Z Edge Sense w HTC U11 chce się korzystać! Jest jednak jedno "ale"

Na pojawienie się funkcji podobnej do Edge Sense czekałem od lat i wiązałem z nią spore nadzieje. Czy HTC spełniło chociaż część moich oczekiwań?

Jak dokładnie działa HTC Edge Sense?

Edge Sense jest dość prostym rozwiązaniem. Po wewnętrznej stronie dolnych bocznych fragmentów metalowej ramki HTC umieściło czujniki, które mierzą siłę, z jaką użytkownik ściska obudowę. Dość dokładnie określają one rożne poziomy siły nacisku — widoczne są w zakładce poświęconej Edge Sense w ustawieniach.

Ustawienia funkcji HTC Edge Sense

Oprogramowanie HTC oferuje tryb prosty oraz zaawansowany, który umożliwia korzystanie również z gestu dłuższego ściśnięcia obudowy. W obu przypadkach należy wybrać próg aktywacji — poziom nacisku, po przekroczeniu którego wybrane funkcje są aktywowane. O jakie funkcje chodzi?

Zarówno w przypadku krótkiego, jak i dłuższego ściśnięcia dostępne są te same opcje. Edge Sense można wykorzystać m.in. do: uruchomienia aparatu, wykonania zrzutu ekranu, aktywowania asystenta głosowego czy włączenia latarki lub Wi-Fi.

Ustawienia funkcji HTC Edge Sense

Użytkownicy mogą wybrać też dowolne aplikacje, które mają być uruchamiane po ściśnięciu telefonu. Dotyczy to wszystkich aplikacji zainstalowanych na smartfonie w danym momencie. Tyle teorii.

Edge Sense działa sprawnie i szybko

Działaniu Edge Sense naprawdę ciężko cokolwiek zarzucić. Szczególnie, gdy z U11 korzysta osoba o większych dłoniach, która swobodnie dociska obudowę palcami lub kciukiem. Siła nacisku jest płynnie mierzona, a na ekranie może pojawiać się graficzne potwierdzenie gestu ściśnięcia.

Aktywowanie danej opcji domyślnie jest sygnalizowane poprzez mechanizm haptic feedback. Jest to dość standardowa wibracja, która nie symuluje kliknięcia fizycznego przycisku, ale nie jest to żadnym problemem. Ważne jest to, że dzięki tej opcji bez patrzenia na ekran użytkownik wie o wykonaniu czynności.

Zobacz również: HTC One M9 w naszych rękach

Korzystanie z Edge Sense uprzyjemnia świetna optymalizacja oprogramowania HTC U11. Funkcje są błyskawicznie aktywowane. Nawet, gdy gest wykonywanie jest przy zablokowanym ekranie. Należy pamiętać, że stosując zabezpieczenia dostępu do telefonu, przy wybudzaniu ekranu każdorazowo należy podać PIN lub skorzystać z czytnika linii papilarnych.

Do Edge Sense przekonałem się błyskawicznie, ale…

Edge Sense na początku potraktowałem jako — ujmując to kolokwialnie — bajer, którym można pochwalić się przed znajomymi. Wystarczyły jednak dwa dni z HTC U11 i w ogóle przestałem zdawać sobie sprawę, że cały czas korzystam z tej opcji. Nie dość, że jest bardzo prosta, to jeszcze szalenie intuicyjna.

Dotyczy to szczególnie obsługi aparatu — przy U11 zapomniałem, jak wygląda ikona aparatu. Krótkie ściśnięcie i aparat jest uruchamiany, a drugie umożliwia od razu zrobienie zdjęcia. Nie trzeba dotykać ekranu nawet, gdy chce się zrobić selfie. Wystarczy ścisnąć i przytrzymać obudowę, aby zmienić główny aparat na przedni.

Świetna sprawa, a to samo dotyczy np. dialera. Wystarczy skorzystać z długiego gestu, aby uruchomić program bez wychodzenia z wykorzystywanej w danej chwili aplikacji. Prosto i przyjemnie. Na tyle przyjemnie, że już po chwili zacząłem żałować braku kolejnych opcji, którymi mogę zarządzać poprzez Edge Sense.

…równie szybko zacząłem czuć niedosyt

Po tygodniu z U11 zapragnąłem, aby gesty wykorzystywać do otwierania nowych okien i odświeżania otwartych stron w Chrome, szybkiego wykonywania połączeń i wysyłania wiadomości w karcie kontaktu czy tworzenia wpisów w kalendarzu i przechodzenia do widoku całego miesiąca.

Każda z tych czynności mogłaby być wykonywania bez dotykania ekranu w celu odnalezienia odpowiedniej funkcji. Edge Sense póki co nie działa jednak kontekstowo - opcja ta dostępna jest jedynie w aplikacji aparatu, a to stanowczo za mało. Każdy użytkownik powinien mieć możliwość dowolnego konfigurowania obsługi ramek reagujących na nacisk.

Zmienić ma to duża aktualizacja Edge Sense, którą zapowiedział już tajwański producent. HTC póki co nie zdradziło jednak, kiedy stosowny update trafi do użytkowników, ani jakie dokładnie funkcje zostaną w nim dodane. Szkoda.

Edge Sense jest z pewnością przyszłościowym rozwiązaniem

Niedosyt, który czułem podczas korzystania z Edge Sense, nie zmienił jednak mojej opinii. Jest to świetne rozwiązanie, do którego przyzwyczaiłem się błyskawicznie, a później nie zwracałem nawet uwagi, że z niego korzystam, co najlepiej pokazuje, jak bardzo jest intuicyjne.

Trzymam więc kciuki za HTC i liczę, że firma przyłoży się do rozwoju Edge Sense. Tym bardziej, że to dobry sposób na przywiązanie użytkowników do swoich produktów — osoba, która dopasuje funkcję pod siebie, kolejne smartfony może chcieć obsługiwać w podobny sposób.

Pomóc może oczywiście wydanie tańszego modelu z ramką reagującą na siłę nacisku, a w przyszłości nawet modelu, którego cała obudowa będzie umożliwiała korzystanie z gestów Edge Sense. Jeszcze większe znaczenie może mieć jednak pojawienie się podobnej funkcji w nowych Pixelach i dodania jej natywnego wsparcia w Androidzie, ale to już temat na osobne rozważania.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

HTC U11 - flagowiec, z którego można wycisnąć wiele [TEST] SoundMagic E10C - dobre i niedrogie słuchawki dokanałowe [Test] Huawei P10 - test i recenzja Sony Xperia XZ Premium - test i recenzja Huawei P9 Lite (2017) to nie jest zły telefon, ale... [Test] HTC U11 - lustrzana obudowa i Edge Sense na naszym wideo HTC U11 w naszych rękach. Jest piękny i skrajnie niepraktyczny Samsung Galaxy Tab S3 - test flagowego tabletu z Androidem LG G6 - test i recenzja Samsung Galaxy S8+ - przedostatni przystanek w drodze do doskonałości? [Test] AirPods - test prawdziwie bezprzewodowych słuchawek Apple'a Moto Z - test i recenzja modułowego smartfona Lenovo Samsung Galaxy Tab S3 - pierwsze wrażenia Withings Steel HR - test i recenzja ZTE Axon 7 - flagowiec w (prawie) każdym calu [test] Samsung Galaxy A5 (2017) - test i recenzja Nubia Z11 Max to prawdziwy multimedialny kombajn - test i recenzja Lenovo Moto G4 Plus - test i recenzja Honor 8 - wideorecenzja Chodź ze mną na basen - Apple Watch Series 2 w oczach pływaka [test] Honor 8, czyli tańszy brat Huaweia P9 - test i recenzja Sony Xperia X Compact - test i recenzja Huawei P9 lite to gwarancja dobrze wydanych pieniędzy [Test i recenzja] To najfajniejszy kabel do ładowania gadżetów jaki kiedykolwiek miałem

Popularne w tym tygodniu:

Samsung Galaxy Note8 - wielki telefon w dobrym i złym tego słowa znaczeniu [TEST]