"Sztuczna inteligencja" to najbardziej nadużywany slogan ostatnich lat

AI to obecnie jeden z głównych trendów w świecie mobilnych technologii. Sztuczna inteligencja jest wszędzie. Nawet tam, gdzie jej w zasadzie nie ma...

"To nie jest smartfon, to inteligentna maszyna"

Powyższego hasła Huawei używa w odniesieniu do modelu Mate 10 Pro, który — przypomnę — ma dedykowany układ odpowiedzialny m.in. za rozpoznawanie fotografowanych obiektów czy uczenie się nawyków użytkownika.

I OK, urządzenie ma więc znamiona inteligencji, która — według słownika PWN — definiowana jest tak:

Inteligencja - zdolność rozumienia, uczenia się oraz wykorzystywania posiadanej wiedzy i umiejętności w sytuacjach nowych. Czytaj więcej

Tylko czy znamiona inteligencji nie są powodem, dla którego smartfony nazywamy SMARTfonami? Przecież "smart" oznacza "mądry". Telefony od lat robią rzeczy, które podchodzą pod definicję inteligencji. Czymże jest chociażby polecanie najczęściej używanych aplikacji jeśli nie zdolnością do "uczenia się oraz wykorzystywania posiadanej wiedzy w sytuacjach nowych"? Czy to, że jeden smartfon robi coś trochę bardziej inteligentnie od drugiego to powód, by nazywanie go smartfonem było ujmujące?

Jeszcze trochę i słowo "inteligencja" będzie deprecjonujące

Jeśli urządzenie nazywane jest "inteligentną maszyną", bo zazwyczaj podczas robienia zdjęcia potrafi odróżnić kota od spaghetti, to jakie hasła będą musiały pójść w ruch, gdy AI zacznie intelektualnie doganiać ludzi? Jak nazwać telefon, któremu będzie można polecić wykonanie złożonych zadań w stylu: "sprawdź, za ile mogę sprzedać mój piekarnik, wystaw go na aukcję, napisz jakiś chwytliwy opis, wspomnij o rysie na drzwiach i dodaj kilka zdjęć z galerii, na których ją widać, tylko wcześniej je obrób"?

Gdy doczekamy się wirtualnych asystentów rodem z filmu "Ona", ich twórcy będą mieli problem

Ponadto w międzyczasie czeka nas wiele etapów przejściowych, kiedy to urządzenia będą stawały się coraz inteligentniejsze. Tymczasem mam wrażenie, że producenci użyli swojej najcięższej marketingowej artylerii już na starcie. Jak przekonać konsumenta, że nowe urządzenie jest inteligentniejsze niż "inteligentna maszyna"?

Sztuczną inteligencją nazywa się coraz cześciej nawet prymitywne funkcje

Takie firmy jak Google, Samsung, Apple czy Huawei przynajmniej podchodzą do tematu sztucznej inteligencji poważnie. Przygotowują rozwiązania, które są — nazwijmy to — ponadprzeciętnie zaawansowane.

Problem w tym, że moda na sztuczną inteligencję wymusza szastanie tym hasłem także na mniejszych graczach. Ostatnio na Twitterze rozgorzała ciekawa dyskusja na temat ZenFone'a 5; nazwy praktycznie wszystkich jego kluczowych funkcji mają dopisek "AI", co w niektórych przypadkach jest kuriozalnie.

Przykładowo "AI Charging" to funkcja, która wykrywa, w jakich godzinach użytkownik najczęściej ładuje telefon, by proces ładowania zakończyć przed przewidywanym odpięciem go od ładowarki. OK, fajna funkcja (którą skądinąd Sony miało wcześniej), ale żeby mieszać do tego sztuczną inteligencję?

Szał na sztuczną inteligencję było widać także na targach MWC 2018, gdzie firmy przypisywały jej działanie funkcji, które smartfony mają od lat — od wygładzania twarzy na selfie, przez podkręcanie taktowania procesora w grach, aż po automatyczną regulację jasności ekranu.

Producenci sikają w majtki, by się ogrzać

Na razie marketingowcy mają pełne pole do popisu, bo wielu konsumentów pewnie kupi te obietnice o sztucznej inteligencji i przełomowych rozwiązaniach. Może producenci pociągną na tym rok czy dwa, ale co dalej?

Przyjdzie moment, gdy sztuczna inteligencja osiągnie naprawdę imponujące możliwości, którymi warto będzie się chwalić. Wówczas działania, które chwilowo nakręciły sprzedaż, na dłuższą metę mogą okazać się zgubne. Zobaczymy, co zrobią giganci technologiczni, gdy nowe rozwiązania trzeba będzie sprzedać klientom mającym w pamięci te wszystkie "inteligentne maszyny" i "AI-coś-tam".

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Wi-Fi ax i "audiofilski" Bluetooth 5.1 w smartfonach. Oto, co trzeba wiedzieć na temat nowości Qualcomma Pamięć UFS 3.0 zapowiedziana. Oto, co trzeba o niej wiedzieć Japan Display prezentuje czytnik linii papilarnych, którego nie zauważysz Project Linda - Razer prezentuje urządzenie, które zmieni telefon w laptopa dla graczy. Jeśli powstanie... To rozwiązanie Qualcomma będzie rewolucją na rynku naprawdę bezprzewodowych słuchawek "Meltdown" i "Spectre". Oto, jak Google i Apple bronią przed nimi swoje mobilne platformy Samsung Exynos 9 Series 9810 oficjalnie. Oto układ, który będzie mózgiem Galaxy S9 Snapdragon 670, 640 i 460 wyciekają. Oto, co wiadomo o nowościach Qualcomma na 2018 rok Ile gigabajtów miesięcznie zużywa twój smartfon? Rozwiązanie Google'a sprawi, że wirtualni asystenci będą bardziej ludzcy 5G - częściowa specyfikacja sfinalizowana. Kamień milowy w rozwoju sieci nowej generacji Google zapowiada 3 zmiany w Sklepie Play. Firma bierze się za stare, nieaktualne aplikacje Sony Xperia Touch. Dotykowy "ekran" na dowolnej płaszczyźnie [wideo] Wiadomo już, kto stworzy pierwszy smartfon z czytnikiem linii papilarnych w ekranie MediaTek Sensio - biosensor, dzięki któremu smartfon zrobi ci EKG Qualcomm Snapdragon 845 oficjalnie. Oto, co trzeba wiedzieć o układzie dla flagowców z 2018 roku Android Oreo (Go edition) wydany. Może zaoszczędzić ludzkości milion godzin dziennie Samsung przejmuje kolejny start-up. Smartfony Galaxy wkrótce z wbudowanym chatbotem? Jak oszukać Face ID i internautów? Odkryto backdoor w smartfonach OnePlusa. Co na to producent? "Wietnamczycy złamali Face ID z użyciem maski". Czy aby na pewno? Google stawia sprawę jasno. Deweloperzy albo poprawią aplikacje, albo znikną one z Google Play Samsung "zapowiada" układ, na którym oparty będzie Galaxy S9 Eksperci nie mają wątpliwości - iPhone X ma najlepszy ekran na rynku

Popularne w tym tygodniu:

Snapdragon 855 Plus oficjalnie. Mobilni gracze mają być wniebowzięci Snapdragon 215 oficjalnie. Ekrany 19:9 i podwójne aparaty nawet w ekstremalnie tanich telefonach