Nieźle w tej kwestii radzi sobie Microsoft. Opatentował on mnóstwo rozwiązań dotyczących androidowego ekosystemu. Producenci urządzeń z Androidem chcąc wykorzystać własność intelektualną Microsoftu, muszą wykupić u niego specjalną licencję.Tak się składa, że praktycznie wszyscy więksi producenci podpisali z Microsoftem taką umowę. Gigant z Redmont ma więc dodatkowe źródło utrzymania. Jak się okazuje, całkiem niezłe.
Okazuje się, że przychody z udostępniania licencji na opracowane dla Androida rozwiązania, są dużo wyższe niż przychody uzyskane ze sprzedaży smartfonów z mobilnym Windowsem. Według analityków, na samych tylko patentach, Microsoft ma zarobić w 2017 roku aż 8,8 miliardów dolarów.
O jakich dokładnie patentach mowa? Przede wszystkim o rozwiązaniach software’owych, takich jak na przykład technologia szybszego ładowania się stron internetowych niezawierających zdjęć czy technologia synchronizująca dane na różnych urządzeniach - Exchange ActiveSync.
Jednak tendencja spadkowa?
Microsoft jest więc obecnie w świetnej pozycji, mając całkiem niezły pasywny przychód. Najnowsze raporty ukazują jednak wyraźną tendencję spadkową. Dlaczego przychód z rozwiązań licencjonowanych przez producenta maleje? Dzieje się tak z prostego powodu.
Jeśli spojrzymy na to, jakie urządzenia rozchodzą się w największych ilościach, to dojdziemy do wniosku, że są to smartfony tańsze i mniej zaawansowane technologicznie. Producenci mają w swojej ofercie coraz więcej urządzeń z niższej półki cenowej, a klienci coraz chętniej po takie sięgają.
Producenci zarabiają coraz mniej na pojedynczym smartfonie. Gigant z Redmont ma więc również na każdym sprzedanym egzemplarzu coraz mniejsze zyski. O dziwo, nadal jednak znacznie przewyższają one zyski ze smartfonów z autorskim systemem Microsoftu.