Meizu E2 oficjalnie. Metalowy średniak z poczwórną diodą doświetlającą
Meizu - chiński producent smartfonów cechujących się niezłym stosunkiem jakości do ceny - zaprezentował nowy telefon. E2 to metalowy chińczyk celujący w średnią półkę.
Metalowa obudowa przecięta przez dwa poziome paski antenowe, aparat ulokowany w rogu... chciałoby się rzecz - chińska klasyka.
Szkoda tylko, że w 2017 roku Chińczycy dalej kopiują niemal 3-letniego iPhone'a 6. Najnowszy iPhone 7 ma odmieniony układ pasków antenowych, który zresztą Meizu wykorzystało w ubiegłorocznym modelu Pro 6, czyli... wcześniej od Apple'a. Szkoda zatem, że firma uparcie trzyma się nudnego i nieświeżego wzornictwa, mimo że technologicznie jest już gotowa, by pójść o krok dalej.
Aparatowi towarzyszą aż cztery diody LED
Diody rozłożone wzdłuż górnego paska antenowego cechują się różnymi temperaturami barwowymi, co podczas robienia zdjęć w nocy ma zagwarantować wierniejsze odwzorowanie kolorów. Podobne rozwiązanie Apple zastosował we wspomnianym wcześniej iPhonie 7.
O ile jednak w przypadku flagowców taki zabieg można uznać za położenie wisienki na fotograficznym torcie, o tyle tutaj chodzi raczej o niezbyt kosztowny zabieg marketingowy. Meizu E2 jest średniakiem, więc nie spodziewałbym się po nim jakichś wielkich fotograficznych aspiracji.
Miło że w najlepszej wersji Meizu E2 ma 4 GB RAM-u - tyle co Galaxy S8, LG G6, Huawei P10 czy Xperia XZ Premium, czyli smartfony z najwyższej półki. Można? Można.
Pracę wszystkich podzespołów kontroluje system YunOS, czyli popularny w Chinach system będący dość mocną modyfikacją Androida.
Nie zanosi się na to, by Meizu E2 pojawił się w Europie
Kilka smartfonów tegoż producenta dostępnych jest nawet w Polsce, ale E2 prawdopodobnie zarezerwowany będzie tylko dla Chin. Ceny?
Meizu E2 3/32 GB - 1299 juanów (ok. 730 zł);
Meizu E2 4/64 GB - 1599 juanów (ok. 900 zł).
Kwoty te mogą się wydawać atrakcyjne, ale jak na rynek chiński wielkiego szału nie ma. Konkurencyjny Xiaomi Redmi Note 4, który skądinąd od niedawna dostępny jest także w Polsce, już w ubiegłym roku był nieco tańszy. Co prawda w najmocniejszej wersji ma o 1 GB RAM-u mniej, ale za to jego bateria jest pojemniejsza o 700 mAh.
Miron Nurski
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.