LG Q6 - czy warto go kupić po spadku ceny? [TEST]

LG Q6 zadebiutował na polskim rynku we wrześniu w cenie 1499 zł. Była to kwota mocno przesadzona, z czego producent najwidoczniej szybko zdał sobie sprawę, bo już kilka tygodni po premierze można wspomniany telefon kupić za mniej niż 900-1000 zł. Obecnie jest to oferta warta rozważenia, choć nawet w kontekście dużo niższej ceny nie obyło się bez wad.

Ten artykuł ma 3 strony:

Wzornictwo i ergonomia; wyświetlacz; wydajność

LG Q6 jest ładny, ale można to było zrobić lepiej

LG Q6 po części odziedziczył wygląd po flagowym LG G6. Przód — głównie za sprawą ekranu FullVision z zaokrąglonymi rogami, który wypełnia znaczną jego część — robi dobre wrażenie. Dzięki temu telefon prezentuje się nowocześniej niż niejeden smartfon z najwyższej półki.

Drobne zastrzeżenia mam odnośnie tyłu. Aparat został zepchnięty na górny róg, a niewielkie logo Q6 na dół, przez co niemal całe plecy to niezagospodarowana pustka. Wolałbym, żeby obudowa była dwukolorowa, miała wyśrodkowany aparat lub/i czytnik linii papilarnych czy — w ostateczności — jakieś ładnie wkomponowane logo. Cokolwiek, co przełamałoby jednolitą taflę tworzywa.

Tylny panel to w ogóle ciekawa sprawa. Jest wykonany z połyskującego i przezroczystego tworzywa, które imituje szkło, a pod nim umieszczono wzór imitujący szczotkowany metal. Dziwny zabieg. Tworzywo w dotyku nie robi złego wrażenia, ale ma sporą wadę — zbiera odciski palców i niemiłosiernie się rysuje.

Obramowanie to natomiast solidny kawałek metalu, dzięki czemu cała konstrukcja zyskuje walory premium. Przyciski regulacji głośności są dobrze osadzone i mają wyczuwalny skok.

Zobacz również: Speer Tester #1 - Samsung Galaxy S7 vs LG G5

Producent chwali się ponadto, że smartfon powstał z uwzględnieniem militarnego standardu MIL-STD-810, co ma świadczyć o podwyższonej odporności na upadki czy skrajne temperatury. Sam testowym egzemplarzem nie rzucałem, ale trzymając go w ręce jestem w stanie uwierzyć, że jego wytrzymałość jest ponadprzeciętna.

LG Q6 zasługuje na ogromnego plusa za ergonomię

W 2017 roku zapadła moda na wąskie ramki. Z jakiegoś jednak powodu producenci zaczęli wpychać do telefonów często absurdalnie wielkie ekrany, przez co — mimo małych ramek — ciężko mówić o wygodnej obsłudze jedną ręką. Z LG Q6 jest inaczej.

5,5 cala to w mojej opinii idealny kompromis jak na "bezramkowca" z panelem 18:9. Ekran jest wystarczająco duży, a obudowa kompaktowa. iPhone 7 czy iPhone 8, które mają bardzo podobne gabaryty, wyglądają przy LG Q6 wręcz śmiesznie.

iPhone 7 i LG Q6

Połączenie dużego ekranu i niedużej obudowy to spory atut LG Q6. Zwłaszcza że w jego segmencie cenowym markowej konkurencji zbyt wielkiej nie ma.

Czy ekran 18:9 do czegoś się przydaje?

Nietypowe w tym smartfonie są nie tylko wąskie ramki dookoła ekranu, ale i jego proporcje. Zamiast standardowych 16:9 zastosowano tutaj 18:9; rozwiązanie coraz powszechniejsze w półce premium, ale wśród tańszych urządzeń to rzadkość.

Główna zaleta tego rozwiązania to możliwość wyświetlania większej ilości treści na raz. W przeglądarce mieści się więcej tekstu, a w grach pole widzenia jest większe.

Bardzo wygodna jest również obsługa dwóch aplikacji jednocześnie. Podczas oglądaniu filmu na YouTubie wciąż zostaje sporo miejsca chociażby na Facebooka.

Szkoda tylko że LG — w przeciwieństwie do Samsunga — nie stosuje ekranów 18,5:9. Te 0,5 w pionie więcej to akurat, by zmieścić na ekranie film z YouTube'a, Facebooka i klawiaturę. W przypadku 18:9 klawiatura "wypycha" okno z filmem poza ekran.

Co z filmami? Te kinowe (zazwyczaj 21:9) lepiej dopasowują się do takiego ekranu niż do 16:9 (mniejsze czarne pasy na górze i na dole). W przypadku wideo 16:9 pasy pojawiają się po bokach, ale domyślny odtwarzacz wideo, YouTube czy Netflix pozwalają rozciągnąć film na cały wyświetlacz.

Osobiście jestem fanem paneli 18:9, więc cieszy mnie, że zaczynają się pojawiać w tańszych urządzeniach.

Sama jakość wyświetlanego obrazu jest jednak co najwyżej poprawna

Jeśli chodzi o ekran, producent całą uwagę skupił na proporcjach, wąskich ramkach i zaokrąglonych rogach. Co z obrazem?

Kolory są jak na mój gust trochę zbyt przybladłe i niezbyt wiernie odwzorowane. Dodatkowo podświetlenie jest tak skonstruowane, że już pod lekkim kątem widać spadek jasności. Nie jest tak, że na widok tego obrazu krwawią oczy, ale do ideału daleko.

Mocne strony? Dobrze wypada względnie wysoka rozdzielczość przekładająca się na dobrą ostrość. Cieszy też niski poziom minimalnej jasności, dzięki czemu ekran nie oślepia w środku nocy (zwłaszcza w połączeniu z trybem czytania, który ogranicza ilośc emitowanego światła niebieskiego). Dobra jest też głębia czerni; czarne elementy zlewają się z ciemną ramką.

Oczywiście w tym segmencie cenowym zdarzają się ekrany gorsze, ale trafiają się też lepsze. Przykładowo Galaxy J5 (2017) ma świetny ekran Super AMOLED, któremu panel Q6 może szorować buty. Smartfon LG bronić się może tylko (albo aż?) proporcjami.

Mimo nie najlepszych podzespołów, wydajność jest akceptowalna

LG Q6 jest napędzany przez Snapdragona 435. To jednostka ze średniej półki, która cechuje się przeciętną wydajnością. Wspierają ją 3 GB pamięci RAM.

LG Q6
ProducentLG Q6
RodzinaLG Q6
SegmentSmartfon ze średniej półki
System operacyjnyAndroid 7.1 Nougat
Nakładka systemowaLG UX
Data premiery2017
Ekran
Przekątna ekranu5.5 cali
Rozdzielczość ekranu2160 x 1080 pikseli
Rodzaj matrycyIPS LCD
Zagęszczenie pikseli442 ppi
Procesor
Model procesoraQualcomm Snapdragon 435
Liczba rdzeniośmiordzeniowy, 8 x Cortex-A53 1,4 GHz
Układ graficznyAdreno 505
Pamięć
Maksymalna pamięć operacyjna3 GB RAM
Maksymalna pamięć wewnętrzna32 GB
Obsługa kart microSDtak, do 256 GB
Aparat główny
Rozdzielczość matrycy13 Mpix
Dioda doświetlającatak
Aparat przedni
Rozdzielczość matrycy5 Mpix
Łączność
LTEtak
WiFi802.11 b/g/n
Bluetooth4.2
GPSGPS/A-GPS/GLONASS
NFCtak
USB2.0, microUSB
Wymiary i waga
Wymiary142,5 x 69,3 x 8,1 mm
Waga149 g
Bateria
Pojemność akumulatora3000 mAh
Wymienna baterianie

Choć zastosowany układ nie grzeszy wydajnością, LG wycisnęło z niego ostatnie soki. Mimo dość zaawansowanej i nafaszerowanej funkcjami nakładki, smartfon działa sprawnie. Oczywiście o niebywałej szybkości nie ma mowy, a podczas korzystania z osławionej aplikacji Facebooka czy przeglądania nafaszerowanych multimediami stron występują drobne przycinki animacji, ale nie jest to nic dyskwalifikującego.

Co z RAM-em? Podczas suchego testu polegającego na uruchomieniu 13 aplikacji i przełączania się między nimi, Q6 faktycznie jest w stanie wszystkie wczytać z pamięci, ale w codziennym użytkowaniu zarządza pamięcią operacyjną dość agresywnie. Wystarczy spędzić chwilę z jedną apkę, by kilka ostatnich na liście zostało ubitych.

Jeśli chodzi o gry, póki co Q6 bezproblemowo łyka praktycznie wszystkie gry 2D i radzi sobie z średnio wymagającymi tytułami 3D pokroju "Asphalt Xtreme". W "Mortal Kombat X" da się grać, choć płynność nie jest idealna, ale już bardziej zaawansowany graficznie "Iron Blade" wyraźnie klatkuje wyświetlając raptem kilkanaście klatek na sekundę. Dodam jeszcze, że smartfon dość szybko się nagrzewa, choć temperatura nie przekracza granicy komfortu.

Proste gierki? Jak najbardziej, ale bardziej zaawansowani gracze muszą się rozejrzeć za innym smartfonem.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Facebook Home? Na razie możecie go sobie darować Test wydajności Sony Xperia Z1 Compact 10 nocy z pikoprojektorem Philips PicoPix 3614 [recenzja] HTC Wildfire S – miniaturyzacji ciąg dalszy [pierwsze wrażenia] LG G2 - im jaśniej, tym lepiej - [fotograficzny test smartfona] Huawei Ascend G300 – co z mikrofonem? LG G2 - w swojej cenie bezkonkurencyjny [test] Cellna recenzja: Sony Ericsson XPERIA X1 Sony Xperia L - mocna średnia półka [test] HTC U11 - lustrzana obudowa i Edge Sense na naszym wideo Wielki Test Smartfonów za 500 zł. Testujemy Alcatel 3 LG Swift L9 - duży ekran za rozsądne pieniądze

Popularne w tym tygodniu:

Honor 9X z wysuwanym aparatem wreszcie w Polsce. Czy warto go kupić?