Apple przegrał z trollem patentowym i musi zapłacić 368 mln dol. kary

Apple | fot. iclarified.com
Apple | fot. iclarified.com
Michał Mynarski

08.11.2012 10:30, aktual.: 08.11.2012 11:30

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Jak mówi polskie przysłowie: nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. Choć Apple w głównym procesie sądowym przeciwko Samsungowi poradził sobie nieźle, to nie zawsze tak dobrze wychodzi z potyczek. Najpierw nieudana walka w Wielkiej Brytanii i numer z niewybrednymi przeprosinami, a teraz sroga porażka i wysoka kara.

Jak mówi polskie przysłowie: nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. Choć Apple w głównym procesie sądowym przeciwko Samsungowi poradził sobie nieźle, to nie zawsze tak dobrze wychodzi z potyczek. Najpierw nieudana walka w Wielkiej Brytanii i numer z niewybrednymi przeprosinami, a teraz sroga porażka i wysoka kara.

Apple przegrał sprawę sądową przeciwko "trollowi patentowemu", firmie VirnetX. W związku z tym musi zapłacić na rzecz poszkodowanego zadośćuczynienie w wysokości 368 mln dol. Co więcej, VirnetX idzie za ciosem i wnosi o zakaz sprzedaży iPhone’ów, iPadów i komputerów Mac. Na razie nie jest znane stanowisko Apple'a w tej sprawie, jednak media spodziewają się oświadczenia w najbliższej przyszłości. Przedstawiciele firmy VirnetX odmawiają komentarza.

VirnetX słynie z tego, że walczy na wielu frontach. Ciągle toczą się sprawy przeciwko firmom Cisco, Avaya i Siemens. Do tego dochodzi wygrana z Microsoftem. Za naruszenie dwóch patentów gigant z Redmond musiał zapłacić ponad 100 milionów dolarów kary. Tak ponad dwa i pół roku temu tłumaczył się przedstawiciel Microsoftu Kevin Kutz.

Szanujemy czyjąś własność intelektualną i mamy nadzieję, że dowody, które przedstawiliśmy, jasno świadczą o tym, że nie naruszyliśmy patentów, a co więcej - te ostatnie są niepoprawne.

Dowody okazały się jednak niewystarczające, podobnie jak w zakończonym właśnie procesie z udziałem Apple'a.

VirnetX jest znany w branży jako patent holder, czyli firma zbierająca i przetrzymująca patenty. Jak widać, nie ma skrupułów, by atakować branżowych gigantów, a każda taka wygrana sprawa otwiera furtkę dla kolejnych pozwów. Ciekawe, jaką firmę VirnetX teraz weźmie na celownik.

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)