Afera związana z Galaxy Note'em 7 uwidacznia jeszcze jeden problem

Strona głównaAfera związana z Galaxy Note'em 7 uwidacznia jeszcze jeden problem
13.09.2016 11:19
Afera związana z Galaxy Note'em 7 uwidacznia jeszcze jeden problem

Smartfon smartfonowi nierówny.

Producenci popularnych smartfonów stosują tzw. dywersyfikację dostaw. Poszczególne komponenty zamawiane są u różnych dostawców, co minimalizuje ryzyko nienadążenia z produkcją w razie gdyby któryś z partnerów nawalił.

Z punktu widzenia producenta - super. Zdarzało się bowiem, że świetnie zapowiadający się smartfon nigdy nie trafił na rynek, bo trzęsienie ziemi dało się we znaki którejś z fabryk produkującej komponenty. W przypadku popularnych urządzeń, które rozchodzą się z milionach egzemplarzy, na takie ryzyko nie można sobie pozwolić.

Problem w tym, że przez takie działania dwa egzemplarze tego samego urządzenia mogą się diametralnie od siebie różnić

Świetnie widać to na przykładzie Galaxy Note'a 7 - baterie pochodzące od jednego z dostawców mają wadę produkcyjną, która może doprowadzić do samozapłonu telefonu.

W tym przypadku rozbieżność między dwoma urządzeniami jest ekstremalna (jeden może wybuchnąć, a drugi nie). Trzeba mieć jednak na uwadze, że różnic między bateriami podchodzących od różnych dostawców może być (i zapewne jest) więcej. Gdyby część akumulatorów nie wybuchała, lecz po prostu cechowała się krótszą żywotnością lub podatnością na wybrzuszanie się, konsumenci nawet nie zdawaliby sobie sprawy, że kupili gorszy/lepszy telefon od tego, który leżał w identycznym pudełku na tej samej półce.

A tak się dzieje cały czas

Przykładów nie trzeba szukać daleko - pamiętacie aferę #ChipGate? iPhone'y 6s trafiły na rynek z różnymi procesorami wykonanymi w różnych procesach litograficznych. Jak wykazały testy, czas pracy na jednym ładowaniu dwóch pozornie identycznych smartfonów może się przez to różnić i to zauważalnie.

O ilu takich rzeczach nie wiemy? Gorszy wyświetlacz, gorsza matryca aparatu, słabsze anteny, bardziej awaryjne kości pamięci - wszystko dlatego, że nieświadomie sięgnąłeś w sklepie po złe pudełko.

Innymi słowy - kupując smartfona bierzesz udział w ruletce, w której możesz wylosować gorszy lub lepszy produkt płacąc te same pieniądze

Trochę to przerażające, nieprawdaż? Chyba zazdroszczę ludziom, którzy nie zdają sobie z tego sprawy.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)