Ekran Moto Z2 Force jest odporny na stłuczenia, ale niekoniecznie na... odklejenia

Nietłukący się przedni panel wydaje się bardzo praktycznym rozwiązaniem, ponieważ to właśnie ekrany są elementami smartfonów najbardziej podatnymi na uszkodzenia. Część użytkowników modelu Moto Z2 Force zauważyło jednak pewną wadę paneli tego typu.

ShatterShield w Moto Z2 Force nie jest tak bezproblemowym rozwiązaniem, jak można sądzić

Technologia ShatterShield jest znakiem rozpoznawczym wariantów smartfonów Moto oznaczonych jako "Force" (sprzedawanych zarówno pod marką Motoroli, jak i Lenovo). Pod nazwą tą kryje się złożona z kilku warstw tworzywa sztucznego powłoka chroniąca ekran, która ma być nie do rozbicia.

Odklejająca się warstwa ochronna ShatterShield w Moto Z2 Force

W teorii brzmi to świetnie. Szczególnie, gdy weźmie się pod uwagę rosnące rozmiary ekranów w smartfonach. W praktyce jest jednak gorzej i nie chodzi tylko o miękkość tworzywa, która sprawia, że powierzchnię o wiele łatwiej porysować niż w przypadku szklanych warstw ochronnych.

PiunikaWeb zwrócił uwagę na inny problem, z którym borykają się użytkownicy Moto Z2 Force. Serwis wskazał ponad 10 przypadków, w których posiadacze modelu skarżą się, że zewnętrzna powłoka ShatterShield zaczyna się odklejać od ekranu. Część sugeruje nawet, że przypadłość ta może objawiać się już po kilku miesiącach korzystania z telefonu.


Dokładna liczba użytkowników dotkniętych problemem nie jest znana, więc ciężko określić czy dotyczy większości użytkowników czy posiadaczy sprzęty z kilku (?) wadliwych partii. PiunikaWeb nie przedstawił do tego komentarza ze strony amerykańskiego oddziału Motoroli i nie wiadomo nawet, czy ten został o takowy poproszony. Może okazać się więc, że sytuacja dotyczy jedynie niewielkiej grupy użytkowników.

Dlaczego ShatterShield odkleja się? Czym to grozi?

Łatwo przewidzieć, dlaczego warstwa ochronna odkleja się od powierzchni ekranu. Powoduje to warstwa kleju, która z czasem twardnieje i traci swoje właściwości adhezyjne. Proces wysychania przyspiesza oczywiście ciepło, generowane wraz ze wzrostem temperatury urządzenia np. podczas ładowania.


Można spodziewać, że wysychać będą szybciej powłoki w tych urządzeniach, których posiadacze korzystają z modułów Moto Mods z dodatkowymi akumulatorami. Model Moto Z2 Force ma o wiele mniejsze ogniwo niż poprzednik (2730 mAh vs 3500 mAh), a więc jej posiadacze częściej posiłkują się modułami z wbudowanymi bateriami. Pisząc krótko: klej szybciej wysycha.

Odklejająca się warstwa ochronna ShatterShield w Moto Z2 Force

Może okazać się do tego, że sama warstwa adhezyjna jest gorszej jakości nie w przypadku poprzednich modeli Force. Słaba powłoka ShatterShield to prawdopodobna opcja, gdy weźmie się pod uwagę, że wierzchnia warstwa w Moto Z2 Force jest bardziej podatna na zarysowania, o czym wspominałem pisząc o tym, jak Motorola zniechęca do zakupu jej nowego flagowca.

Zobacz również: Czy można ufać dyskom w chmurze (rozmowa z Mikko Hypponenem)

Rozklejony ShatterShield może uszkodzić ekran

Odklejanie się warstwy ochronnej niesie ze sobą nie tylko to, że sprzęt prezentuje się źle. Stwardniałe grudki kleju mogą uszkodzić powierzchnię panelu czy doprowadzić do pojawienia się przebarwień. Nie wspominając nawet o tym, że dostanie się pod warstwę ochronną powietrza wpłynie na pogorszenie się reakcji ekranu na dotyk (a nawet ją uniemożliwi).

Motorola mogła wyjść z tego z twarzą, ale firma postanowiła pójść inną drogą

Najdziwniejsze w zaistniałej sytuacji jest to, że Motorola mogła uniknąć szykanowania ze strony użytkowników. Jedną z kluczowych zalet ShatterShield jest to, że warstwę tę można łatwo wymienić. Porysowany ekran może zostać w kilka chwil zmieniony na nowy, aby smartfon wyglądał jakby wyciągnięty został przed chwilą z pudełka.

Odpowiedź działu obsługi Motoroli na prośbę wymiany gwarancyjnej odklejonego ekranu w Moto Z2 Force

Amerykańska firma mogła się przyznać, że źle dobrała klej, ale dzięki zalecie jaką jest ShatterShield, jest w stanie szybko naprawić problem. Błędy się zdarzają i nie musiało chodzi jedynie o cięcie kosztów produkcji warstwy ochronnej. Jednak nie, Motorola postanowiła nie iść w tym kierunku.


Dział obsługi firmy w odpowiedzi na zlecenia naprawy gwarancyjnej udziela informacji, że usterka powstała z winy użytkownika i podlega wymianie za opłatą. Te wynosi 49 dol. (ok. 165 zł), a więc tyle samo, co w przypadku zgłoszenia prośby o wymianę porysowanego panelu.

Nie jest to niby wiele, ale dlaczego użytkownicy mają płacić za błąd producenta, który nie wziął pod uwagę szybkiego wysychania kleju przy częstym korzystaniu z wprowadzanych przez siebie modułów z bateriami? Nie tędy droga Motorolo, nie tędy…

Źródło: piunikaweb, Phondroid

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

iida, linia premium w KDDI GSMA 2008: LG KT610 Czytnik linii papilarnych w Galaxy S6 będzie taki sam, jak w nowych iPhone'ach? 112 w końcu sprawny przed wakacjami...? Oficjalny koniec spółki Garmin-ASUS Polski Nickelodeon także w komórkach Chcesz kupić najlepiej wyposażony telefon na rynku? Masz problem Smartwatche i koronawirus: co wygrało? Canalys udostępnia statystyki #wSkócie: ambitne plany Huaweia, Honor 20 Pro i Android Q z funkcją 3D Touch Sprzedaż smartfonów rośnie, ale zyski Samsunga spadają aż o 60% Sony wypuści smartfona z Windows Phone'em? Levi's reklamuje swoją nową komórkę

Popularne w tym tygodniu:

Tego jeszcze nie grali. Apple walczy z "irracjonalnie wysokimi cenami" Ten smartfon był niepokonany przez 9 lat. Tyle czasu zajęło konkurencji dogonienie Nokii Huawei zmienia zdanie. Jego smartwatche obsłużą zewnętrzne aplikacje Samsung idzie na rekord. Pokazał ogromną matrycę aparatu do smartfonów Funkcje z Galaxy S21 trafiają na starsze smartfony. Samsung rusza z aktualizacją do One UI 3.1 Plus podwaja gigabajty na cały czas trwania umowy. Sprawdź, czy skorzystasz Xiaomi Mi 11 już w Polsce. Oto cena i gratisy w przedsprzedaży Z takiej promocji żal nie skorzystać. Play da 100 GB internetu każdemu, kto kupi starter Android 12 w wersji poglądowej wydany. Co nowego? Dostałeś takiego SMS-a w sprawie szczepienia? Niestety to nic nie znaczy Co tu się...? OPPO wymyśliło sobie przyjaciela i podwędziło Apple'owi tapetę Te liczby mówią wszystko. Plus pokazał, jak koronawirus wpłynął na ruch sieciowy