Twórcy LineageOS postanowili 1 kwietnia wystraszyć swoich użytkowników
LineageOS to bazujący na Androidzie system operacyjny, który jest bezpośrednim następcą popularnego CyanogenModa. Jego użytkownicy 1 kwietnia ujrzeli w panelu powiadomień taki komunikat:
Po kliknięciu powiadomienia pojawiało się rozwinięcie:
Komunikat miał sugerować, że użytkownicy padli ofiarą złośliwego oprogramowania, które rozpoczęło proces "kopania" fikcyjnej kryptowaluty LOSCoin.
Czy jesteście w stanie wyobrazić sobie gorszy żart?
LineageOS jest nieoficjalną modyfikacją Androida, która w dodatku wciąż znajduje się w fazie testowej. Użytkownicy, którzy własnoręcznie instalują takie oprogramowanie, muszą liczyć się z ewentualnymi problemami, dlatego komunikat o "błędzie zgodności" raczej nie był przez nikogo totalnie nieoczekiwany. Warto zresztą dodać, że u części osób wyświetlił się nawet kilka dni po prima aprilis, co miało prawo uśpić ich czujność.
W dodatku ostatnio głośno jest o cryptojackingu, czyli złośliwym oprogramowaniu, które wykorzystuje moc obliczeniową komputerów w celu wydobywania kryptowalut, co przekłada się na wyraźne spowolnienia. Dlatego taki komunikat - w przypadku nieoficjalnego oprogramowania - był wiarygodny.
Nie wiem, jak można było wpaść na tak poroniony pomysł
Od oprogramowania, które instaluje się na własnym telefonie, oczekuje się przede wszystkim stabilności i bezpieczeństwa. Jak twórcy własnego systemu mogli w ogóle żartować, że jest inaczej? Wyobrażacie sobie, by pralka 1 kwietnia wyświetla komunikat o uszkodzonym bębnie? Albo telewizor informował o braku sygnału? Albo - trzymając się rozwiązań informatycznych - Dropbox straszył użytkowników wyciekiem prywatnych plików?
W marcu 2017 liczba aktywnych użytkowników LineageOS przekroczyła milion, więc to względnie popularna platforma. Jestem ciekaw, ilu z nich pożegnało się z tym oprogramowaniem po zetknięciu się z komunikatem o błędzie. I do ilu osób dotarła informacja, że to był tylko żart.
Zespół LineageOS przeprasza
Na oficjalnym blogu firmy pojawiły się przeprosiny skierowane nie tylko do użytkowników, ale i osób odpowiedzialnych za rozwój platformy i komunikację. To one zostały zalane pytaniami i skargami dotyczącymi błędu. To one musiały się tłumaczyć z głupiego żartu wymyślonego przez kogoś z góry.
Jest taki dowcip o facecie, który poprosił najlepszego przyjaciela, by więcej go nie odwiedzał, bo po ostatniej wizycie zginęło mu 100 zł. Gdy znajomy zaczął tłumaczyć, że nigdy by go nie okradł, usłyszał tylko: "wiem, pieniądze się znalazły, ale wiesz - niesmak pozostał".
Mam wrażenie, że w tym przypadku będzie podobnie. Niby okazało się, że to żart, ale niesmak i skojarzenie "LineageOS = komunikaty o błędach" pozostaną u wielu osób na długo.