Sony Xperia XZ2 i XZ2 Compact - pierwsze wrażenia. Żarty się skończyły

Linie lotnicze mają poważny problem. Charakterystyczne dla Xperii ramki nad i pod ekranem, które w awaryjnych sytuacjach mogły służyć jako pas startowy dla Airbusa A380, właśnie zostały usunięte.

Oj, będzie mi brakowało żartów z xperiowych ramek. Samych ramek bynajmniej brakować mi jednak nie będzie.

Nie żeby w nowych Xperiach były one rekordowo małe, ale jest dobrze. Na tyle dobrze, że obecność dużego ekranu nie sprawia już, że wystający z kieszeni smartfon będzie widoczny z Księżyca. Wspominałem już, że będzie mi brakować takich żartów?

Xperia XZ2 i XZ2 Compact to bardzo ładne telefony

Przód w obu smartfonach wygląda elegancko i ubiegłorocznie nowocześnie. W końcu pierwsze skrzypce grać może to, co w telefonie najważniejsze, czyli wyświetlacz. A ten jest skądinąd bardzo dobry.

Zmiany we wzornictwie objęły także tylne panele. Dotychczas Sony stawiało raczej na płaskie, kanciaste kształty. Tym razem tył jest — zwłaszcza w Compakcie — tak wybrzuszony, że dałoby się z niego zjechać na nartach. O, znalazłem zastępstwo dla żartów z ramek.

Sony Xperia XZ2 Compact

A tak na serio — jest to rozwiązanie bardzo praktyczne. Zarówno większa Xperia XZ2, jak i mniejsza XZ2 Compact świetnie leżą w dłoni.

Zobacz również: Przyszłość fotografii. Premiera Huawei P30

O tak, "praktyczny" to słowo, które idealnie opisuje nowe Xperie

Ramki zostały zmniejszone na tyle, by telefony nie wypychały przesadnie kieszeni, ale nie na tyle, by zabrakło miejsca dla głośników stereo.

Sony Xperia XZ2

Wybrzuszenie z tyłu zrywa z charakterystycznymi dla Sony kształtami, ale sprawia, że smartfonów wygodnie się używa.

[h4]Inna sprawa, że telefony sprawiają wrażenie… nadmuchanych[/h2]
Pierwsze wzięcie telefonów Sony do ręki to dość osobliwe doświadczenie. Są one wąskie przy krawędziach, ale bardzo grube na środku.

Sony Xperia XZ2 Compact

Patrząc na sprawę zdroworozsądkowo nie ma to jakichś wielkich wad (choć OK, telefony gibają się na płaskich powierzchniach), bo — jak wspomniałem — używa się ich wygodnie. Moje przyzwyczajone do smukłych konstrukcji ręce odnotowały jednak szok.

Nie jestem pewien, jak na tę zmianę zareagują konsumenci, którzy będą oglądać telefony w sklepach. Obawiam się, że 99 proc. z nich będzie miało w kieszeni cieńszy telefon. Nawet jeśli będzie to kilkuletnia Xperia.

Xperia XZ2 Compact daje się polubić już przy pierwszym kontakcie

Wielu producentów małe ramki traktuje jako wyzwanie ("słuchajcie, teraz musimy zwiększyć wyświetlacz, żeby telefonu nie dało się wygodnie używać jedną ręką"). Tymczasem dla mnie największy profit to możliwość osiągnięcia kompaktowych rozmiarów. Sony z tej możliwości skorzystało.

Xperia XZ2 Compact ma relatywnie małe ramki, "tylko" 5-calowy wyświetlacz i topową specyfikację. Można? Można. Jeśli Sony nie przesadzi z ceną, to może być hit.

Większy model dzięki szkłu na tylnym panelu wygląda bardziej premium, ale tworzywo z Compacta może być praktyczniejsze.

Szkoda tylko, że Japończycy przybyli na imprezę spóźnieni i nie zabrali ze sobą zbyt wielu przekąsek

Bum na małe ramki na dobre zaczął się rok temu. Sony dogoniło konkurencję, ale nie ma ambicji, by ją przegonić. Wręcz przeciwnie — przy Galaxy S8, iPhone X czy LG V30, Xperie XZ2 wyglądają bardzo zwyczajnie. Po obiecujących teaserach spodziewałem się naprawdę mocnego uderzenia.

Sony Xperia XZ2

Zabrakło mi także podwójnego aparatu, który mógłby zostać jakoś ciekawie wykorzystany. U konkurencji to już w zasadzie standard. Nie obraziłbym się też na wiekszą ilość RAM-u, bo 4 GB raczej nie zapewni wzorowej wydajności na lata.

Doceniam jednak mniejsze i większe usprawnienia. Podbicie rozdzielczości filmów Super Slow Motion z 720p do 1080p to świetny ruch. Zwłaszcza że bliźniaczą funkcję ma już także Galaxy S9.

Potencjał widzę też w funkcji nagrywania wideo HDR (wyższa rozpiętość tonalna). Wyświetlacze wielu smartfonów obsługują tę technologię, ale brakuje kompatybilnych treści. Na Xperiach XZ2 będzie można je zrobić samemu.

Sony Xperia XZ2

Dla mnie największą gwiazdą w portfolio Sony jest Xperia XZ2 Compact. Połączenie małych ramek, kompaktowego ekranu i topowych podzespołów sprawia, że realnie nie ma ona żadnej konkurencji.

Tylko bez tych żartów z ramek będzie jakoś tak smutno.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

LG V30 to fotograficzny kombajn, w którym można się zakochać [TEST] 1More Triple Driver i 1More Quad Driver - TEST Czuć, że Galaxy S9+ to bardzo dojrzały produkt [pierwsze wrażenia] Honor 9 Lite - pierwsze wrażenia. Kosztuje mniej niż 1000 zł, a pod wieloma względami ociera się o górną półkę Czy 500 zł wystarczy na telefon "premium"? Minitest MyPhone'a City XL Meze 12 Classics nie tylko wyglądają świetnie, ale i bardzo dobrze grają [TEST] iPhone X to najlepszy iPhone, ale niekoniecznie najlepszy smartfon [TEST] Archos Diamond Omega - test potężnego flagowca w rozsądnej cenie OnePlus 5T jest wart każdej złotówki. O ile twoim priorytetem nie jest aparat [TEST] Xtorm Power Bank Wireless 8000, czyli powerbank z opcją ładowania bezprzewodowego [MINITEST] Samsung T5 to prawdopodobnie najlepszy dysk SSD do smartfonów [MINITEST] Beyerdynamic Byron to jedne z najlepszych słuchawek za mniej niż 200 zł [TEST] Huawei Mate 10 Pro - gdy serce przegrywa z głosem rozsądku [TEST] RHA MA750i i T20i - nie są tanie, ale można się w nich zakochać [TEST] Mee Audio Pinnacle P1 i P2 to audiofilskie granie także ze smartfonów? [TEST] iFrogz Aurora - test niedrogich słuchawek w wersji bezprzewodowej i przewodowej ASUS ZenFone 4 - test i recenzja Sony Xperia XZ1 to bardzo dobry smartfon, ale do ideału sporo brakuje [TEST] Honor 7X - pierwsze wrażenia LG Q6 - czy warto go kupić po spadku ceny? [TEST] Doogee MIX - minitest niedrogiego "bezramkowca" LG V30 - pierwsze wrażenia. Walka o tytuł najlepszego smartfona będzie w tym roku wyjątkowo wyrównana Plextor EX1 - test zewnętrznego dysku SSD Brainwavz Omega - niezłe słuchawki do smartfonów za 50 zł [TEST]

Popularne w tym tygodniu:

Lypertek BEVI: czyste brzmienie i świetny komfort za mniej niż 200 zł [TEST] Sony Xperia 1: wrażenia po kilku dniach i zdjęcia z aparatu LG Q60: pierwsze wrażenia i zdjęcia z potrójnego aparatu