Według Bloomberga, Apple pracuje nad tym rozwiązaniem od 2020 roku. Firma miała zainwestować 100 milionów dolarów w kanadyjski startup, który dysponuje odpowiednią technologią.
Z użytkowego punktu widzenia cały proces ma być bardzo prosty. Dzięki wbudowanemu czipowi NFC i specjalnemu oprogramowaniu, iPhone miałby się zachowywać jak zbliżeniowy terminal płatniczy.
Smartfon jako terminal? To rozwiązanie o ogromnym, ale jeszcze niewykorzystanym potencjale
Choć płatności zbliżeniowe są w Polsce wyjątkowo popularne, wciąż nie brakuje miejsc akceptujących wyłącznie gotówkę. W moim 70-tysięcznym mieście kartą nie da się płacić choćby w większości taksówek.
Powód takiego stanu rzeczy? Wyjąwszy niekorzystne prowizje, problemem jest także wysoki koszt samego terminala płatniczego. Te są zazwyczaj wynajmowane, a ceny to kilkadziesiąt złotych miesięcznie za sztukę.
Jeśli jakaś firma zatrudnia dziesiątki lub setki mobilnych pracowników (świetny przykład to właśnie korporacje taksówkarskie), zapewnienie obsługi płatności zbliżeniowych jest ogromnym wydatkiem.
W takich sytuacjach technologia SoftPOS (Software Point of Sale) jest prawdziwym zbawieniem. Smartfony mają dziś niemalże wszyscy, a większość z nich można z łatwością zamienić w terminal płatniczy. Potrzeba jedynie kogoś, kto ten pomysł spopularyzuje.
Szkoda tylko, że Apple zabiera się za to tak późno
Twórcy iPhone'a zrewolucjonizowali mobilne płatności, wprowadzając w 2014 roku platformę Apple Pay. Jasne, płacić telefonem można było już wcześniej, ale dopiero Apple'owi udało się cały proces ustandaryzować i spopularyzować.
Dopiero później pojawiły się liczne alternatywy w postaci takich platform jak Google Pay, Samsung Pay, Garmin Pay i wiele, wiele innych. Gdyby nie Apple, płatności mobilne mogłyby być wciąż niszowym rozwiązaniem.
Choć Apple jednak wyprzedził rywali, rozwija swoją usługę ślamazarnie. Android od dawna kompatybilny jest z licznymi aplikacjami typu SoftPOS, które pozwalają zamienić telefon w terminal. Samsung testował podobne rozwiązanie w Polsce już w 2019 roku.
iPhone nie dość, że nie współpracuje z zewnętrznymi usługami płatniczymi wykorzystującymi NFC, to jeszcze sam Apple nie wprowadził jak dotąd własnej platformy SoftPOS. Firma najpierw wyprzedziła rywali, a potem sama została w tyle.
Pozostaje mieć nadzieję, że Apple szybko uwinie się z pracami nad tą technologią. Kto jak kto, ale ta firma ma na tyle dużą siłę przebicia, by ją spopularyzować.