Sprawdziłem, czy Samsung Galaxy S21 Ultra z Exynosem 2100 się przegrzewa

W ruch poszła kamera termowizyjna.

Do Europejskich wariantów ubiegłorocznych modeli Galaxy S20 i Note 20 trafił autorski procesor Samsunga — Exynos 990. Ten zyskał złą sławę jako układ cechujący się podatnością na osiąganie wysokich temperatur, co z kolei prowadziło do spadków wydajności i szybszego zużycia energii. Zwłaszcza w zestawieniu ze Snapdragonem 865, który napędzał te same smartfony w USA.

Galaxy S21 ma najnowszego Exynosa 2100, który — według deklaracji producenta — wnosi znaczne usprawnienia i jest wolny od wad poprzednika. Czy tak jest w rzeczywistości? Sprawdziłem.

Samsung Galaxy S21 Ultra: zmierzyłem wydajność i kulturę pracy korzystając z kamery termowizyjnej

Aby mieć punk odniesienia, zestawiłem ze sobą dwa smartfony:
Samsunga Galaxy Note 20 Ultra z Exynosem 990;
Samsunga Galaxy S21 Ultra z Exynosem 2100.

Oba smartfony działają pod kontrolą Androida 11. Oba mają zbliżone gabaryty i obudowy wykonane z tych samych materiałów. Na obu miałem zainstalowane te same aplikacje i aktywną kartę SIM tego samego operatora z tym samym numerem. Oba startowały z baterią na poziomie 98 proc.

Możemy więc bezpiecznie założyć, że na wszelkie różnice związane ze zmianą wydajności czy temperatury wynikają głównie z zastosowanego procesora.

Mój test polegał na wielokrotnym powtarzaniu benchmarka Geekbench 5, podczas którego smartfon wchodzi na najwyższe obroty. Po kolejnych cyklach monitorowałem wydajność oraz temperaturę obu samsungów korzystając z kamery termowizyjnej smartfonu CAT S62 Pro.

Tak prezentowała temperatura obu urządzeń w stanie spoczynku:

Galaxy S21 Ultra był minimalnie cieplejszy, ale tak mała różnica nie świadczy o niczym. Równie dobrze smartfon mógł akurat synchronizować pocztę.

Oto punkty i temperatura w najgorętszym punkcie po pierwszym benchmarku:

Po trzech benchmarkach:

Po pięciu benchmarkach:

Po dziesięciu benchmarkach:

Galaxy S21 Ultra z Exynosem 2100 wypadł zdecydowanie lepiej

Aby było bardziej czytelnie, zachodzące zmiany temperatury i wydajności uwzględniłem w poniżej tabeli.

Zobacz również: Orange

  Samsung Galaxy Note 20 Ultra (Exynos 990) Samsung Galaxy S21 Ultra (Exynos 2100)
Maksymalna temperatura początkowa: 16,9 stopnia Celsjusza 17,1 stopnia Celsjusza
     
Wydajność po pierwszym benchmarku: 2715 3488
Zmiana maksymalnej temperatury po pierwszym benchmarku: + 10,3 stopnia Celsjusza + 9,1 stopnia Celsjusza
     
Zmiana wydajności po trzech benchmarkach:  — 1 proc. — 4,9 proc.
Zmiana maksymalnej temperatury po trzech benchmarkach: + 12,4 stopnia Celsjusza + 11,1 stopnia Celsjusza
     
Zmiana wydajności po pięciu benchmarkach: — 2,7 proc. — 4,6 proc.
Zmiana maksymalnej temperatury po pięciu benchmarkach: + 16,7 stopnia Celsjusza + 14,8 stopnia Celsjusza
     
Zmiana wydajności po dziesięciu benchmarkach: — 9,6 proc. — 9 proc.
Zmiana maksymalnej temperatury po dziesięciu benchmarkach: + 20,8 stopnia Celsjusza + 18,3 stopnia Celsjusza

Co ciekawe, Galaxy S21 Ultra na pierwszym etapie mocniej uciął wydajność, ale w późniejszych cyklach sytuacja się ustabilizowała. Ostatecznie nowy Exynos 2100 zanotował zarówno mniejszy wzrost temperatury, jak i mniejszy spadek wydajności.

Co więcej — Galaxy S21 Ultra nawet po 10 testach i 9-procentowym obniżeniu wydajności zanotował o 14,4 proc. lepszy wynik niż Note 20 Ultra w pierwszym teście.

Dodam, że Galaxy S21 Ultra testowany był na oprogramowaniu wydajnym 2 tygodnie przed zaplanowanym startem sprzedaży. Można oczekiwać, że w kolejnych tygodniach Samsung przeprowadzi prace optymalizacyjne, które tylko poprawią sytuację.

Przewagę Exynosa 2100 z Galaxy S21 Ultra widzę też w kwestii baterii

Galaxy S21 Ultra ma baterię o pojemności 5000 mAh, a w przypadku Note'a 20 Ultra jest to 4500 mAh. To zauważalna różnica, ale nie oznacza to, że przeprowadzony test nie pozwala na wyciągnięcie wniosków.

Oba smartfony startowały z akumulatorem naładowanym do 98 proc. Po 10 benchmarkach:

  • Note 20 Ultra miał 84 proc. energii;
  • S21 Ultra miał 88 proc. energii.

Innymi słowy — Note 20 Ultra ma akumulator mniejszy o 10 proc., ale wykonując te same operacje zużył o 40 proc. więcej energii. Widać więc, że nowy smartfon ma mniejszy apetyt na energię.

To wszystko pokrywa się z moimi obserwacjami z codziennego korzystania z Samsunga Galaxy S21 Ultra

Test nie pozostawia wątpliwości: Exynos 2100 w porównaniu z Exynosem 990 nawet na przedpremierowej wersji oprogramowania jest wydajniejszy, nagrzewa się wolniej i zużywa mniej energii. I nie jest to tylko kwestia testów syntetycznych.

Note 20 Ultra używam już prawie pół roku. Przesiadając się na S21 Ultra przeniosłem wszystkie swoje aplikacje oraz kartę SIM. Widzę poprawę zarówno w kulturze pracy, jak i baterii.

Tylko raz zdarzyło mi się, że smartfon podczas codziennego użytkowania nieprzyjemnie się nagrzał. Miało to miejsce przed pierwszą aktualizacją, która wyeliminowała ten problem.

Bardziej intensywne dni, w które baterię Note'a potrafię wyzerować, S21 Ultra kończy z zapasem ok. 20–30 proc. To duża różnica. Dużo większa, niż wskazywałyby na to tylko różnice w pojemności akumulatorów.

Otwartym pozostaje pytanie, jak Galaxy S21 z Exynosem 2100 wypadnie na tle Galaxy S21 ze Snapdragonem 888. Z uwagi nie brak dostępności tego drugiego w Polsce, takiego testu przeprowadzić jednak nie mogę, więc musimy czekać na zagraniczne redakcje.

Zobacz także:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Huawei Ascend P1 LTE - chińczyk z LTE [pierwsze wrażenia] Sprawdziłem bezprzewodowe ładowarki i powerbanki mophie Gear Fit2 udowadnia, że Samsung umie uczyć się na własnych błędach [test] Super AMOLED, AMOLED, Reality Display, Super Clear LCD i Super LCD - małe porównanie Sony Xperia S - ceny i unboxing [wideo] Samsung Omnia Pro, czy warto go kupić? [test] Huawei Ascend G300 - test Cellna recenzja: Nokia N97 Sony Xperia Z – jak poderwać japońską piękność? Nokia 701 - czy Belle ożywił Symbiana? [test] Honor 10: wrażenia po kilku dniach i zdjęcia z aparatu Asus ZenFone 2 (ZE551ML) z 4 GB pamięci RAM - test i recenzja

Popularne w tym tygodniu:

Nie lubię opasek fitness, ale Huawei Band 6 mnie do siebie przekonał Smartfon szyty na miarę. Test Samsunga Galaxy A52 5G