HTC wreszcie ma to "coś"! Na tę funkcję czekałem od lat

HTC w tym roku stworzyło dobrze wykonanego i świetnie wyposażonego smartfona, który nie tylko nie odstaje od konkurentów, ale i ma czym się wyróżnić na ich tle. Czy to wystarczy, aby model U11 odniósł rynkowy sukces? Łatwo na pewno nie będzie.

HTC U11 to kawał świetnego smartfona

Model U11 to flagowiec, który został przygotowany na 20-lecie działalności HTC na rynku, więc przygotowując go Tajwańczycy naprawdę się postarali. Smartfon jest dobrze wykonany, a na jego pokład trafił mocny Snapdragon 835 czy aparat, który może pochwalić się zdobyciem rekordowych 90 punktów w rankingu DxOMark.

Nie zabrakło też szeregu autorskich dodatków, jak Auto HDR Boost, technologia USonic wzbogacona o system aktywnej redukcji szumów, zmodyfikowane głośniki BoomSound czy opcja nagrywania dźwięku 360 stopni z funkcją Acoustic Focus. Na papierze dodatki te prezentują się atrakcyjnie i można liczyć, że zwrócą uwagę użytkowników. Można…

Tak samo było w przypadku poprzedników…

Nieraz wspominałem, że HTC robi świetny sprzęt, ale firmie brakuje czegoś, co wyróżniłoby ją na tle konkurencji. Wspomniane wyżej rozwiązania prezentują się naprawdę nieźle, ale żadne z nich nie przesądzie raczej szali na stronę HTC. Tym bardziej, że na rynku od dawna dostępne są podobne dodatki.

HTC U11

HTC ma BoomSound, ale podobne (a niekiedy i lepsze) głośniki stereo trafią do coraz większej liczby smartfonów. Pojawiła się opcja nagrywania dźwięku 360 stopni, ale równie ciekawe są kierunkowe mikrofony LG, nie wspominając o systemie HAAC, który już lata temu bez powodzenia promowała Nokia.

Mocno wyspecjalizowane dodatki są świetną opcją w konkretnych sytuacjach, ale nie przyciągają uwagi dużej grupy odbiorców. Po co dana osoba ma w końcu interesować się przesadnie funkcjami, z których nie będzie korzystać? No właśnie. Z problemem tym borykają się wszyscy producenci, ale HTC przez długi czas nie mogło znaleźć jego rozwiązania. Teraz to się zmienia.

Od dawna czekałem na tę funkcję

W U11 pojawiła się ramka reagująca na zmianę siły nacisku oraz wykorzystujące ją do obsługi interfejsu oprogramowanie Edge Sense. Póki co możliwości nowej funkcji będą nieco ograniczone, a sam dodatek dla wielu może wydać się jedynie ciekawostką. Jest to jednak jeden z niewielu dodatków wprowadzonych w ostatnim czasie przez producentów, który realnie wpływa na obsługę smartfona.

Gdy w 2009 roku Synaptics zaprezentował koncept o nazwie Fuse, który można było obsługiwać przez ściskanie jego obudowy, z niecierpliwością czekałem, kiedy podobna funkcja trafi do smartfonów. Doczekałem się wreszcie. HTC używając ultradźwiękowych sensorów wprowadziło taki dodatek.

Zobacz również: MWC 2019: jesteśmy na stoisku HTC

Dlaczego uważam, że to ważne? Ściskanie przedmiotów jest czymś naturalnym, a wykorzystanie tej czynności do obsługi sporych telefonów ogranicza konieczność wykorzystania drugiej ręki czy przesuwania urządzenia w dłoni. Wystarczy lekko ścisnąć obudowę, aby odblokować ekran czy włączyć wybraną aplikację.

Funkcja Edge Sense w HTC U11

Wygoda to podstawa, a dobre rozwiązania to te, z których naturalnie zaczyna się korzystać, a po przyzwyczajeniu ciężko wyobrazić życie bez nich. Tak jest z obsługą Nokii N9 za pomocą gestów, dotykową ramką BlackBerry czy nawet technologią 3D Touch Apple'a. Z Edge Sense może być podobnie.

Pozostaje jeden "mały" szkopuł

HTC nie przygotowało perfekcyjnego rozwiązania, ale już teraz widać, że Edge Sense ma potencjał. Funkcja ta w przeciwieństwie do wielu innych dodatków, którymi zachęcają użytkowników producenci (np. podwójne aparaty Huaweia i LG) naprawdę wpływa na sposób, w jaki korzystamy ze smartfonów. Co więcej, ma szansę na usprawnienie ich obsługi.

Tajwańczycy stoją jednak przed ciężkim zadaniem. Gdy wreszcie udało im opracować funkcję, która wyróżni ich na rynku, postawili na dość kontrowersyjny wygląd flagowca. Nie oznacza to, że U11 jest brzydki. Osoby, które miały już go w swoich dłoniach, jasno wskazują, że to bardzo ładny sprzęt, o czym przeczytacie m.in. w pierwszych wrażeniach Łukasza.

HTC U11 i Samsung Galaxy S8

Dotyczy to jednak głównie tylnego panelu z wyraźnie wyprofilowaną warstwą szkła. Przedni panel urządzenia jest po prostu zwyczajny, a umiejscowienie czytnika linii papilarnych — chociaż jest bardzo praktyczne — już w HTC 10 budziło kontrowersje. Przedni panel jest twarzą smartfona i tym elementem, który w pierwszej chwili dostrzegają użytkownicy.

Pod tym względem HTC nie tylko niczym się nie wyróżnia, ale zwyczajnie przegrywa drastycznie z nowościami Samsunga czy LG. Obawiam się, że przez tę mało charakterystyczną "twarz" wielu użytkowników nie da szansy tajwańskiemu flagowcowi i nie przekona się, że za pozorną zwyczajnością znajduje się coś, czego nie zaoferował nikt wcześniej.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Telefony:

Apple iPhone 4 i Samsung Wave mają ten sam procesor! Motorola razr w Polsce - na razie w ofercie tylko jednego operatora Samsung Galaxy S2 i9100 - wideoprzegląd W skrócie: Nokia nabija się z KitKata, filmy i zdjęcia wykonane Xperią Z1 oraz funkcje Galaxy Note'a 3 na wideo Galaxy S5 jednak będzie plastikowy? Akurat w tym przypadku nie mam nic przeciwko Meizu MiniOne – pogromca iPhone'a nadchodzi HTC One mini oficjalnie. Są i pierwsze hands-ony [wideo] HTC Sensation XE - galeria zdjęć Najlepszy telefon 2009 roku - głosowanie W skrócie: Galaxy Note 8.0 w Polsce, iPhone 5S w kolorowych obudowach, Xperia Z Google Edition Samsung Stealth z obsługą LTE Co dalej z Xperią Z1 mini?