Kupił iPhone'a z wadą fabryczną. Sprzedał go... 3 razy drożej
W końcu rzeczy są warte tyle, ile ktoś jest w stanie zapłacić, prawda?
Kupujesz nowy telefon za kilka tysięcy złotych, a po jego rozpakowaniu dostrzegasz paskudną skazę wizualną. Co robisz? Zapewne większość osób w takim momencie skontaktowałaby się ze sprzedawcą i poprosiła o wymianę wadliwego egzemplarza na nowy. Okazuje się jednak, że może to być decyzja wyjątkowo nieopłacalna.
iPhone z krzywym logo sprzedany za 2700 dolarów
Internal Archive opublikował zdjęcia iPhone'a 11 Pro z nierówno naniesionym logo Apple'a. Smartfon z oczywistą wadą wizualną miał zostać sprzedany za 2700 dolarów, czyli w przeliczeniu przeszło 10 000 złotych.
Wspomniany model kosztował w dniu premiery 999 dolarów, co znaczy, że szczęśliwy nabywca wadliwego produktu sprzedał go z niemal 3-krotną przebitką, zarabiając na czysto równowartość 6500 zł.
Skąd tak wysoka cena? Apple słynie z wysokich standardów produkcyjnych i dużego przywiązania do symetrii. Według źródła tej informacji, podobne skazy wizualne prawdopodobnie występują rzadziej niż raz na 100 milionów egzemplarzy.
iPhone z krzywo naniesionym logo jest więc produktem wyjątkowo rzadkim, a to podbija jego wartość kolekcjonerską. Teraz - gdy o wadliwym smartfonie rozpisują się media na całym świecie - ta potencjalnie wystrzeliła w górę jeszcze mocniej, więc być może nabywca zrobił interes życia.
Zobacz również: