Aktualizacje Androida? Tylko Xiaomi robi to dobrze

Wbrew pozorom nie trzeba kupować iPhone'a, by cieszyć się długim wsparciem aktualizacyjnym.

Jedni producenci wspierają swoje telefony dłużej, inni krócej. Można jednak założyć, że jeśli 2 lata po rozpakowaniu telefonu z Androidem dostajesz aktualizację, to:

  1. masz niebywałe szczęście;
  2. prawdopodobnie wydałeś na telefon więcej niż 3000 zł.

Nawet Google, który przecież rozwija Androida, wspiera swoje telefony relatywnie krótko. Jego najstarsze modele, które otrzymały ubiegłorocznego Androida 8.0 Oreo, to Nexus 5X oraz Nexus 6P z końcówki 2015 roku. Użytkownicy 3-letniego wówczas Nexusa 6 musieli obejść się smakiem.

W opozycji do takiej polityki aktualizacyjnej stoi Apple. Ubiegłoroczny iOS 11 wylądował nawet na pokładzie iPhone'a 5s z 2013 roku i wciąż dostaje mniejsze aktualizacje równo z najnowszymi produktami marki.

Długie wsparcie aktualizacyjne nie jest jednak domeną wyłącznie Apple'a.

Xiaomi wciąż wspiera telefony nawet z 2012 roku

Xiaomi rozwija "własny" system operacyjny o nazwie MIUI. Użyłem cudzysłowu, bo oprogramowanie nie jest budowane od zera — to mocno zmodyfikowany Android z autorskim interfejsem i dodatkami.

Jesienią ubiegłego roku rozpoczął się proces aktualizacyjny do najnowszej wersji systemu - MIUI 9. Ma on trafić łącznie na 40 różnych urządzeń. W tym naprawdę starych urządzeń.

W ciągu ostatnich kilku dni aktualizację dostały modele Redmi Note oraz Redmi 1S z 2014 roku. Ten pierwszy w marcu tegoż roku kosztował równowartość niespełna 500 zł.

Zobacz również: Nokia: moja miłość

Xiaomi Mi 2 dostanie aktualizację do MIUI 9

Na tym nie koniec. Zapowiedzianą aktualizację ma także Xiaomi Mi 2 — smartfon z roku 2012, który wkrótce będzie świętował swoje szóste urodziny.

Jak Xiaomi obchodzi system

Brak aktualizacji do nowszej wersji Androida nie zawsze wynika ze złej woli producentów i chęci cięcia kosztów. Wraz z kolejnymi wydaniami systemu rosną często wymagania sprzętowe, których starsze podzespoły nie spełniają.

Głośny był przypadek Androida 7.0 z 2016 roku, który wniósł wsparcie dla interfejsu programistycznego Vulkan API. Ten nie był kompatybilny z wieloma dostępnymi na rynku układami graficznymi, przez co mnóstwo urządzeń zostało odciętych od ewentualnej aktualizacji.

Z tego względu Xiaomi musi kombinować i — nomen omen — obchodzić system. Jego leciwe telefony pozostają na starszych wersjach Androida (w przypadku Redmi Note'a i Redmi 1S jest to 4.4 KitKat), ale firma aktualizuje własną nakładkę dodając świeży interfejs i nowe funkcje.

To praktyka godna pochwały, bo można powiedzieć, że Xiaomi naprawdę staje na rzęsach, by jak najdłużej wspierać swoje produkty. Poza tym przy odpowiednio zaawansowanej nakładce ciężko nawet wyczuć, jaka wersja Androida ukryta jest pod nią.

Galaxy S5, LG G3, Xperia Z2, HTC One (M8), Huawei Ascend P7 czy inne smartfony z 2014 roku teoretycznie nie mogłyby dostać pełnoprawnego Androida 8.0 Oreo, ale świeże wersje nakładek z nowymi funkcjami? Tu nie ma już żadnych technologicznych przeciwskazań. Kwestia dobrej woli producenta i opłacalności całego przedsięwzięcia, ale skoro Xiaomi opłaca się aktualizować budżetowe telefony z pierwszej połowy dekady…

Czy Project Treble cokolwiek na tym polu zmieni?

Project Treble to opracowane przez Google'a rozwiązanie, którego celem jest odseparowanie systemu operacyjnego od nakładki. W teorii ma to ułatwić producentom aktualizacje systemu, bo ci nie będą musieli tracić czasu na ścisłą integrację autorskich rozwiązań z nową wersją Androida.

W zasadzie może to też działać w drugą stronę — nową nakładkę łatwiej będzie przenieść na starszą wersję systemu. Producenci — podobnie jak Xiaomi — będą mogli dokładać nowe funkcje bez konieczności aktualizowania samego Androida. Cóż, okaże się, czy brak aktualizacji był kwestią zbyt wysokich kosztów tego procesu, czy jednak ma na calu "zmuszenie" użytkowników do przesiadki na nowe modele.

Niestety Treble został wprowadzony dopiero wraz z Androidem 8.0 Oreo, który wciąż ma niszowe udziały na rynku. Na ewentualne skutki tego rozwiązania będziemy musieli trzymać kilka lat.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

Trump zdejmuje bana z Huaweia! Chińczycy wciąż będą mogli współpracować z amerykańskimi firmami Project Fi - Google został operatorem komórkowym, który działa... w chmurze Procesor twórców iPhone'owych grafik stanie do walki z topowymi układami ARM? Plus i Orange - świąteczne statystyki Słuchawka Orb Bluetooth, biżuteria i technologia w jednym Wygląda na to, że Siri wkrótce przemówi po polsku! Jaki powinien być Twój wymarzony smartfon? - konkurs Komórkomanii i RTV EURO AGD Nokia Ovi Store niewypałem? Samsung ujawnił "funkcję, która zmieni wiele". To tak naprawdę akcja charytatywna Samsung Galaxy A80 z wysuwanym i obracanym aparatem. Tak może wyglądać 2x więcej od Orange Sony Xperia Z2 w przedsprzedaży. W zestawie opaska SmartBand

Popularne w tym tygodniu:

Piekło zamarzło. iPhone może pozwolić na zmianę domyślnych aplikacji Samsung Galaxy S20 Ultra, czyli o jedno zero za daleko. To telefon skrzywdzony przez marketing Sony Xperia 1 II oficjalnie. Telefon z aparatem szybkim jak Sony A9 II Android 11 z wykrywaniem gestu stuknięcia w tył obudowy. Genialne w swojej prostocie Stare telefony i woda królewska, czyli jak uzyskać niemal czyste złoto Android 11 w wersji testowej wydany. Oto lista nowości iPhone'y na ratunek pasażerom w kwarantannie. Pozwoliły na zdalną konsultację ze służbą zdrowia Samsung Galaxy Z Flip sprawdzony pod kątem odporności na pył. (Nie) jest kolorowo No i stało się. Targi MWC 2020 odwołane iPhone 9 zbliża się wielkimi krokami. Wycieka data premiery Superładowarki mogą stać się normą. Producenci mają plany co do technologii GaN 5 starych technologii, które przyjęły się we flagowcach, ale nie w tanich telefonach