POCO F1 wicekrólem mobilnej fotografii? Oto dlaczego nie ufam ślepym porównaniom zdjęć

Strona głównaPOCO F1 wicekrólem mobilnej fotografii? Oto dlaczego nie ufam ślepym porównaniom zdjęć
04.12.2018 17:48
POCO F1 wicekrólem mobilnej fotografii? Oto dlaczego nie ufam ślepym porównaniom zdjęć

Popularny youtuber Marques Brownlee przygotował ślepy fotograficzny test porównawczy 16 smartfonów. Wyniki porównania okazały się zaskakujące. Osobiście byłbym jednak zaskoczony, gdyby wyniki nie były zaskakujące.

Nigdy nie byłem wielkim zwolennikiem ślepych testów. A już w szczególności ślepych testów fotograficznych, bo to trochę tak jakby porównać ze sobą kilka potraw z uwzględnieniem samego smaku, a nie tego, czym te potrawy w ogóle mały być. Bardzo prawdopodobne, że porównanie rosołów wygrałby ten z przecierem pomidorowym, choć w rosole tego przecieru w ogóle być nie powinno.

Ze zdjęciami jest w mojej ocenie podobnie. Uważam bowiem, że osoba trzecia nie zawsze jest w stanie ocenić jakość fotografii, nie wiedząc, jak dokładnie wyglądał fotografowany obiekt i jakie były warunki oświetleniowe. Patrząc na żółtą ławkę na zdjęciu nie wiemy, czy ta ławka nie jest w rzeczywistości zielona. Nietrudno więc o to, by taki ślepy test wygrała fotka z fatalnie dobranym balansem bieli, czyli - obiektywnie - fotka gorsza.

Degustacji w ciemno nie można przegrać

Powodów mojej niechęci do ślepych testów jest więcej. Np. z matematycznego punktu widzenia żadnego sensu nie ma publikacja wyników bez uwzględnienia rozkładu głosów. Wygrana 60 do 40 w ślepym teście to żadna wygrana. Niemal na pewno podobny wynik dałoby się uzyskać rzucając 100 razy monetą.

MKBHD porównał w ślepym teście 16 aparatów smartfonów

The Blind Smartphone Camera Test 2018!

Smartfony zostały podzielone na 8 par. Z każdej pary na podstawie jednego zdjęcia wyłoniony został zwycięzca, który przeszedł do kolejnego etapu. Po 4 rundach na podium stanął ostateczny zwycięzca.

Wygrał Huawei Mate 20 Pro, a II miejsce zajął... Pocophone F1

O ile zwycięstwo huaweia nie dziwi, tak II miejsce POCO F1 okazało się sporą niespodzianką, czego nie kryją inni youtuberzy, z którymi skontaktował się Brownlee. To relatywnie niedrogi smartfon (1499 zł), jeden z najtańszych w zestawieniu (przystępniejszy jest tylko Palm). Ustępuje droższym rywalom nawet sprzętowo, choćby z uwagi na brak optycznej stabilizacji obrazu.

Co tu się odjaniepawliło?

W mojej ocenie Pocophone F1 ma przyzwoity aparat jak na swoją cenę, ale nie ma startu do Huaweia P20 Pro, Pixela 2, Pixela 3, iPhone XS, Galaxy Note9 i HTC U12+, czyli modeli, z którymi teoretycznie wygrał.

A dlaczego wygrał? Widzę kilka powodów.

Pocophone F1 pokonał bezpośrednio tylko 3 z 15 rywali

Metodyka testu przypomina rozgrywki sportowe, w których wiele zależy od wylosowanej grupy. POCO F1 miał po prostu szczęście. Gdyby na Mate'a 20 trafił w pierwszej rundzie, w ogóle nie przeszedłby do kolejnego etapu. Tymczasem w drodze do finału musiał uporać się m.in. z rocznym iPhone'em X czy Hydrogenem One, którego aparat nie cieszy się najlepszą opinią wśród recenzentów.

Przebieg kolejnych rund w porównaniu zdjęć
Źródło zdjęć: © MKBHD / YouTube
Przebieg kolejnych rund w porównaniu zdjęć

Pixel 3 - czyli fotograficzny fotowymiatacz - miał natomiast pecha, bo w pierwszej rundzie trafił na bardzo mocnego konkurenta - Huaweia P20 Pro. Smartfony te robią tak dobre zdjęcia, że oba zasłużyły na to, by przejść do kolejnych etapów.

Zabrakło też zdjęć nocnych

Wszystkie zdjęcia zostały wykonane w relatywnie dobrych warunkach oświetleniowych. Tymczasem - jak wiadomo - największe różnice w jakości zdjęć widać po zmroku. Szkoda, że MKBHD nie zdecydował się na porównanie fotek nocnych.

Rachunek prawdopodobieństwa także dał o sobie znać

Autor porównania przyznaje, że Pocophone F1 wygrał z Note'em 9 niewielką przewagą głosów. Głosowanie odbyło się na dwóch kanałach - na Twitterze oraz Instagramie. Samsung wygrał na Twitterze, ale przegrał na Instagramie, przez co ostatecznie poległ.

Wyrównana walka pozwala sądzić, że głosujący nie byli w stanie jednomyślnie wyłonić zwycięzcy. O wygranej w dużym stopniu zadecydował więc rachunek prawdopodobieństwa.

Które zdjęcie jest ładniejsze? To kwestia subiektywna

Brownlee przeanalizował rozkład głosów i zauważył, że w wielu przypadkach wygrywało zdjęcie jaśniejsze lub/i z bardziej nasyconymi kolorami. A - jak wspomniałem wcześniej - nie mieli prawa wiedzieć, jak te kolory wyglądają w rzeczywistości.

Głosujący niekoniecznie brali pod uwagę takie aspekty jak rozpiętość tonalna czy szczegółowość zdjęć. Znacząco utrudniła to zresztą ich kompresja przez platformy społecznościowe.

Nie twierdzę oczywiście, że POCO F1 robi zdjęcia złe

Bynajmniej nie piszę tego wszystkiego, by was przekonać, że Pocophone F1 ma słaby aparat. Chciałbym tylko, żeby każdy miał świadomość, że drugie miejsce w takim teście niekoniecznie oznacza, że mamy do czynienia z drugim najlepszym fotograficznym smartfonem świata.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)