch Go Play - test i recenzja "wytrzymałego" smartfona Yeelight - inteligentna lampka nocna Xiaomi [minitest] Nexus 5x - test i recenzja Huawei Mate S - test i recenzja Samsung Galaxy A5 (2016) - pierwsze wrażenia Meizu m2 note - test i recenzja Samsung Gear S2 (classic) - test i recenzja Moto X Style - test i recenzja

Popularne w tym tygodniu:

Samsung Galaxy Fold w naszych rękach. Sprawdzamy jego funkcje ASUS ZenFone 6 ma obracany aparat i na tym jego zalety się nie kończą [TEST]