Huawei Y9s z usługami Google'a oficjalnie. Oto sposób Huaweia na ominięcie bana Trumpa
Huawei Y9s to nowy smartfon, który ma szansę trafić na europejskie rynki. Huawei znalazł jeden trik, dzięki któremu Donald Trump go znienawidzi. Zobacz memy.
Topowy Mate 30 swój rynkowy debiut zaczął od Chin, gdyż Huawei ma spore problemy z wprowadzeniem go do sprzedaży na Zachodzie. Wszystko przez ban Donalda Trumpa i odcięcie od usług Google'a.
Nie oznacza to jednak, że Huawei w ogóle nie może już wprowadzać na rynek smartfonów z dostępem do aplikacji wyszukiwarkowego giganta.
Huawei Y9s tego problemu mieć nie będzie
Co prawda Huawei na swojej witrynie produktowej nie chwali się tym wprost, ale znamienne są widoczne na niej zdjęcia promocyjne.
Co rzuca się w oczy? Oczywiście pasek wyszukiwarki, ikony Sklepu Play i Chroma'a oraz folder z pozostałymi aplikacjami Google'a. Wszystko to, czego można oczekiwać od certyfikowanego smartfonu.
Czy to oznacza, że amerykańska administracja się ugięła i zdjęła bana z Huaweia? Niestety nic z tych rzeczy.
Huawei Y9s to tak naprawdę lekko zmodyfikowany Honor 9X Pro
Honor 9X Pro to smartfon, który przeszedł proces certyfikacji Google'a w czasie, w którym zakaz Trumpa jeszcze nie obowiązywał. Huawei postanowił to wykorzystać.
To niemalże ten sam telefon z lekkimi zmianami. Huawei Y9s ma:
słabszy układ Kirin 710F zamiast Kirina 810;
inne konfiguracje pamięciowe;
trochę odświeżony wygląd obudowy.
Reszta jest taka sama. Zgadzają się nawet takie detale jak waga i wymiary. I to z dokładnością do grama/jednej dziesiątej milimetra.
Prawdopodobnie są to zmiany na tyle nieznaczące, że Huawei Y9s łapie się na certyfikat wydany Honorowi 9X Pro.
Jaki więc jest Huawei Y9s?
Nowy smartfon, podobnie jak 9X Pro, ma:
6,6-calowy ekran bez żadnego wcięcia czy otworu;
wysuwany aparat do selfie;
potrójny aparat z matrycą 48 Mpix , ultraszerokokątnym obiektywem, sensorem do wykrywania głębi i
Dostępne wersje kolorystyczne to czarna (Midnight Black) oraz gradientowa (Breathing Crystal).
Huawei Y9s: cena
Smartfon w pierwszej kolejności zadebiutował w Iraku, gdzie wyceniono go na równowartość 920 zł.
Co z pozostałymi rynkami? Tego nie wiadomo, ale dostaliśmy już od Huaweia zaproszenie na premierę nowego smartfonu, która ma się odbyć w ciągu kilku dni. Bardzo prawdopodobne, że chodzi właśnie o model Y9s.
Huawei nie pierwszy raz omija zakaz w taki sposób
Na początku października na polskim rynku zadebiutował Huawei nova 5T, który jest niczym innym jak przebrandowanym Honorem 20.
Wygląda więc na to, że Huawei właśnie w taki sposób ma zamiar wypełniać luki w ofercie, dopóki nie ukończy prac nad platformą Huawei Mobile Services i nie będzie miał realnej alternatywy dla usług Google'a. Pytanie tylko, kiedy skończą mu się kotlety do odgrzewania.
Miron Nurski
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.