25 kwietnia firma OnePlus ruszyła z zapowiedzianą kilka dni wcześniej akcją Smash the Past. Jest to swoisty konkurs, w ramach którego zwycięzcy będą mogli zakupić One'a za dolara, jeśli tylko zdecydują się rozwalić swojego starego smartfona i uwiecznić to na wideo, które wyląduje następnie na YouTubie.
Początkowo obawiałem się, że producent zamierza wybrać najciekawsze z już nadesłanych filmów, ale na szczęście rozwiązano to sensowniej: najpierw należy wypełnić formularz, w którym trzeba podać model używanego przez siebie smartfona oraz planowaną metodę jego destrukcji, a dopiero po wyłonieniu najciekawszych pomysłów ich autorzy zostaną poproszeni o przygotowanie wideo.
OnePlus - Smash the Past
Firma OnePlus poinformowała na Twitterze, że w ciągu 24 godzin zgłosiło się aż 100 000 chętnych. Nie myślcie jednak, że wystarczy wypełnić formularz i po akceptacji zgłoszenia zakupić pierwszy lepszy telefon za 50 zł, wrzucić go do garnka z bigosem i zgarnąć świetnego smartfona za dolara. Lista modeli, które można zniszczyć, jest bowiem mocno ograniczona. Znajdują się na niej: iPhone 5, iPhone 5c, iPhone 5s, BlackBerry Z10, BlackBerry Z30, HTC One, HTC One (M8), HTC One Max, LG G Flex, LG G2, LG G Pro 2, Nexus 5, Moto X, Lumia 1020, Lumia 1520, Lumia 920, Lumia 925, Galaxy Note II, Galaxy Note 3, Galaxy S III, Galaxy S4, Galaxy S5, Xperia Z, Xperia Z Ultra, Xperia Z1 i Xperia Z2.
Jak widać, w akcji mogą wziąć udział jedynie użytkownicy smartfonów z wyższej półki. Nawet najtańsze z nich kosztują niewiele mniej niż OnePlus One, a zdecydowana większość jest znacznie droższa. Widzę tutaj spory zgrzyt, bo najmocniejszą zaletą chińskiego smartfona jest jego niska cena, tymczasem wiele osób jest gotowych zniszczyć za niego urządzenie warte o wiele więcej (o ile każdy ze 100 000 chętnych nie ma ma Lumii 920 albo BlackBerry Z10).
Wnioski? OnePlus One nie jest już tylko chińskim telefonem z etykietą "tani i dobry". Jakimś cudem smartfon, którego w rękach miała dosłownie garstka osób, stał się marką samą w sobie, a tysiące konsumentów są w stanie zrobić wiele, by go zdobyć. Po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że osoby odpowiedzialne w firmie OnePlus za marketing to prawdziwi geniusze.
Źródło: OnePlus (Twitter)