Wirtualny sklep z ludzką twarzą. Apple sprawił, że do App Store'a zaglądam codziennie
Przez ostatnie pół roku prawdopodobnie odwiedziłem sklep z aplikacjami na telefon więcej razy niż przez 9 ostatnich lat. Sposób na zwabienie mnie do App Store'a okazał się banalny.
Znalezienie ciekawej aplikacji długo graniczyło z cudem
Od 2008 roku sklepy z aplikacjami (App Store i Google Play) odwiedzałem w zasadzie tylko w sytuacji, gdy wiedziałem, czego szukam. Gdy usłyszałem od kogoś o jakiejś fajnej apce lub poszukiwałem konkretnego narzędzia, które akurat było mi potrzebne.
W Google Play ciężko znaleźć coś ciekawego
Nigdy jednak nie potrafiłem wejść do Google Pay czy App Store'a ot tak, by sprawdzić, co tam ciekawego się pojawiło. Przez ścianę nic niemówiących mi nazw i ikon nigdy nie miałem ochoty się przedzierać, a generowane automatycznie rankingi okupowane są zazwyczaj albo przez oczywistości (Facebook. Instagram itp.), albo przez śmieciowe apki, których wysokiej popularności nie rozumiem.
Wszystkie materiały są schludne, przejrzyste i bogato ilustrowane. Co najważniejsze - za ich przygotowanie odpowiadają nie algorytmy, lecz żywi ludzie, co jest miłą odskocznią.
Apple'owi udało się sprawić, że do App Store'a zaglądam codziennie
Dzięki sekcji dziś odkryłem sporo perełek, których w innych okolicznościach pewnie nigdy bym nie poznał.
Zamiast posegregowanych przez algorytm listy apek z suchymi opisami, dostaję konkrety z grafikami i filmami, które pokazują, co mogę z daną apką zrobić.
Nie sądzę, by utrzymanie zespołu redakcyjnego odpowiedzialnego za przygotowywanie materiałów było jakieś mega kosztowne, a dzięki tej - pozornie drobnej - zmianie, z App Store'a chce się korzystać.
Mam nadzieję, że Google podłapie ten pomysł
Po kilku miesiącach obecność sekcji Dziś wydaje mi się tak oczywista, że aż ciężko mi uwierzyć, że App Store mógł dotychczas funkcjonować bez niej. Gdy natomiast zaglądam do Google Play, czuję, że brakuje czegoś ważnego.
Niemniej jest to pomysł tak dobry, że aż żal byłoby go nie skopiować. Zdziwiłbym się, gdyby Google nie wprowadził wkrótce czegoś podobnego.
Miron Nurski
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.