Apple pokazał najbardziej zaawansowane gogle VR i AR na świecie. Vision Pro oficjalnie

Apple Vision Pro
Apple Vision Pro
Źródło zdjęć: © Apple
Miron Nurski

05.06.2023 21:49, aktual.: 06.06.2023 15:40

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

No i stało się - Apple pokazał swoją pierwszą platformę rozszerzonej i wirtualnej rzeczywistości. Cena jest jeszcze wyższa, niż wskazywały na to przecieki.

To wielki dzień dla Tima Cooka. Jeśli uznamy, że Apple Watch jest tylko akcesorium do iPhone'a, Vision Pro to pierwsza samodzielna platforma komputerowa wypuszczona pod jego rządami. A tym samym pierwsza tak duża premiera od czasu iPada, a może i samego iPhone'a.

Choć urządzenia tego typu zwykło się nazywać goglami VR, sam Apple preferuje określenie "przestrzenny komputer".

Niespodzianką jest zresztą nawet nazwa nowego gadżetu, bo liczne przecieki wskazywały przecież na Reality Pro. Tymczasem Apple postawił na Vision Pro.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Gogle Apple Vision Pro imponują możliwościami

Gogle nafaszerowane są różnego rodzaju sensorami i kamerami, które skierowane są zarówno w stronę otoczenia, jak i twarzy użytkownika. Za potężną moc obliczeniową odpowiada czip Apple M1, wspierany przez specjalny procesor Apple R1.

Urządzenie ma też głośniki przestrzenne oraz - oczywiście - zaawansowane ekrany. Te wykonano w technologii microLED, mają wielkość dwóch znaczków pocztowych i zbudowane są z 23 milionów pikseli, co ma zapewnić rekordowo wysoką ostrość obrazu. To wszystko upchnięto w obudowie wykonanej z aluminium i szkła.

Apple Vision Pro mapują otoczenie w 3D i pozwalają wyświetlać trójwymiarowe obiekty na realistyczny obraz przechwytywany przez kamerę. Okna wyświetlanych aplikacji można swobodnie skalować i rozmieszczać w przestrzeni.

Producent zapewnia, że wirtualny interfejs reaguje na otoczenie oraz oświetlenie. Cienie, rozmycia i przejaśnienia mają naturalnie informować użytkownika o miejscu w przestrzeni, w którym "znajduje się" konkretna apka. Interakcja z nimi ma przypominać kontakt z fizycznymi obiektami.

Do nawigacji po interfejsie wykorzystywane są oczy, dłonie oraz głos. Vision Pro śledzą wzrok użytkownika, dzięki czemu można zaznaczać wirtualne obiekty po prostu na nie patrząc. Z kolei zetknięcie kciuka z palcem wskazującym to odpowiednik kliknięcia myszką.

Domyślnie gogle nakładają wirtualne obiekty na rzeczywisty obraz. Obracając cyfrową koroną na obudowie, można jednak przygasić kamery i zanurzyć się całkowicie w wirtualnej rzeczywistości.

Apple zadbał także o to, by osoba nosząca gogle mogła swobodnie komunikować się z innymi ludźmi znajdującymi się w pomieszczeniu. Pod szklanym panelem Vision Pro umieszczono duży ekran, na którym podczas rozmowy wyświetlana jest twarz użytkownika. Z kolei rozmówca jest płynnie "wtapiany" w interfejs.

I tu robi się ciekawie, bo wewnątrz gogli nie ma zwykłego aparatu, a są jedynie sensory podczerwieni. W jaki sposób przechwytywana jest zatem twarz?

Przygodę z Vision Pro należy zacząć od przygotowania trójwymiarowego skanu twarzy, korzystając z kamer głębi wbudowanych w urządzenie. Po założeniu gogli znajdujące się wewnątrz sensory jedynie śledzą mimikę użytkownika, a oprogramowanie na tej podstawie generuje model twarzy.

Technologia ta wykorzystywana jest także podczas prowadzenia wideorozmów. Osoby noszące gogle mogą widzieć swoje realistyczne, trójwymiarowe awatary.

Gogle można wykorzystać także do robienia i odtwarzania zdjęć oraz filmów 3D. Apple podkreśla jednak, że żadna dwuwymiarowa wizualizacja nie oddaje tego efektu.

Apple zapewnia także, że w Vision Pro dopieszczono do granic możliwości nie tylko warstwę wizualną, ale i dźwiękową. Dzięki wysokiej klasy głośnikom przestrzennym dźwięk ma dawać złudzenie dobiegania dokładnie z miejsca, w którym znajduje się okno z aplikacją czy wideorozmową.

Producent zadbał także o osoby z wadami wzroku. Przed soczewkami głównymi można umieścić opracowane we współpracy z Zeissem szkła korekcyjne.

Podobnie jak konkurencyjne gogle VR, Apple Vision Pro mogą pełnić funkcję prywatnego kina, wyświetlając filmy na ogromnym ekranie. Tim Cook zadbał o to, by treści nie brakowało, bo już pierwszego dnia na platformie visionOS dostępna ma być m.in. apka Disney+.

Na brak aplikacji także nikt narzekać nie będzie, gdyż gogle potrafią wyświetlać programy tworzone na iPhone'y czy iPady. Apple zachęca jednak programistów do wykorzystania pełnego potencjału nowej platformy i tworzenia specjalnych aplikacji specjalnie na nią.

Bateria? Specjalny moduł z akumulatorem chowany jest w kieszeni i połączony z goglami przewodowo.

Apple Vision Pro
Apple Vision Pro© Apple

Gogle zostały także uzbrojony w alternatywny dla Touch ID i Face ID skaner biometryczny. Technologia Optic ID rozpoznaje tęczówkę użytkownika na podstawie autoryzuje chociażby płatności w sklepie z aplikacjami.

Apple zapewnia, że gogle Vision Pro zostały zaprojektowane z najwyższą troską o prywatność. Choć interfejs bazuje na śledzeniu wzroku, aplikacje same w sobie mają być odcięte nawet od jakichkolwiek danych na temat ruchu gałek ocznych.

Cena Apple Vision Pro zwala z nóg, a na dostępność trochę poczekamy

Przecieki wskazywały na to, że cena będzie astronomiczna. Okazało się tymczasem, że jest... jeszcze wyższa.

Apple wycenił Vision Pro na 3499 dol. Dokładnie tyle samo kosztuje najwyższy model 16-calowego MacBooka Pro, za którego trzeba w Polsce zapłacić 20 999 zł.

Komputer przestrzenny Apple ma trafić do sprzedaży dopiero na początku 2024 roku. Prawdopodobnie - przynajmniej początkowo - tylko w USA. Na polskiej stronie producenta nie znalazła się bowiem nawet wzmianka, że takie urządzenie istnieje.

Miron Nurski, redaktor prowadzący Komórkomanii

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (38)