Nie, to nie klatka z reklamy z 2000 roku. To klatka z tegorocznej reklamy Nokii 7 Plus i 6

Nie, to nie klatka z reklamy z 2000 roku. To klatka z tegorocznej reklamy Nokii 7 Plus i 6

Droga Nokio, czy to nie pora, by przestać ciągnąć całą markę na sentymencie?

Obecną strategię Nokii widzę tak: przez mocno zalesioną krainę z zawrotną prędkością pędzi lokomotywa z napisem "sentyment", która ciągnie za sobą kilkanaście ładnych, odpicowanych i błyszczących wagonów. A w tych wagonach gruz.

Zaczęło się od 3310

W pierwszą sentymentalną podróż HMD zabrało nas na początku 2017 roku, kiedy to światło dzienne ujrzała odświeżona Nokia 3310. Legendarny telefon doczekał się kolorowego ekranu i nowej wersji Snake'a (który sam w sobie był jazdą na sentymencie).

Nowa i stara Nokia 3310

Ten ruch do teraz uważam za genialny. Marka Nokia za sprawą nowego właściciela wróciła na rynek smartfonów po kilku latach nieobecności, więc trzeba było ten powrót zaakcentować. Nowa 3310 okazała się strzałem w 10. Teksty na jej temat wygenerowały na Komórkomanii więcej wyświetleń niż wszystkie pozostałe materiały z MWC 2017 razem wzięte.

Cel został osiągnięty. O nowej komórce mówili wszyscy, dzięki czemu wszyscy dowiedzieli się także o powrocie Nokii i nowych smartfonach. Co więcej, ze względu na wysoką cenę i marżę, firma zyskała zastrzyk gotówki potrzebnej chociażby do promocji marki. Czy to więc oznacza, że Finowie mogli skupić się w 100 proc. na nowych produktach? Nic z tych rzeczy.

Po roku Nokia uskuteczniła ten sam numer

Na MWC 2018 Finowie pojawili się z Nokią 8110 4G - nową odsłoną kultowego "banana" z "Matriksa".

Nowa Nokia 8110 4G

Telefon zwyczajny i w dodatku nie najlepiej wykonany (od ruchomej klapki wieje tandetą). Do zaoferowania ma niewiele poza znaną nazwą i charakterystycznym kształtem, a mimo to wzbudzał na targach zainteresowanie. Nie tak duże jak rok wcześniej 3310, ale na tyle duże, by komórka dostała osobne stoisko, niewiele mniejsze od tego, na którym wystawione były smartfony marki.

To już nie jest sprytne zagranie marketingowe. To zasłona dymna

Miałem do czynienia z Nokią 3, 5, 6 oraz 8. Są to ładne i dobrze wykonane, ale nie jakoś wybitnie udane telefony. Rzekłbym wręcz, że — biorąc pod uwagę ceny — wypadają bardzo przeciętnie pod względem wydajności czy jakości aparatu. Autorskich dodatków z kolei jest jak na lekarstwo (czym zresztą Nokia się chwali).

Zobacz również: Internet rzeczy czy rzeczy internetu?

Miałem już okazję pomacać nowe smartfony i na razie szału nie ma. Nawet najdroższa Nokia 8 Sirocco - choć jest pięknym kawałkiem technologii — potrzebuje dłuższego namysłu przed włączeniem trybu profesjonalnego w aparacie. Chcę wierzyć, że egzemplarz sprzedażowy będzie działał lepiej, ale — po doświadczeniach ze wcześniejszymi modelami — uwierzę, gdy zobaczę.

Ciężko jest mi oprzeć się wrażeniu, że Nokia 8110 4G ma nie tylko przyciągnąć zainteresowanie mediów, ale i odciągnąć ich uwagę od przeciętnych produktów.

Nokia 1, Nokia 8 Siroccon, Nokia 7 Plus, Nokia 6 i Nokia 8110 4G

Odnowione komórki to zresztą nie koniec przykładów próby ślizgania się na sentymencie.

W zasadzie każde zagranie Nokii to próba odcinania kuponów od sentymentu fanów marki

Mam wrażenie, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy w siedzibie firmy padły takie pomysły (które zostały uskutecznione):

  • Mamy przeciętny telefon z górnej półki? Nazwijmy go Sirocco, zróbmy z tego limitowaną edycję i dajmy wysoką cenę. Przed dekadą się udało;
  • Nie radzimy sobie z robieniem dobrych aparatów? Wpakujmy znaną ze starych nokii optykę Zeissa i aplikację podobną do tej, którą mieliśmy w Lumiach;
  • Nie mamy czym wyróżnić budżetowego telefonu? Dajmy mu wymienne klapki i nazwijmy je Xpress-on, jak kiedyś;
  • Musimy wypuścić reklamę nowych smartfonów? Lepiej pokażmy w niej Nokię 3310 z 2000 roku (koniecznie z uruchomionym Snakiem!), to może chociaż komuś zakręci się łezka w oku.

Sentymentalna strategia jest pewnie skuteczna, ale mnie do marki zniechęca

To oczywiście zrozumiałe, że producent chwyta się najskuteczniejszych metod, które pozwalają mu docierać z produktem do klientów. Jeśli jednak firma skupia się wyłącznie na przypominaniu czegoś, co skończyło się lata temu, dla mnie dowód na to, że do zaoferowania ma niewiele więcej. A to mnie do marki zniechęca.

Technologia rozwija się w zatrważającym tempie. Naturalną koleją rzeczy jest chwalenie się tym, co nowe i dobre oraz zacieranie śladów po tym, co stare i prymitywne. W sentymentalne struny uderza się raz kiedyś, z wyczuciem i w odpowiednim momencie. Tak jak zrobiło to chociażby Sony wypuszczając limitowaną wersję konsoli PS4 z okazji 20-lecia marki.

PlayStation 4 20th Anniversary Edition to konsola inspirowana wyglądem pierwszego PlayStation

Większość producentów wypuszcza każdego roku topowy telefon, który staje się lokomotywą marketingową dla tańszych urządzeń. Z Nokią wygląda to zupełnie inaczej — całą markę ciągną pierdofony inspirowane komórkami, które zostały wycofane ze sprzedaży, gdy wielu nawet pełnoletnich konsumentów nie było jeszcze na świecie. Ja tego nie kupuję.

Na prawdziwy powrót Nokii jeszcze poczekamy

Przez "prawdziwy powrót" mam na myśli moment, w którym nowe produkty i technologie będą na tyle dobre, że przypominanie o starych nie będzie konieczne.

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że HMD jest w wyjątkowo trudnej sytuacji. Dział mobilny oraz budowane przez lata portfolio technologiczno-patentowe wciąż znajduje się w rękach Microsoftu, więc Finowie muszą grać tym, co mają. A co mają? Głównie logo oraz kilka znaków towarowych i patentów na wygląd starych komórek.

Trzymam kciuki, by w niedalekiej przyszłości Nokia wróciła na dawne tory, a gwiazdą MWC 2019 został nowy smartfon, a nie badziewna komórka inspirowana wyciągniętym z szuflady technologicznym dinozaurem.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Artykuły:

5 teledysków, które nakręcono smartfonami Jak być fanboyem Apple'a - kompletny poradnik Quiz Komórkomanii - flagowce z 2017 roku MWC 2018: podsumowanie najważniejszych targów w branży mobilnej Alcatel 5, czyli bardzo nietypowy pomysł na małe ramki. Widziałem ten dziwaczny telefon na żywo LG K10 i LG K8 (2018) - pierwsze wrażenia. Rzut oka na nową generację operatorskich hitów Jak wygląda naprawa zalanego telefonu? Rozmawiamy z serwisantem, który zajmuje się tym na co dzień Android P: kolejna porcja przecieków. Przygotuj się na więcej smartfonów z wycięciem w ekranie Xiaomi zapytało fanów marki o preferowany system operacyjny. I się zaczęło... Podróż w czasie: Seiko UC-2000, czyli wypasiony smartwatch z 1984 roku Jak to jest z tym kopiowaniem rozwiązań przez producentów? Nie zawsze wygląda to tak jak się wydaje BBK Electronics - historia firmy, do której należą dwie z pięciu najpopularniejszych marek smartfonów na świecie Najwięksi producenci smartfonów? Pomiędzy Samsunga a Apple'a wskoczył gracz, o którym wielu nigdy nie słyszało Producenci smartfonów w pogoni za Apple'em cofnęli nas do 2011 roku Nie tylko kupujemy więcej smartfonów, ale i płacimy za nie więcej MWC 2018: wygląda na to, że na tegorocznych targach ujrzymy mało flagowców. I bardzo dobrze 5 przydatnych rozwiązań ze smartfonów, które producenci uśmiercili Android jak iOS? Google może wprowadzić bardziej restrykcyjne ograniczenia Jak ciemny interfejs wydłuża czas pracy na baterii? Sprawdziłem na przykładzie telefonu z AMOLED-em Na smartfonach zarabiają tylko 3 firmy. Dlaczego pozostałe nie zrezygnują z ich produkcji? Dlaczego 18:9, a nie 2:1? 2012 vs 2017. Jak zmienił się rynek smartfonów w ciągu 5 lat? 7 technologicznych oczekiwań od tegorocznych smartfonów Frankenphone, czyli zaprojektowałem smartfon marzeń

Popularne w tym tygodniu:

Testuję 5G w Seulu. Witamy w przyszłości, choć jeszcze niedoskonałej System, który może uratować Huaweia. Czym jest Aurora OS (Sailfish)? Dziwny przypadek Map Google w Korei Południowej. W żadnym innym kraju nie działają w tak pokręcony sposób Zapomnij o wcięciu. 6 najciekawszych smartfonów z wysuwanymi aparatami Smartfony – jakie widzimy trendy na rynku?