Opera Touch to mobilna przeglądarka, na którą zasługujemy. Jest rewelacyjna!

Twórcy mojej ulubionej przeglądarki znowu to zrobili. Opera prezentuje zupełnie nową aplikację mobilną i zaktualizowaną przeglądarkę na komputery. Opera Touch zaskakuje świeżymi pomysłami.

Opera Touch to przeglądarka od podstaw zbudowana z myślą o smartfonach

Niestety z jakiegoś powodu niewiele istnieje przeglądarek, o których można coś takiego powiedzieć. Chrome czy Safari na smartfonach to po prostu pomniejszone wersje przeglądarek desktopowych. A przecież urządzenia mobilne rządzą się innymi prawami. Kciuk to nie mysz. 5-calowy ekran to nie duży monitor.

Na szczęście Opera poszła po rozum do głowy. Nowa przeglądarka została zaprojektowana w taki sposób, by korzystanie z niej na niewielkim urządzeniu było maksymalnie wygodne nawet przy użyciu jednej ręki. Norwegowie powołują się zresztą na badania, według których 86 proc. użytkowników smartfonów przegląda sieć podczas jedzenia i wykonywania innych czynności.

FAB, czyli wszystkie najważniejsze funkcje w zasięgu kciuka

Nowością jest pływający przycisk funkcyjny FAB (Fast Action Button), który znajduje się w dolnej części przeglądarki. Jego pojedyncze kliknięcie rozwija ekran startowy z paskiem adresu i wyszukiwarką oraz ulubionymi i ostatnio przeglądanymi stronami.

To mega udogodnienie. Na smartfonie z dużym wyświetlaczem ciężko jest kliknąć pasek adresu ulokowany w górnej części. Dolny przycisk funkcyjny całkowicie znosi ten problem, a na tym jego możliwości się nie kończą.

Wystarczy przytrzymać palec na klawiszu FAB, aby rozwinęło się menu, które pozwala:

  • przejść do jednej z ostatnio przeglądanych stron lub widoku wszystkich otwartych kart;
  • odświeżyć stronę;
  • wstrzymać wczytywanie strony;
  • wysłać link do aktualnie przeglądanej strony na komputer przez funkcję Flow.

Zobacz również: Appshaker 2 #37: Yesterday, Rullo, Beholder i inne

Wszystkie te czynności można wykonać jednym gestem, bez odrywania palca od ekranu. Jest to mega wygodne i intuicyjne. Wystarczyła minuta, bym pokochał to rozwiązanie.

Podczas przeglądania strony przycisk FAB i pasek adresu znikają, więc ekran jest w całości wypełniony treściami.

Flow, czyli twój prywatny komunikator łączący telefon z komputerem

Jak wynika z przeprowadzonej przez Operę ankiety, aż 65 proc. użytkowników wysyła e-maile lub SMS-y do samego siebie by zachować jakiś link lub stworzyć notatkę. Z myślą o takich osobach powstała funkcja Flow.

Flow to — mówiąc najprościej — jednoosobowy komunikator, który pozwala wysyłać wiadomości do samego siebie. Panel ten zawiera chronologiczny strumień wiadomości, notatek czy linków, które synchronizowane są ze wszystkimi połączonymi z danym kontem urządzeniami.

Pomysł genialny w swojej prostocie i zrealizowany w bardzo pomysłowy sposób. Ma to być ponadto rozwiązanie wyjątkowo bezpieczne, bo wszystkie wiadomości są szyfrowane. Brawo!

Opera Touch jest zawsze gotowa do wyszukiwania

Po uruchomieniu przeglądarki, ta od razu wyświetla aktywny pasek adresu z wyszukiwarką, klawiaturę oraz przyciski odpowiedzialne za skanowanie kodów QR oraz wyszukiwanie głosowe.

Proste, ale bardzo praktyczne rozwiązanie. Myślę, że wszyscy w większości przypadków od razu po uruchomieniu przeglądarki zaczynamy wpisywać adres lub hasło do wyszukania, więc zawsze to jedno kliknięcie mniej.

Ponadto — jak wspomniałem wcześniej — wyszukiwarkę można uruchomić w dowolnym momencie korzystając ze znajdującego się pod ręką przycisku FAB.

Opera Touch świetnie dogaduje się z Operą na komputerach

Funkcja Flow zawitała także do przeglądarki desktopowej i można ją rozwinąć z panelu bocznego.

Co ważne — sam proces synchronizacji telefonu z komputerem został maksymalnie uproszczony. Wystarczy jednorazowo zeskanować wyświetlony kod QR.

Desktopowa Opera także dostała funkcję szybkiego wyszukiwania. Podręczna wyszukiwarka pojawia się i znika po użyciu skrótu alt + spacja, więc aby szybko wyszukać jakąś informację, nie trzeba opuszczać aktualnie otwartej strony.

Jestem szczerze zachwycony, choć jeszcze jest kilka braków

Przed kilkoma tygodniami trochę narzekałem na Operę, która po cichu uśmierciła wybrane apki, a dodatkowo wyraźnie zaniedbała rozwój przeglądarki na iOS. Teraz znam przyczynę — Norwegowie w pocie czoła pracowali nad zupełnie nową apką, a ta jest naprawdę genialna.

Niemniej czuć, że to dopiero pierwsza wersja, bo brakuje jeszcze kilku ważnych funkcji. Przede wszystkim Opery Sync, czyli synchronizacji haseł i zakładek między urządzeniami. Mam jednak nadzieję, że wszystkie braki zostaną szybko uzupełnione.

Operę Touch można już pobrać ze sklepu Google Play. Wersja na iOS ma się pojawić "wkrótce". Dostępne są już także zaktualizowana wersja na Windowsa, macOS oraz Linuksa.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aplikacje:

Co nowego w iOS 5? - plotki i przypuszczenia Wielofunkcyjny skrypt Pythona, dla Symbiana Stacje radiowe z GTA za darmo na Androidzie Zeskanuj znajomego Mortal Kombat X - mobilne obijanie mordy może być przyjemne [recenzja] Windows Phone lubi polskie aplikacje Koniec nakładki Motoblur dla Androidów? Ponad 200 milionów pobrań gier Gameloftu w App Store LockMessages - jeszcze więcej prywatności w przypadku SMS-ów na iOS Adobe Flash pewny dla Windows Phone 7 Series Lost in Harmony - sztuka, obok której nie można przejść obojętnie [Android i iOS] Ja pozwę Ciebie, a Ty pozwiesz mnie...

Popularne w tym tygodniu:

Czy Netflix, Spotify i HBO GO na Androidzie zdrożeją? Google zapowiada zmiany